Konstrukcja oparta jest na znalezionych w sieci opisach, choć w moich rękach przeszła szereg modyfikacji, i jej przewaga nad innymi projektami handmade tego typu polega min, na niewiarygodnej wręcz prostocie wykonania, możliwości szybkiej zmiany dyszy powietrza, możliwości regulacji i zmiany podajnika farby, oraz zadziwiającej jak na tak prostą (by nie powiedzieć  prostacką) konstrukcję funkcjonalności całego ustrojstwa.

Można tą maszynerią malować dosłownie wszystkim. Ja sam testowałem różne farby od rozcieńczonej 50/50 akrylowej Śnieżki do ścian, przez - farby plakatowe i tempery, rozcieńczone humbrole, srebrzanki i złocianki wszelkiego typu, pigmenty stosowane w mieszalnikach farb akrylowych, po tusze kreślarskie i tusze do pieczątek (moje ulubione, choć trzeba używać przy nich rękawiczek ochronnych). Wystarczy tylko odpowiednio modyfikować układ średnicy dysz. I tu piękno rozwiązania - wystarczy wyjąć jedną dyszę, założyć inną, by móc malować farbą o innej gęstości lub uzyskać większe/mniejsze skupienie strumienia farby.

Można też urządzenie rozbudować/modyfikować wedle uznania. Jak ktoś chce, to można dorobić zbiorniczek górny/dolny/boczny farby. Można zmieniać średnicę dyszy a przez to strumień powietrza tak, by uzyskać żądane efekty.

Łatwo się buduje, łatwo się maluje i czyści, części kosztują kilka groszy, efekty są całkiem przyzwoite więc postanowiłem podzielić się z Wami opisem może komuś z Was zechce się wykorzystać mój patent i będzie zadowolony, może Ktoś wprowadzi modyfikacje i ulepszenia, i również podzieli się z Nami opisem.

Do napędu mazaka służy mi butla z CO2 z regulacją ciśnienia na reduktorze, a sam aerograf ma zawór wł./wył. przepływ gazu i gotowe. Budowa jest na tyle prosta i niewymagająca specjalistycznych narzędzi, że każdy kto wyskrobie przyzwoitego woblera, zmontuje też bez problemu takie coś.

Przepraszam z góry za kiepskie fotki, wydaje mi się, że wszystko jest na tyle banalne, że będzie jasne nawet na podstawie tak kiepskiego materiału poglądowego.

Tak prezentuje się gotowe urządzenie.

MATERIAŁY
Do zbudowania aerografu potrzebne będą nam zupełnie nieprofesjonalne materiały i narzędzia. W zasadzie wszystko (oprócz złączki szybkozłącza, z której wykonamy korpus zaworu) znajduje się na foto, myślę też, że wszystko to znajdzie się w szufladach każdego domowego warsztaciku.

Potrzebujemy:
1. Metalowy wkład zenith  a w zasadzie jego cienką część, lub inną miedzianą/mosiężną rurkę o podobnej średnicy
2. Aluminiowy lub mosiężny nit do sklepywania o średnicy równej wewnętrznemu prześwitowi w złączce (wyjaśni się na dalszych fotkach), oraz o łepku oszlifowanym tak, by swobodnie wchodził w wentyl (4) i go otwierał.
3. kawałek rurki z tworzywa  najlepiej, kawałek przewodu ciśnieniowego 4 mm, o średnicy wewn. 2 mm (taki jest idealny do spasowania pozostałych elementów).
4. Wentyl z dętki rowerowej/samochodowej. Ważne by był to typ wentyla jak w samochodach, który otwierany jest przez wciśnięcie tego koreczka w środku  (każdy chyba wie jak się spuszcza powietrze z koła samochodu lub ma rower z wentylami tego nowego typu).
5. Pisak/flamaster najlepszy taki jak na foto bo do niego jako korpusu pasuje idealnie cała reszta podzespołów, ale modyfikacje są wskazane i wręcz pożądane! Kolor flamastra NIEISTOTNY :)
6. Kawałek drewienka, PVC lub podobnego tworzywa o grubości około 10 mm
7. Kawałek aluminiowej lub mosiężnej blaszki
8. Nieśmiertelna izolacja, jak wiadomo, bez izolacji NIC nie ma prawa działać :)
9. Złączka szybkozłącza na wąż 6 mm, której nie ma na foto, ale omówiona będzie troszkę dalej
10. Inne, czyli: igły iniekcyjne do strzykawek, polecam kupić po kilka 0,6/0,8/1,0/1,2 mm, klej typu kropelka, małe śrubki, jakieś rurki plastikowe/gumowe

