Żwirowisko zakwalifikowało się do moich ulubionych łowisk w pobliżu Opola, ponieważ przekonałem się, że każdy, nawet początkujący wędkarz może tam sprawdzić lub poćwiczyć swoje umiejętności. Różnorodność ryb występujących w tym akwenie jest duża. Można tam znaleźć małe leszczyki, płocie idealne wprost na żywca, to z czego słynie tamtejszy akwen, czyli karpie, amury, są także okonie, szczupaki (z tego też znane jest to łowisko), słyszałem nawet o sandaczach, ale tego zagwarantować nie jestem w stanie, ponieważ nigdy żadnego sandacza tam nie złowiłem. Plagą jak w większości łowisk Opolszczyzny są byczki, które czasem tak niemiłosiernie się zażerają, że nie można ich wyczepić i trzeba wiązać nowy hak.

Dużym plusem żwirowiska jest zróżnicowanie głębokości. Od strony plaży jest głęboko, i tam, jak również w zagłębieniu, do którego po drugiej stronie można podejść w zwykłych gumowcach, żerują szczupaki. Na swoim koncie mam 63 cm szczupaka właśnie stamtąd. Po lewej stronie od plaży w „lasku” znajdującym się zaraz przy brzegu można fajnie zapolować z dużą gumą na okonia nawet do 25 cm. Sam takiego złowiłem. Na przeciw plaży jest dość głęboko i tam można posiedzieć za amurem. Nie dalej jak kilkanaście metrów dalej jest kolejna plażowysepka. Od innych wędkarzy dowiedziałem się, że jest to podobno bardzo dobre miejsce na sandacze.

Obok znajduje się kolejna wysepka, i tam spad jest łagodny, ale z lewej strony od tego miejsca można próbować dowolnej metody, bo jest dość głęboko (zakole bez dostępu z lądu). Na drugiej plaży wędkarze polują na szczupaka w ww. zagłębieniu, ale mówią, że podchodzi tam również karpik. Kolejne stanowisko jest typowo leszczowe, idealne miejsce do bata. Leszcze łowią tam raczej małe, ale nie jestem tam co dzień, więc nie wiem, czy nie zdarzają się większe sztuki. Minusem, jest to, że jest tam pełno zatopionych przedmiotów po libacjach alkoholowych, części samochodów, foteli i dużo opakowań po zanęcie. Na szczęście takie „naloty” trafiają się dość rzadko i przeważnie jest cicho i spokojnie.

Na plażę można dostać się samochodem z tym tylko, że prowadzi do niej tylko jedna droga od ulicy Krapkowickiej, prosto i wylotówką chyba drugi zakręt w lewo (nie pamiętam dokładnie, bo jeżdżę tam rowerem). Jeśli ktoś ma inne lub dodatkowe informacje lub w moich będzie jakiś błąd proszę o wiadomość.

Jest to mój pierwszy tekst na WCWI, dlatego proszę o wyrozumiałość. Pozdrawiam!

