Zapraszamy do udziału w 11. Urodzinach Portalu, które obędą się w dniach 10-12 sierpnia 2012 r. na wyspie w okolicach Góry Kalwarii (ok. 8 km w kierunku południowym).

W jej poszukiwaniu przepłynęliśmy Wisłą podczas rekonesansu 50 km. Pokonaliśmy drogę od poprzedniej wyspy urodzinowej po tej stronie Warszawy (dla przypomnienia na wysokości miejscowości Holendry w 2009 r.) aż do Karczewa (na prawym brzegu). Zawijaliśmy do kilku innych wysp, które przy tym stanie wody (185 cm w stacji W-wa Nadwilanówka) połączone był ławicami piachu z brzegiem, albo w ogóle nie udawał się do nich podpłynąć. Z namierzonych w Google Maps wysp (zrzut umieściłem w zaproszeniowym poście na forum). Tylko ta największa okazała się sensowna i śmiało można stwierdzić, że na przebytym odcinku Wisły jest to też dobre miejsce wędkarskie.

Zamieszczamy ilustrację poglądową z zaznaczonymi najważniejszymi punktami orientacyjnymi.

Do miejscowości (Podosowa), w której uzgodniliśmy miejsce parkingowe najdogodniejsze z punktu widzenia dojazdu do rzeki dostaniemy się drogą nr 79 z Góry Kalwarii w kierunku Warki/Kozienic. Z tej drogi powinniście skręcić na wschód w drogę biegnącą wśród sadów (to droga asfaltowa). Skręt jest w okolicach N51.54,37 E21.13,9. Po skręcie ;) dojeżdżacie do przedostatnich zabudowań. Po lewej stronie jest duże i ogrodzone gospodarstwo (N51.54,568 E21.13,510), po prawej stronie mieszkają gospodarze.

Właściciel jest uprzedzony o naszym przyjeździe i będzie pomagał Wam zaparkować na posesji, tak abyście nie zastawili drogi ciągnikom i innym maszynom. Należność za parkowanie ja ureguluję. Zanim jednak zaparkujecie, sugeruję, abyście dowieźli bagaże do brzegu Wisły. Skręt do sadów i do Wisły zaznaczyłem na powyższej mapce, a jest on tuż za gospodarstwem (wzdłuż znajduje się betonowy płot). Wlot drogi widać na poniższych zdjęciach.

Jadąc drogą należy uważać, bo miejscami jest ona wyłożona tłuczniem i zbyt szybka jazda może zakończyć się uszkodzeniem zawieszenia.

Dojazd do rzeki wynosi od 420 do 470 metrów w zależności od opcji dojazdu. Żółtą strzałką oznaczyłem miejsce bliższe, ale może być zajęte przez wędkarzy i trudno mi będzie Was stamtąd odebrać, żeby nie wpłynąć im w zestawy. Jeśli jednak miejsce będzie puste to śmiało możecie tam dojechać. Można się upewnić, że nie ma tam samochodów, bo tam, gdzie przeważnie biwakują widać z końca sadów.

Lepsza opcja zapakowania się do łodzi będzie jednak w miejscu oznaczonym strzałką fioletową. Dojazd do tego miejsca widać na zdjęciu poniżej. Można jechać górą i dołem (lepiej) i zgodnie z wyjeżdżoną ścieżką dojechać powoli do brzegu. TU UWAGA. Zarówno w pierwszej jak i w drugiej opcji lustro odnogi Wisły znajduje się ok. 3 metrów niżej. Bardzo uważajcie, żeby za blisko nie podjeżdżać, żeby nie narobić sobie kłopotów!

Na kolejnym zdjęciu Bartek stoi na krawędzi brzegu, tuż za nim jest rzeka, ale tak blisko nie podjeżdżajcie!

Oczywiście po wyładowaniu trzeba samochody odprowadzić do gospodarstwa i jeśli nie będzie gospodarza, po prostu zapukać do domu naprzeciwko, żeby otworzono Wam bramę i pozwolono zaparkować. Po dojeździe zadzwońcie do mnie, to przypłynę po Was do brzegu. Starajcie się także przejeżdżać w ciągu dnia, bo po zmroku może być ryzykownie zarówno dla mnie jak i dla Was poruszać się po okolicy.

Na wyspie, którą wybraliśmy na spotkanie znajduje się polana idealna do ustawienia namiotów. Można będzie nieco przytulić się do drzew, gdzie w zależności od pogody może będzie nieco chłodniej.

