Linia czasu WCWI

To historia w pigułce, nie tylko portalu, ale przed wszystkim działań ludzi z nim związanych, bo przecież od początku WCWI miało integrować wędkarską społeczność w erze Internetu. Przypomniano tutaj tzw. kamienie milowe, czyli wydarzenia ważne, pojawiające się po raz pierwszy, a potem kontynuowane, także te smutne i tragiczne. Jednym słowem istotne dla użytkowników portalu od początku do czasów bieżących. Do wielu wpisów dodano odsyłacze do konkretnych artykułów opisujących wtedy przeróżne fakty z życia WCWI. Włączono także możliwość komentowania, bo niewykluczone, że zapomnieliśmy o ważnych datach, czy postaciach, które powinny znaleźć się na tej linii czasu. Liczymy na przypomnienie.


27 lipca 2001

Start WCWI

zrzut niebieskiego To oficjalny początek WCWI – oficjalny, bo Jacek Jóźwiak nacisnął wówczas „start”, ale przecież projekt rozwijał kilka miesięcy wcześniej. Budując treści portalu bazował na swoim bogatym dorobku publikacyjnym, materiałach wydawanych przed erą Internetu w postaci książek, przewodników, artykułów w prasie wędkarskiej i codziennej. Było tego wystarczająco dużo, żeby uruchomiony wtedy portal stał się bodaj największą bazą informacji o wędkarstwie w krajowej Sieci. Informacji tym cenniejszych, że Jacek oprócz lekkiego pióra, rozpoznawalnego stylu, posiadał ogromne, wędkarskie doświadczenie, którym chętnie dzielił się nie tylko na łamach prasy drukowanej, ale także za pomocą pojawiających się coraz to i nowszych rozwiązań interaktywnych. Po latach z pewnością można stwierdzić, że prekursorami WCWI były wcześniejsze projekty domowej strony Jacka Jóźwiaka (wedkarstwo.org – zarejestrowane wówczas w domenie pzw.org.pl – bo nikt decyzyjny w formalnym, największym stowarzyszeniu wędkarskim w Polsce, nie myślał o stworzeniu własnej strony w Internecie!), następnie Rybie OKO, portal szczątkowo istniejący do dzisiaj oraz społeczności Pogawędek Wędkarskich, czatu prowadzonego przez kilku młodych zapaleńców wędkarstwa i technologicznie ogarniętych, żeby coś takiego wówczas uruchomić oraz SWI – Stowarzyszenia Wędkujących Internautów - inicjatywy starszej niż WCWI, mającej swoją historię, ale często wątki działalności powiązane z WCWI. Pod koniec 2001 roku, w drodze konkursu zostało wybrane logo portalu – autorstwa Sławka Rybickiego, które z małymi modyfikacjami jest używane do dzisiaj.
Z perspektywy czasu projekt Wędkarskiego Centrum Wymiany Informacji to była totalna partyzantka, zarówno od strony technicznej jak i formalnej, jednak bez niej z pewnością nie wydarzyłoby się tak wiele pięknych rzeczy.


1-3 lutego 2002

I KKNN w Wildze

1 KKNN Pierwsze spotkanie użytkowników i sympatyków portalu w tzw. realu, czyli poza Internetem. Długo debatowano nad nazwą takich spotkań. W efekcie, na czacie Pogawędek upowszechnił się skrót KKNN co miało oznaczać Krajową Konferencję Naukowo-Nałogową. Naukowość miały uzasadniać prezentacje na tematy szeroko pojętego wędkarstwa, przygotowane przez uczestników, a „nałogowość” – i tu pamięć bywa zawodna – ale z jednej strony chodziło o nałogowe podejście do wędkarstwa, które wciąga niczym znane używki, z drugiej strony i czemu nie można zaprzeczyć, wędkarska brać za kołnierz nie wylewa…
Na to pierwsze spotkanie, po pół roku działania WCWI przybyło ponad 30. użytkowników, co zwiastowało nie tylko rosnącą popularność portalu (było wówczas ok. 2 tys. zarejestrowanych użytkowników), co gruntowało opinię, że do projektu WCWI wielu ludzi podchodzi poważnie. Obecni byli użytkownicy WCWI, związani także z prasą wędkarską, SWI, Pogawędkami, czy Rybim OKIEM, a przyjechali praktycznie ze wszystkich zakątków kraju, od Szczecina, Wrocławia, po Górny Śląsk i Podlasie.
W treściach naukowych pojawiły się informacje o wyprawach wędkarskich w kraju i za granicą, informacje o rynku echosond, a całość była relacjonowana na czacie Pogawędek Wędkarskich. Jak na początek nowego tysiąclecia i ery nowych technologii było to imponujące spotkanie.