Całość materiałów kosztować może jakieś 5 zł z czego 4 to złączka, a reszta to igły (w mojej aptece po 12 groszy/szt.).

NARZĘDZIA
Kombinerki, lutownica, nożyk, papier ścierny, pilniki iglaki, jakieś imadełko, piłka do metalu, wiertarka i komplet wierteł, klej, IZOLACJA

1. ZAWÓR POWIETRZA
Budowę rozpoczynamy od zmontowania zaworu powietrza, którym będziemy włączać/wyłączać aerograf. Posłużą nam do tego: wentyl, nit, złączka, kawałek mosiężnego wkładu i rurka z PVC.

Opis wykonania
1 - Złączkę preparujemy tak jak na fotce i wlutowujemy króciec z wkładu, tak by wystawał około 3-4 mm w ten sposób otrzymamy korpus naszego zaworu.


2 - nit (główkę ) trzeba tak oszlifować by swobodnie mieścił się wewnątrz wentyla i przy wciśnięciu, otwierał wentyl
3 -  składamy wszystko do kupy: nit wsuwamy do przygotowanego korpusu ze złączki, również w korpus wpasujemy wentyl (przyda się IZOLACJA :) ), na króciec rurka i powstanie kompletny zawór jak na fotce:

Gdy naciśniemy przycisk z nitu, otwieramy zawór wentyla i powietrze leci sobie przez króciec, rurkę i dyszęproste, prawda? Żadnych uszczelek z zapalniczek, klejenia i cudowania. Wszystko jest rozbieralne i proste w serwisowaniu, choć tak banalne, że wręcz bezawaryjne.

2. KORPUS AEROGRAFU
Chyba najtrudniejsza część przedsięwzięcia. Potrzebujemy: Flamaster, wiertarkę z wiertłami, ostry nożyk, jakieś pilniczki ewentualnie, klej, kawałek deseczki lub PVC do wykonania wspornika podajnika farby
1 - wybebeszamy całkowicie flamaster (ten przedstawiony na foto w materiałach ma jeszcze ten + że jest otwierany, co upraszcza całą rzecz i dalszy montaż zaworu)
2 - wiercimy dwa otwory 6 mm na górze, 8-10 mm na dole, około 2-3 cm od końcówki flamastra , jak na foto:

3 - rozbieramy zawór z powrotem na 4 części i montujemy w korpusie (wymaga to troszkę kombinacji, ale jak widać-  jest wykonalne), najpierw wsadzamy i ustawiamy we wnętrzu flamastra korpus zaworu, następnie montujemy nit i wentyl, na końcu za pomocą szczypczyków (od przodu) wsuwamy na króciec zaworu rurkę z PVC. Długość rurki trzeba dobrać tak, by nie wystawała z korpusu, ale była ze 3-4 mm w głąb w korpusie. Całość po montażu ma wyglądać jak na rysunku:

 

4 - wycinamy z deseczki lub PVC  wspornik igły tuszu i za pomocą kropelki, doklejamy do korpusu.

Na końcu wspornika wiercimy dwa maleńkie otwory i montujemy dwie śrubki i kawałek blaszki  będzie to mechanizm do regulowania i blokowania ustawień podajnika farby względem dyszy powietrza.

3. DYSZA/DYSZE POWIETRZA
Rolę dyszy powietrza w naszym ustrojstwie pełnić będzie odpowiednio spreparowana igła iniekcyjna. Proponuję zakupić kilka rozmiarów, i po prostu przygotować kilka opcji  nasz aerograf dale możliwość prostej wymiany rozmiaru dyszy na taką jaką chcemy.
Ja sam stosuję dyszę 0,6 lub 0,8 do większych powierzchni. Im mniejsza, tym strumień farby będzie bardziej skupiony.