W samo zadrzewienie raczej nie będziemy wchodzić, gdyż wyspę zamieszkają bobry (ich ślady widać na brzegach wkoło wyspy), a odwiedzają ją dziki, jeleniowate, a nawet łosie (tak nam mówili napotkani wędkarze). Zwierzęta dostają się na nią przykosami od południowej, najpłytszej strony.

Wokół wyspy za wyjątkiem krótkich odcinków na krańcach południowym i północnym płynie nurt głównego koryta Wisły i odnogi. Głębokości odnotowaliśmy echosondą.

W paru miejscach są świetne stanowiska pod przystawkę (fedder czy spławikówkę), a także można pobawić się przepływanką. Oczywiście wszechobecny jest boleń. Podczas naszego pobytu, do ciemnej nocy (nocowaliśmy na wyspie) słychać je było przy licznych konarach i tuż przy końcu przykos. Niektóre z nich szacowaliśmy na 70-80 cm.

Użytkownikiem rybackim tego odcinka Wisły jest Mazowiecki Okręg PZW (obwód nr 3). Zezwoleń raczej nie zdobędziecie u swoich skarbników. Ja musiałem jechać na Twardą do kasy w siedzibie okręgu. Dla zrzeszonych opłata okresowa, 1-dniowa (bez trollingu) wynosi 20 zł, 3-dniowa - 40 zł, a dla niezrzeszonych, 1-dniowa 50 zł, a 3-dniowa 100 zł. Sprawdźcie czy Wasze koła (okręgi) mają porozumienia z Mazowszem (źródło).

Na wyspę przywozicie ze sobą wszystko to,  co niezbędne na kampingu: namioty, śpiwory, karimaty, krzesełka… zresztą bywalcom nie muszę zdaje się przypominać, co się może przydać? Tradycyjnie w sobotę przygotuję Wam jakiś "admiński" posiłek. Nie wiem jeszcze co to będzie i nie ukrywam, że uzależniam to od Waszej frekwencji. Pojawi się też opłata organizacyjna, czyli ok. 20 zł od samochodu za parking, które zbiorę od Was i wręczę właścicielce posesji.

To chyba wszystkie ważniejsze informacje, które powinniście znać. Proszę o deklaracje przybycia i ewentualnie godziny (dni) przyjazdu. Ja na miejscu będę najwcześniej ok. 12 w piątek (10 sierpnia). Jeśli jakaś liczna ekipa zamierza przyjechać  rankiem toteż proszę o kontakt, postaram się coś zaradzić z wcześniejszym transportem Śmigłej do miejsca przeznaczenia. Jeśli o czymś zapomniałem to też proszę o pytania.

PS. Przy okazji bardzo dziękuję: Bartkowi za pomoc, łódkę z wyposażeniem, udział i wspólny pobyt na wyspie, a mojemu szwagrowi Krzyśkowi za transport, zwodowanie i odebranie nas z rekonesansu. Bez Was nie byloby to możliwe!

Do zobaczenia wkrótce
TJ

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy

Komentarze   

Ze zdjęć wyspa bardzo przypomina \"naszą Jelenią\". :)
Dziękując za organizację spotkania uprzejmie potwierdzam naszą obecność.
Korsarzowie - przyjazd w piątek w godzinach mocno popołudniowych. Wyjazd - niedziela.

Do zobaczenia :)
Potwierdzam przyjazd piątek ok.17-19.00
Po drodze mogę kogoś zgarnąc trasa - Chełm,Lublin,Puławy,Kozienice itd , chyba że przewianie poklimatyzacyjne połamie mnie do reszty.
Pozdrawiam
Mirek63
Jako jeden z \"odkrywców\" wyspy będę w piątek, nie wiem o której. Zamawiam dwie porcje smakołyku admińskiego. :grin
Łódź będzie. Tyle tylko, iż nie wiem czy 4, czy 5 osób. Zorro się coś tam odgrażał, ale głowy nie dam :grin
Piotrek. Jak Zorro jakimś niewysłowionym cudem się pojawi, to daj mu po łbie w moim imieniu. On będzie wiedział za co :grin
TJ, mała poprawka, będzie nas nie więcej jak czterech. Termin przybycia podam jutro po południu :)
WCWI-czkom i WCWI-czom z okazji XI urodzin życzę czystych i rybnych wód! rysio_h PS. Bawcie się dobrze na urodzinach:-)
Witam ponownie. Łódź będzie w składzie: Wieszak, Pomuchel i Novis. Ruszamy w piątek po południu. Postaramy się być przed zmrokiem.
P.S Dzięki rysio_h :grin
O kruca, jakże niemiło mi będzie Was nie widzieć . Niestety, nie jest to możliwe, pływam sobie po Bałtyku. Pogoda jak widać nie rozpieszcza, trudno :sigh .