Galeria zdjęć


26-28 lipca 2002

I Urodziny WCWI

Załadunek ekipy To impreza plenerowa z okazji pierwszej rocznicy powstania portalu. Nie byle jaka, bo jak czas pokazał Wyspowe Urodziny Portalu powtarzano cyklicznie każdego, następnego lipca. Ta była wyjątkowa z kilku powodów. Po pierwsze, zgromadziła ponad 50. uczestników, a wśród nich byli nie tylko użytkownicy portalu, ale także sympatycy, czy też zwyczajni znajomi wędkarze, chcący skorzystać z niecodziennej okazji powędkowania z Wyszogrodzkiej wiślanej wyspy. Po drugie, przemieściliśmy się z lądu na wyspę wiślaną barką, których dzisiaj coraz mniej, więc była to nie lada atrakcja. W końcu, była to w wielu przypadkach pierwsza i ostatnia okazja na integrację środowisk WCWI, SWI, Pogawędek Wędkarskich i Rybiego Oka.
Późniejsza historia pokazała, że ta sztuka do dzisiaj się nie udała. Pierwsze Wyspowe Urodziny WCWI stały się też tematem największej liczby relacji, fotografii i reportaży, które nadal można poczytać na łamach portalu.

Relacja z imprezy


3-5 maja 2003

1. WSMS

1 WSMS Kolejna impreza ze skrótem do rozszyfrowania. Otóż gdzieś przy drodze krajowej nr 7, między Olsztynkiem a Ostródą jest prywatny, kilkuhektarowy zbiornik (raczej naturalny), nazywany jeziorem Pińskim (to jezioro nieco na wyrost, ale niech będzie). Akwen odkryła Iza, jedna z nielicznych wędkarek wśród użytkowników WCWI. W sumie miejsce niespecjalnie ciekawe (bo przy ruchliwej drodze), ale miało jeden atut. Nadreprezentację szczupaka, w takiej ilości, że panował tam powszechny kanibalizm, a starsze roczniki karłowaciały. Właściciel przybytku udostępnił akwen wędkarzom z WCWI, pod warunkiem przetrzebienia pogłowia szczupaka, co oznaczało, że ryby nie wracały do wody. Jednym słowem odbyło się Wielkie Spotkanie Morderców Szczupaków.
W tej formie impreza przetrwała jeszcze kilka kolejnych lat. Szczupak i Pińskie nie były celem, ale fajnie było rozpocząć letni sezon wędkarski w gronie znajomych z WCWI.

Relacja ze spotkania


Luty 2003 do dzisiaj

Spotkania Mazowieckiego Oddziału WCWI

Spotkanie na Barce Nazwa pewnie nieco przesadzona, bo brzmi bardzo formalnie, ale faktem jest, że grupa ta stanowiła i stanowi bazę najbardziej aktywnych użytkowników portalu. Historycznie rzecz ujmując, to w Warszawie i okolicach buszowali najzagorzalsi przedstawiciele WCWI, których swoimi działaniami, także spoza portalu przyciągnął Jacek Jóźwiak. Spotykając się regularnie częściej także umawiali się na ryby. To z ich inicjatywy pojawiły się Barkowe Spotkania, Pucharowe Środy, wypady na tzw. rafkę, spotkania wigilijne i śledzikowe. Trudno wymienić wszystkie okazje, podobnie jak wszystkich uczestników. Mazowsze wśród użytkowników WCWI zawsze było najliczniej reprezentowane, dlatego przywoływanie nicków ważnych dla portalu postaci jest ryzykowne, bo można kogoś pominąć. Najważniejsze jednak, że są z nami w zorganizowanej formie prawie od początku i mamy nadzieję, że tak pozostanie.