Klaudiusz Jucha *laser_op*

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy

Komentarze   

Bardzo fajny artykuł i zachęta do łowienia na tym łowisku. Może zawitam niedługo do Opola, to się przejadę na rekonesans :)
Podziękowanie dla Klaudiusza. Rzadko ostatnio ktoś zdradza swoje łowiska, tym bardziej jeszcze wielkie dzięki. Niestety do Opola mam za daleko, ale miło poczytać, ze koledzy mają jeszcze gdzie wypocząć i wędki pomoczyć. :)
Bravo za artykulik, przydałoby się zdjęcie jakieś na okrasę to już byłoby super. Ale jeszcze raz bravo!!! Intrygują mnie te łowione \"byczki\", czyżby to nasz karaś \"japończyk\"?
\"byczki\" to inaczej sumiki amerykańskie zwane tez \"koluchami\"-zależy od regionu :)
Moim zdaniem \"byczek\", to nie co innego jak trawianka, perccottus glenii, okoniokształtna rybka, dorastająca do 25 - 30cm i wadze do 250 - 1000g. Introdukowana w Polsce przed rokiem 1993. Jeżeli już się pojawiła w jakimś akwenie, a szczególnie małym, jak wyżej opisane przez Klausiusza, to można na nim postawić krzyżyk. Te byczki żrą wszystko co się porusza w wodzie,a jak już niczego nie zostaje, to pożerają się nawzajem. Nie wiem jak w Polsce, ale np. w Rosji ten rotan (ros. nazwa) jest istną plagą, zwłaszcza w małych karasiowych zbiornikach, gdyż właśnie one są ich przysmakiem.
Klaudiusz - przydałoby się chociaż kilka fotek! :grin
Klaudiusz - wybacz literówkę w Twoim imieniu... :roll
http://www.lakefishing.com.pl/rat_sum/index.php a propo sumika vel kolucha
\"płocie idealne wprost na żywca,\"???duży ten żywiec :)
Sorki ale jestem starej daty i zachował mi się wymiar ochronny płoci :grin
P>s.do poprzedniego komentarza :P
Byczki to na 100 % sumiki karłowate, niespotkałem innej ryby tak nazywanej, a już na pewno nie jest to trawianka. W tym regionie jeszcze nie występuje masowo. Co do artykułu to zachęcam, abyś pisał częściej, bardzo fajnie się czyta :grin
Pisz więcej! Byczki, czyli sumiki karlowate sa rzeczywistą plagą stawów i żwirowni opilszczyzny. I nieważne co masz na końcu (że się tak brzydo wyrażę) kija. Kuku, biały, ciasto. Jedzą wszystko. I szybko. I maja taki dziwny metabolizm, że prosto z pyska haczyk ląduję w... no tam, gdzie rzeczywiście trudno wyciągnąć. :)
Koluchy to także plaga starorzeczy Wieprza i Tyśmienicy w okolicy Kocka. Spotkałam je także w starorzeczu Pilicy koło Inowłodza. Fakt, żrą wszystko i głęboko. Jak są w zbiorniku, w miejscu, gdzie łowisz, nie dopcha się do haczyka żadna inna ryba.Można sie o nie skaleczyć (koluch!) a ranka, choć niewielka, paskudnie się paprze.
Czyta się fajnie, pisz dalej! :D
Na szczęście koluchy nie dotarły do Sochaczewa ani w okolice :)
Fajnie, że piszesz o swoim łowisku, bo o to chodzi w Wędkarskim Centrum Wymiany Informacji.
Co do sumików karłowatych to w moim rejonie od dwudziestu lat to istna plaga ale od chyba 7 - 8 lat jak wpuszczono w niektóre zbiorniki rodzimego suma którego coraz więcej jest w naszych wodach sumika bywa coraz mniej.
U nas w zalewie (łowisko specjalne) wpuszczono dużo suma i teraz sumik karłowaty to rzadkość.
Dziękuję za wzsystkie komentarze...
Płotki dochodzą tam od 5-15 cm pod trzcinkami niedalego plaży. Szcupaki pożerają je masowo.
Bycki(sumiki karłowate)różnią się od Japońców (Bo jest to odmiana Karasia)(z tego co wiem). Na byczki mam jednak swój sposób. Otórz byczki opmimo swojej żarłoczności na opisywanym akwenie są wybredne co do grochu. Jeśli założymy groch mamy 50 % mniejszą szanse na złowienie bolącego przyłowu.:)
laser_op@interia.pl
Jeśli ktoś chce dowiedzieć się więcej sczegółów dotyczących łowiska, które miałem przyjemność opisywać, proszę pisać na maila, a ja natychmiast w miarę możliwości odpowiem jak najlepiej potrafię :)
Pozdrawiam:
Klaudiusz Jucha, Opole
Obiecuję również trochę zdjęć z opisywanego łowiska oraz, że kolejny artykuł ukarze się w miare możliwości jak najszybciej :)
Zdjęcia dostępne są w moim profilu... pozdrawiam :)