Opis wykonania
Po pierwsze  na końcu plastikowej części igły jest rancik, który należy usunąć nożem. Po drugie  igły trzeba odpowiednio skrócić.
Aby ustalić długość igły, należy ją zamocować w korpusie, zaznaczyć długość do końca wspornika, zdemontować i obciąć w miejscu zaznaczenia. Tak przygotować kilka igieł w różnych rozmiarach.
Efekt końcowy:

Jeśli wszystko wykonamy jak w opisie, a do tego wykorzystamy dokładnie ten sam pisak na korpus jaki ja proponuje to igła zamocowana w korpusie nie będzie nam latała na boki (ten pisak ma idealny wymiar wewnątrz końcówki), poza tym  dzięki temu że rurka idąca od zaworu jest wewnątrz końcówki pisaka i jest krótsza niż ta końcówka  mamy w pewnym zakresie regulację wysunięcia dyszy przód/tył. Po prostu wciskamy głębiej, lub odrobinę cofamy do przodu. Jeśli przytniemy igłę na dobrą długość, to wystarczy ok. 2 mm zakres tej regulacji.

Mała wskazówka jak najprościej uciąć igłę by nie zniszczyć/zagnieść prześwitu wewnętrznego. Wkręcić igłę we wkrętarkę/wiertarkę, przyłożyć w miejscu cięcia ostry nożyk i przytrzymać na obrotach. Jak już zarysujemy nożem powierzchnię igły, zdecydowanie odłamać i gotowe. Moment treningu, jedna/dwie popsute igły i mamy całą technologie opanowaną ..o tyle fajne że już nic nie trzeba szlifować, wygładzać itd. Czyste ułamanie bez zagięcia.

4. PODAJNIK FARBY
Rolę podajnika do farby również pełnią igły iniekcyjne w różnych rozmiarach. Z racji jednak tego, że cieńsze igły są krótkie, należy pokombinować redukcje przez klejenie/lutowanie igieł ze sobą do pożądanych kombinacji. Zasada jest prosta cieńsza igła do farb rzadkich, grubsza do gęstszych.
Proponuje przygotowanie kilku podajników o różnych średnicach. Można je wymieniać w trakcie pracy w zależności od potrzeb. Ja sam stosuję końcówkę 0,6mm do rzadkich farbek, 0,8-1,0 mm do farby akrylowej i plakatówek i działa świetnie ten układ.

Igły preparujemy tak:
1 - jako podstawę bierzemy igłę 1,0 lub 1,2 mm,
2 - z igły cieńszej o pożądanej średnicy (np. 0,6) odcinamy część plastikową (tak by nie zagnieść igły - polecam moją technologię skracania igieł z wykorzystaniem wiertarki)
3 - wklejamy/wlutowujemy igłę cieńszą do środka igły grubszej 
4 - jeśli chcemy, obcinamy część plastikową z grubszej igły i zakładamy rurkę przedłużającą całość. Jeśli nie mamy takiej potrzeby, lub nie zamierzamy stosować żadnych przytwierdzonych do urządzenie pojemników na farbę  nie musimy obcinać tej końcówki.
Całość ma wyglądać tak:

5. SPASOWANIE I USTAWIENIE DYSZ
Dzięki temu, że na końcu wspornika podajnika farby, czyli mówiąc prosto  tej doklejonej deseczki mamy dwie śrubki i kawałek blaszki, to mamy doskonałą możliwość dowolnego wymieniania, regulacji góra/dół/prawo/lewo i zablokowania ustawień podajnika farby.

Jest to o tyle istotne, że trzeba dość precyzyjnie ustawić względem siebie końcówkę dyszy powietrza i podajnika farby (troszkę kombinacji i sami zobaczycie jakie to banalne) by aerograf malował. Całość wygląda tak:

Kilka fotek całości urządzenia, pokazujących jak łatwo rozbudować go o np. zbiorniczek na farbę.