Jedna z relacji


29-31 sierpnia 2003

I Pożegnanie Lata

zrzut niebieskiego Podczas organizacji spotkania w Brańszczyku nad Bugiem uczestnicy i pomysłodawcy nie przypuszczali, że będzie to najpopularniejsze z cyklicznych spotkań w historii WCWI. Zamysł był taki, że skoro wspólnie rozpoczynamy letni sezon wędkarski, to można go też zakończyć. Co prawda przy organizacji kolejnych Pożegnań okazywało się często, że koniec sierpnia nie jest idealnym i wszystkim pasującym terminem. W kolejnych latach spotykaliśmy się we wrześniu, a nawet na początku października, jednak rzeką przeznaczenia był i nadal jest Bug, w różnych odcinkach, z czego graniczny najczęściej, podobnie jak lokalizacja, a mianowicie Starosiele. W tej okolicy Bug wygląda zupełnie inaczej niż w Brańszczyku. Bywało też, że z powodów wysokiej wody łowiliśmy w okolicznych rozlewiskach, starorzeczach, czy dopływach Bugu. Integracja na zakończenie lata 2003 była jednak pierwszym takim spotkaniem, więc należy jej się miejsce na linii czasu. Dodać należy, że o ile wyspowe urodziny, czy zimowa konferencja nie wszystkim użytkownikom mogły przypaść do gustu, o tyle na Pożegnania Lata, nie trzeba było specjalnie nikogo zapraszać. Te wyprawy miały i mają swój niepospolity klimat.

Artykuł o imprezie


17 czerwca 2005

Start

zrzut białego Od 30 stycznia 2005 kilkanaście osób wraz z Jackiem Jóźwiakiem przygotowywało nową stronę portalu. Była oparta o nowy wówczas silnik Mambo (czyli oprogramowanie systemowe), rozwijane podobnie jak poprzedni Nuke na zasadach wolnego oprogramowania z otwartym kodem źródłowym. Zasobów zgromadzonych w WCWI od 2001 r. była połowa tego co jest dzisiaj. Jednak i tak żmudna praca przechodzenia na nowe oprogramowanie zajęła pół roku. Jako ciekawostkę podam, że prawie 600 artykułów nadal jest w archiwach tzw. niebieskiego portalu, bo zespół administracyjno-redakcyjny stracił zapał po odpaleniu nowej wersji, zabrakło czasu albo wszystkiego po trochu. W miarę naszych możliwości będziemy te artykuły przywracać, żeby na zawsze uwolnić się od wielobazowych bytów. Nowe oprogramowanie dawało nowe możliwość programowania wielu opcji i rozwiązań dla użytkowników, które nie mogło być zastosowane w starszej wersji. Poza tym miało być wydajniejsze, bowiem wraz z rosnącą liczbą użytkowników eksponencjalnie wzrastało obciążenie serwerów ruchem, transferem itd. Doszło do tego, że nas nie chciano w żadnej serwerowni wówczas początkującej w Polsce infrastruktury. Kiedy słyszano o zawartości („to taka strona wędkarska…”) uśmiechano się i twierdzono, że nie ma problemu, a kiedy mijał miesiąc, padało przeważnie: „bardzo przepraszamy, ale ruch macie porównywalny do Onetu, a za to trzeba płacić... Nie dalibyśmy rady, gdyby nie ofiarność naszych użytkowników, którzy co miesiąc przelewali, często niemałe kwoty do wspólnej kasy na utrzymanie WCWI. Inicjatywę nazywaliśmy „czapką”. Na szczęście po 3 latach funkcjonowania tej dość niekomfortowej sytuacji przygarnęła nas firma hostingowa, człowieka, który chociaż z wędkarstwem ma niewiele wspólnego, to został naszym użytkownikiem, pojawiał się na portalowych spotkaniach i zżył z nami. Łączy nas wspólne kucharzenie, zwłaszcza nietypowe, na łonie przyrody i w pewnym sensie altruizm. Tak jest do dzisiaj.
W drugie połowie czerwca 2005 ruszyła przygoda z WCWI w wersji 2.0 czyli tzw. białej. Entuzjazm rósł, tak jak liczba użytkowników… Pojawiały się nowe pomysły i nowe idee, jednym słowem rośliśmy w siłę.

Artykuł o odpaleniu białej wersji


Luty-kwiecień 2006

Tworzenie się Krakowskiej Grupy WCWI

Team Kraków Nie była i nie jest to jedyna grupa regionalna wśród użytkowników portalu. Na linii czasu jako pierwsza została umieszczona grupa mazowiecka, ale nie wykluczam, że powinien pojawić się tam także zespół podkarpacki. Wszak byli obecni w naszej społeczności praktycznie od początku istnienia jeszcze na „niebieskim” portalu, a także na spotkaniach w realu. Zapewne wśród pierwszych zarejestrowanych pojawili się także przedstawiciele wędkarzy krakowskich. Mam tu na myśli młodsze pokolenie, bo jak wiadomo do nestorów WCWI jeszcze z czasów czatu Pogawędek należy Andrzej *Sazan*, a Górny Śląsk ogarniali Old_rysiu i Sigi. Liczna i bardzo aktywna Małopolska Grupa WCWI, podobnie jak mazowiecka, rozpoczęła integrację od spotkań w kazimierzowskich pubach, a w sezonie wędkarskim przeszła w okolicę górnej Wisły, a także Sanu i ich dopływów. Spotykaliśmy ją na Urodzinach portalu, na Pożegnaniach lata, a sami powołali do życia Krakowskie Odłowy Smoków. Pomimo różnych ludzkich losów ciągle liczymy na ich wsparcie i zaangażowanie w nowym bycie WCWI.

Spotkanie Team Kraków


1 czerwca 2006

1. Spotkanie Łódzkie

Team Łódź Odkąd pamiętam na WCWI zawsze pisaliśmy, że najsłabszym regionem pod względem miejsc do wędkowania jest Łódzkie z przyległościami. Może i tak, za to wędkarzy, a w tym aktywnych użytkowników WCWI region ma świetnych. Nie tylko zintegrowali się za pośrednictwem portalu, ale szybko organizowali wspólne imprezy, jeździli na takie po całej Polsce i bliskiej zagranicy i chciałoby się napisać, że wszędzie ich pełno. Przewrotnie dobrze byłoby ten łódzki zapał pomnożyć x3 a i tak, jak na możliwości portalu byłoby mało. Jednak cieszyć się należy, że są widoczni, aktywni, chętni i stanowią wraz z Mazowszem podstawę WCWI. Mamy wśród nich kolegów i przyjaciół, jak sądzę nawet wtedy, kiedy WCWI nie będzie. Zawsze można staromodnie do nich zadzwonić, pogadać, umówić się na ryby, albo choćby będąc w Łodzi, Tomaszowie, Sieradzu, Piotrkowie wypić piwo w dobrym towarzystwie.

Spotkania Team Łódź


4-6 maja 2007

1. KOS

1 KOS Górne (małopolskie) odcinki Wisły są zgoła inne niż stateczna rzeka środkowego i dolnego biegu. Nie oznacza to, że mniej czarujące, zwłaszcza dla wędkarzy. Tę cechę wykorzystała z powodzeniem ekipa Krakowskiego Zespołu WCWI organizując pierwsze z cyklicznych spotkań, nazywane Krakowskim Odłowem Smoków. Tytułowe stwory wcale nie były w nazwie na wyrost, bo członkowie zespołu niejednokrotnie podnosili nam adrenalinę zdjęciami złowionych tam kapitalnych sumów, brzan, dzikich karpi czy amurów. Stąd też, każdy kto jechał na KOS miał nadzieję na przygodę życia. W efekcie bywało różnie, bo jak wiadomo ryby, zwłaszcza te duże gwaru nie lubią, więc trudno się dziwić, żeby czekały pod brzegiem, na którym zgromadziły się 3 tuziny Wucewujaków. Choć spektakularnych wyników wędkarskich nie odnotowywano, to począwszy od pierwszego KOS-u na początku maja 2007, także na kolejne użytkownicy WCWI zawsze chętnie podążali. Tym bardziej, że impreza ta zastąpiła majowe „mordowanie szczupaków”, które miało swoje 4 edycje, a 5. w Domaniowie już się nie odbyła. Za to z Domaniowem związane są zimowa konferencja i co najmniej 2. edycje Przywitania Jesieni, które organizowała ekipa radomska.