Malujemy albo po nalaniu farby do zbiorniczka, albo (co ja preferuję), zanurzając końcówkę rurki podajnika farby w naczynku z farbą i naciskając przycisk zaworu :)
Mycie przy zmianie koloru lub po skończeniu malowania, polega na zanurzeniu końcówki podajnika w wodzie i przepłukaniu instalacji. Można też dysze przeczyścić używając cienkiej żyłki wędkarskiej. To tyle. Jak widać żadna filozofia, a urządzono się przydaje :)

Kilka fotek efektów malowania. Woblery zagruntowane caponem, podkład z białej farby akrylowej do ścian (50/50 z wodą, nanoszona natryskiem z aerografu, malowane za pomocą tuszy kreślarskich Kooh-i-noor oraz pigmentów do barwienia farb akrylowych. Oczywiście zdaję sobie sprawę że jeszcze dużo treningu przede mną, ale myślę że efekt lepszy niż przy użyciu pędzelków, i łatwiej operować tym psykaczem niż sprejami.

Mam nadzieję że Komuś się ten opis przyda.
Liczę na to, że jeśli ktoś spróbuje zbudować coś podobnego, to podzieli się z nami opisem swojej konstrukcji.

Przedstawiam również dwa filmiki (dość kiepskie ale widać co i jak) z malowania moim farboplujkiem (użyte farbki to tusze do pieczątek i kolorowe tusze kreślarskie ( stąd malowałem i polecam malować w rękawiczkach - masakra domyć ręce ufarbowane tuszem do pieczątki :) )

Projekt bazuje na informacjach podpatrzonych w sieci, jak np te tematy: Aerograf własnej roboty, Aerograf modelarski, ale już np. pomysł budowy zaworu powietrza z wentyla, wymiennych dysz i podajników farby, jest autorski :) Na dokładnie tej samej zasadzie działania opierają się te tańsze (jednofunkcyjne) aerografy ze zbiorniczkiem dolnym, dostępne np na allegro. Mój farboplujek jest po prostu bardziej prymitywną i mniej estetyczną ich wersją.

Oczywiście cały projekt, fotografie, opisy są mojego autorstwa. Prosze o nie kopiowanie w celu dalszej publikacji powyższego artykułu ani jego części.

Andrzej Krawczyk *milczący*

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy

Komentarze   

Jak to mówią młodzi.. Szacun :) Zazdroszczę wytrwałości, chęci, fajnego pomysłu, zwłaszcza, że znacznie to uatrakcyjnia przynęty, które można kolorować prawie fabrycznie.
Wspaniały efekt końcowy. Gratuluję pomysłowości.
Próbowałem kilka razy robić woblerki. Przeszedłem struganie w lipie, zamontowałem stelaż, nawet malowanie i lakier jakoś poszły, ale stery \"kurna\" to katorga. Teraz wolę kulki kręcić. Okrągłe są... czasami!
Najbardziej podoba mi się zdanie \"KILKA\" fotek efektów malowania :)
No,no, super debiut na WCWI. Wobki są zajefajne, aż szkoda do wody ciepnąć :grin Jak znajdę chwilkę czasu i odrobinę chęci to opisze jak zrobić najprostszą sprężarkę. ;)
Heh, dziękuję za miłe komenty ! :grin
A co do sprężarki - mój kolejny art o sprężarce właśnie czeka w sekretariacie ;)
Ale dawaj Kryskon, czekam z niecierpliwością!
Pozdrawiam
Zazdroszczę umiejętności i pomysłowości, efekty wspaniałe. Może warto pomyśleć o drobnej komercjalizacji tego hobby?
Witam
Dzięki za miłe komenty :)
Kilka z ostatniej partii - oklejane tkaniną brokatową, malowane farboplujkiem.
Pozdrawiam.
img508.imageshack.us/img508/4232/wszystkie.jpg
Fajny sposób na urozmaicenie wolnego czasu i łatwość wykonania :grin zrobiłem i działa bez zarzutów :) za ,,sprężarke,, posłużyła zużyta opona samochodowa wystarczy mocniej napompować i podłączyć owy aerograf :) wielkie dzięki