10-12 sierpnia 2007

1. Najazd na Litwę

1 Najazd na Litwę Mieliśmy i mamy polskojęzycznych użytkowników na całym świecie. W sumie to rodacy porozrzucani w Europie i poza nią w drodze za lepszym życiem, nieraz z powodów historycznych. Tak też jest z silną ekipą litewską. Co najmniej kilku nie tylko zarejestrowało się w WCWI, ale i regularnie pisywało relacje z wypraw nad litewskie wody. Ukoronowaniem ich aktywności była organizacja spotkania o nazwie najazd, zapewne w odpowiedzi na mickiewiczowski zajazd. Poza miejscem, pewnie niewiele z tym literackim miał związków, wszak było wędkarskie, a nie zbrojne, jednak – jak wynika z relacji – było nad wyraz udane. Nasi litewscy przyjaciele, w miarę swoich możliwości zaskoczyli sprawnością i perfekcją organizacji, troski i prawdziwie staropolską gościnnością. Zorganizowali pobyt, zawody i konkursy i całą masę atrakcji. Poznanie człowieka w Sieci a konfrontacja z nim w świecie rzeczywistym to dwie różne sytuacje, jednak w przypadku litewskich najazdów śmiało można napisać, że rzeczywistość przerosła wyobrażenie. Zresztą potwierdziła to także podobna impreza zorganizowana w następnym roku.

Relacja z imprezy


27-29 czerwca 2008

1. Spływ Polską Amazonką

Spływ z 2011 Impreza inna niż wszystkie. Nie dość, że jak najbardziej wędkarska, to jeszcze połączona ze spływem kajakami, łódkami a w ostateczności czymkolwiek, co utrzymuje się na wodzie. Spływ odbywa się śladem szlaków kajakowych Narwi w granicach Narwiańskiego Parku Narodowego. Organizatorzy załatwiają możliwość wynajęcia pływadeł, noclegi, przeładunki wystarczy mieć tylko chęci i odwagę skorzystać z okazji. Dla użytkowników WCWI ta wyprawa powinna być obowiązkowa, bo zapewnia w jednym wszystkie atrakcje obcowania z unikatową przyrodą na wyciągnięcie ręki (łącznie z komarami). Choć odbyło się 5 edycji, to mamy nadzieję, że wpisze się na dłużej w kalendarium przyszłych imprez portalu. Organizacją zajmował się Kryskon i Morsik i jeśli znajdą godnych następców, to impreza jest jak najbardziej realna.

Relacja ze spotkania


17 sierpnia 2008

5 tys. użytkowników

Po 7 latach działalności w Internecie, WCWI „dorobiło się” 5. tysięcy użytkowników. Tym 5-cio tysięcznikiem okazał się Jacek (Jumper), który nie tylko został wyróżniony, co stał się aktywnym uczestnikiem wielu naszych, portalowych spotkań. Świętowanie 5 tys. użytkowników było także okazją do podsumowania naszej działalności. Późniejsza historia pokazała także, że weszliśmy w fazę dojrzałości. Po tym fakcie, aż do dzisiaj liczba użytkowników ani nie przyrastała już tak dynamicznie, a ci, którzy z nami byli od początku, nieco osłabli w aktywności. Nastała era mediów społecznościowych, era konkurencji i pożerania takich inicjatyw jak nasza.

Artykuł o wydarzeniu


22 listopada 2009

Zmarł Janusz Niczyporowicz *Bulba*

Ostatnia wyprawa Janusza Niczyporowicza *Bulby*. Tak można nazwać Jego ostatnie wędkowanie. Dostał zawału podczas załadunku łódki przed wędkowaniem. Niezbyt często uczestniczył w życiu WCWI, jednak zwłaszcza na Podlasiu, gdzie mieszkał, organizował imprezy pn. Drapieżnik, czy Noc Traperów. Bywało u niego wielu spośród nas… [*]

Notka wspomnieniowa


22-24 lipca 2011

X Urodziny WCWI

X Urodziny Jubileuszowa wyspa to powrót na Kępę Wyszogrodzką, miejsce w którym odbyły się 1. urodziny portalu. Tym razem było kameralnie, przybyli ci, którzy przez lata najściślej związali się z losami WCWI. Za to było różnorodnie: wędkarsko, tanecznie, kucharsko i sympatycznie. Zresztą można o tym poczytać w relacji i komentarzach. 10 lat istnienia portalu to szmat czasu, wspomnienia nie-do-przegadania! Ale także pewne przemyślenia i postanowienia. O sposobach na poprawę relacji, wejściu w nowoczesność, przyszłości, Życie i tak nas zaskoczy, bo takie przecież było i jest. Na urodzinach byli przedstawiciele najważniejszych zespołów regionalnych: krakowskiego, łódzkiego, mazowieckiego i radomskiego. Nawet jeśli towarzystwo nie było liczne, to jednak rokujące na przyszłość.

Relacja z Urodzin


7-9 lipca 2012

5. Spływ Polską Amazonką

5 Spływ w NPN Hardokorowy spływ meadrami Narwi i Biebrzy doczekał się małego jubileuszu. To już piąte spotkanie twardzieli z WCWI (i nie tylko), którzy najgorętszy z miesięcy postanowili spędzić nad wodą, w łódkach, kajakach, wśród tataraków mylących drogi i świat oraz gromady komarów nad głowami. Impreza warta przeżycia za wszelkie pieniądze i wymagająca wielu wyrzeczeń. Choć raz w życiu każdy powinien spróbować, tym bardziej, że logistycznie impreza jest niezwykle wymagająca, a nasi użytkownicy wkładają w jej organizację masę wysiłku.

Relacja ze spływu


Lipiec 2012

Zmiana ustaleń planowania imprez portalowych

W lipcu, jak zwykle odbyło się urodzinowe spotkanie na wyspie w okolicach miejscowości Holendry. Nie chodzi jednak o przywołanie kolejnej, podobnej w przebiegu imprezy (chociaż, co wiedzą bywalcy, impreza z nazwy bywa ta sama, a jednak zawsze pojawia się jakiś nowy wątek, przygoda, czy okoliczności). Na osi czasu kolejne urodziny znalazły się nieprzypadkowo, bowiem podczas nich ustaliliśmy ważne zmiany w kalendarium imprez cyklicznych. Chodzi o 2 wiodące spotkania użytkowników portalu, czyli Urodziny Portalu i Zimową Konferencję. Postanowiliśmy, że obie imprezy będą odbywać się co 2 lata, dodatkowo w roku, w którym jest KKNN nie będzie Urodzin. Poza tym Urodziny organizować będziemy w ostatni weekend lipca (oczywiście jeśli będzie taka wola i zainteresowanie użytkowników), a konferencje odbywać się będą w drugi weekend lutego. Pozostałe imprezy stały się z cyklicznych okazjonalne, więc jak ktoś, coś zorganizuje, to staramy się bywać. Decyzję podjęto w obliczu spadającej frekwencji, nazywaną także „zmęczeniem materiału”, po prostu na kiedyś licznie odwiedzane, najważniejsze spotkania WCWI zaczęło przyjeżdżać coraz mniej osób. Znak czasu… a może coś innego?


4 marca 2013

Zmarł Jacek Jóźwiak *jaj*

Jacek był pomysłodawcą i współtwórcą WCWI. Dziennikarz i autor wielu publikacji o tematyce wędkarskiej. Uczestniczący w życiu portalu użytkownicy przeważnie nie są przygotowani na takie wydarzenia, nikt nie jest. Dla wielu był wzorem nowoczesnego wędkarstwa, wychowali się na Jego książkach. I chociaż użytkowników WCWI to co ostateczne nie omijało, bo w pierwszych latach działania portalu zmarł ciężko chorujący Wiktor, potem w 2009 r. Bulba, a także tragicznie Michał *placek* (w 2011 r.) to odejście Jacka zamknęło pewien etap istnienia WCWI [*]

Notka wspomnieniowa


8 czerwca 2013

Zmarł Krzysztof Kondzior *Kryskon*

Rok 2013 rozpoczął się źle i nie zamierza odpuszczać. Każdy człowiek jest ważny, ale nieliczni niezastąpieni. Ilekroć będziemy nad Biebrzą, Narwią, wspomnijmy Krzyśka, to było Jego życie, pewnie tam znalazł przeznaczenie [*]

Notka wspomnieniowa


10-12 sierpnia 2013

Zlot nad Zalewem Sulejowskim

Zlotowicze Chociaż w latach nieparzystych nie organizujemy urodzin, to nie znaczy, że nie może być żadnych innych imprez. Wręcz odwrotnie, zachęcamy do organizacji i udziału. Na wysokości zadania w połowie sierpnia stanęła ekipa łódzka, która wzbogacona informacjami o potrzebie eliminacji żarłocznych sumów, które nie są pożądane w zbiorniku zorganizowała użytkownikom WCWI zlot nad Zalewem. Wbrew obawom o małą frekwencję reprezentacja uczestników była bardzo dobra. Kiedyś na jednej z wysp urodzinowych ktoś podrzucił myśl, że być może trudne, traperskie warunki pobytu na wyspach odstraszają wielu chętnych do wspólnego świętowania urodzin. Nie wiadomo, czy to prawda. Faktem jest, że obecnych nad Zalewem kilkunastu użytkowników połowiło, poimprezowało i wypoczęło. Zdaje się, że to dobry prognostyk na przyszłe imprezy w tym miejscu.

Relacja ze spotkania


19 września 2013

Zmarł Bolesław Michalski *Wędkoholik*

Bolesław był z nami od początków portalu. Może nie tak aktywnie jak inni użytkownicy uczestniczył w codziennym życiu WCWI, ale wielowątkowymi dyskusjami na forum, kilkunastoma artykułami o wędkarstwie jakie lubił, czyli jeziorowych zasiadkach zapadł nam w pamięci. Po kilku latach bytności wśród społeczności WCWI postanowił „pójść na swoje” i stworzyć własną stronę także o swoich ulubionych metodach wędkarskich. Zaglądał jednak, czasem coś napisał. Zawiązał wiele znajomości, a nawet przyjaźni z naszymi użytkownikami. Długo i ciężko chorował, ale hartem ducha mógł obdarzyć niejednego z nas [*]

Notka wspomnieniowa


17 grudnia 2014

Włamanie do WCWI

Umieszczanie takich informacji na osi czasu portalu nie jest chlubą dla administratorów. Po polskiej Sieci przetoczyły się wówczas podobne incydenty, które w słabszych punktach oprogramowania stron internetowych narobiły sporo zamieszania. Nie ustrzegliśmy się tego, bo posiadaliśmy nierozwijane już systemy, oparte na rozwiązaniach sprzed 5 lat. Taki czas dla technologii informatycznych to jak dwie dekady w życiu człowieka. Trudno się dziwić, że zniknęliśmy na kilka dni z Sieci. Udało się odtworzyć wszystkie dane z kopii zapasowej, ale nasz prowajder musiał zmienić środowisko na nowsze (stare było utrzymywane wyłącznie dla takich projektów jak nasz, ale niestety okazało się „dziurawe”). Zmiana środowiska spowodowała, że od czasu włamania WCWI zdestabilizowało się, pojawiło się dużo błędów, a niektóre opcje w ogóle przestały działać (galerie, wyświetlanie artykułów itd.). Po raz pierwszy pojawiła się konieczność zmiany oprogramowania na nowe. W sumie przerażająca wizja, bo niby kto miałby to zrobić? Nie mieliśmy już tylu zaangażowanych użytkowników jak na początku 2006 r. A w 2-3 osoby bezpośrednio zaangażowane w administrację WCWI, w dodatku przy 3-krotnie większej zawartości portalu to wyzwanie z rodzaju „mission impossible”.


27 października 2015

Zmarł Hilary Jaloszyński *Hiljot*

Był nestorem WCWI, budzącym powszechny szacunek i podziw. Przyczynił się do powstania merytorycznej zawartości portalu jak mało kto. Jego opowieści, poezje, recenzje prasy wędkarskiej pozostają w spadku, korzystajmy z niego pamiętając o śp. Autorze.

Notka wspomnieniowa


17 kwietnia 2016

Koniec „białego” WCWI

Był to fakt nieunikniony, chociaż wszelkimi zaklęciami oddalany. Kolejna aktualizacja środowiska na serwerze w firmie, która nas utrzymywała w Sieci skutkowała tym, że przestała działać większość portalowych opcji. Poza jakąś grafiką i paroma modułami stanęło wszystko, a na stronie wyświetlane były dziesiątki błędów. Wówczas jedynym rozwiązaniem było zaprojektować na nowo stronę WCWI wraz z przeniesieniem prawie pół miliona rekordów z danymi. Podjęliśmy próbę znalezienia chętnych do wykonania komercyjnej migracji, ale szacunkowe wyceny oscylowały wokół kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Nawet zakładając dobrą wolę setki użytkowników to koszt wyniósłby kilkaset złotych na użytkownika. Kilkuosobowo podjęliśmy decyzję o samodzielnej migracji danych i planach oparcia nowego WCWI na rozwojowym oprogramowaniu. Oczywiście wymagało to poświęcenia więcej czasu niż przy profesjonalnym zleceniu, jednak taką drogę wybraliśmy.
Jako narzędzie jednostronnej komunikacji 20 kwietnia 2016 uruchomiliśmy prostą stronę z komunikatami zespołu administracyjnego. Optymistycznie założyliśmy, że przeprowadzka zajmie ok. pół roku do roku…


1 lipca 2019

Publiczne otwarcie WCWI

Oficjalnie wystartowaliśmy portal w wersji 3.0. Pomyślne testy prowadziliśmy już od marca br., ale w związku z tym, że pracowaliśmy na „żywej tkance” pojawiały się coraz to i nowsze aktualizacje oprogramowania. Zresztą tak było przez cały czas przeprowadzki, do tego stopnia, że miesiące zamieniły się w lata. Takie opóźnienie można tłumaczyć wieloma przyczynami, pytanie tylko czy ma to większy sens? Ktoś może powiedzieć, że wielopiętrowe biurowce buduje się dzisiaj w krótszym czasie… Ma rację, z wyszkoloną ekipą, na 3 zmiany można i w rok. My takiego komfortu nie mieliśmy. Pracowaliśmy w miarę wolnego czasu, a bywały miesiące, że w ogóle, bo przecież życie plecie swoje ścieżki, a zobowiązania zawodowe i rodzinne okazują się ważniejsze. Może w ogóle popełniliśmy błąd na początku projektu, bo trzeba było powtórzyć scenariusz z przejścia „niebieskiego” na „białe”? Odrzuciliśmy go jednak, bo chociaż portal został odpalony w pół roku, to nigdy nie przenieśliśmy wszystkiego.
Dzisiaj, po ponad 3 latach pracy macie tu wszystko co było w poprzednim portalu, poza postami na forum, bo tych jest ponad 100 tys. i ich ulokowanie w bazie danych i porządkowanie, żeby działały wiązałoby się pewnie z kolejnymi 3 latami pracy. Jednakże jeśli ktoś pamięta ciekawe wątki z forum to opisując temat w przybliżeniu może uda nam się go znaleźć i przywrócić do odpowiedniego działu w obecnym systemie forów. Zgłaszać też można wszelkie niedociągnięcia, braki zdjęć itp. Będziemy poprawiać te rzeczy na bieżąco.
A tymczasem cieszmy się z zamknięcia kolejnego milowego etapu w życiu WCWI.



Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy