Mam już parę ładnych lat doświadczenia z drgającą szczytówką, łowiłem i w dzień, i w nocy, od wiosny do jesieni i to przy różnych warunkach pogodowych. Zdarzały się takie dni, że nie widziałem brań, a przynęta była bądź wyssana, bądź zdjęta z haczyka.

Któregoś razu postanowiłem zobaczyć co tak naprawdę się dzieje i zrobiłem ekran do DS. Pomysł zaczerpnąłem z literatury wędkarskiej. Mój pierwszy ekran był ze sklejki.

Pojechałem z kolegami na noc do Czchowa na Dunajec, ekran zabrałem ze sobą, ale podczas zajmowania stanowiska i urządzania się po prostu o nim zapomniałem. Siedzimy, noc wokoło, na wędkach nic się nie dzieje, ale po zwinięciu zestawów haczyk był pusty. Łowiłem wtedy na kukurydzę i przyjąłem, że podczas zwijania ziarenko po prostu spada, bo przecież ryby nie biorą, tylko czy na pewno?

Przypomniałem sobie wtedy o ekranie, przyniosłem go z samochodu, ustawiłem jak należy, trochę problemów było z ułożeniem latarki by dobrze go oświetlała, zarzuciłem i ustawiłem wędkę, siedzę i patrzę. Nie upłynęły nawet dwie minuty jak szczytówka DS-a drgnęła dosłownie o centymetr i cisza. Zwijam zestaw – haczyk pusty. Nowe ziarenko kukurydzy i do wody. Znowu to samo, centymetrowe drgnięcie szczytówki i tyle. Zwijam zestaw – haczyk pusty. Nowe ziarenko kukurydzy i do wody, ale teraz już czekam cały spięty na to drgnięcie, drgnęło zacinam i... pudło. Dopiero za trzecim razem udało się trafić w tempo. Nagrodą był kleń 42 cm. Tej nocy udało mi się jeszcze złowić drugiego, podobnego klenia i kolega zabrał mi ekran, bo stwierdził, że też chce coś złowić.

Ekran przydawał mi się wielokrotnie, z czasem ewoluował, zmieniałem materiał, wymiary i sposób oświetlania. Dziś stanowi obowiązkowy element mojego DS-owego wyposażenia. Chciałbym Wam przedstawić jak w prosty sposób wykonać naprawdę skuteczną pomoc w wędkowaniu metodą drgającej szczytówki.

Ktoś wywalił do rowu 10 litrowy kanister, więc podniosłem go i postanowiłem wykorzystać do zrobienia pokazowego ekraniku..

Dokupiłem za parę złotych podpórkę i zabrałem się do pracy.

Najpierw na bocznej ścianie narysowałem linie za pomocą ekierki i wodoodpornego pisaka, ułatwią one równe cięcie.

Do cięcia wybrałem bardzo ostre i cienkie noże.

Wbiłem nóż i prowadziłem go wzdłuż narysowanych linii, nie jest to trudne.

Wykorzystując gruby pisak i ekierkę na ekranie narysowałem linie w 2 cm odstępach, ułatwią one obserwację drgnięć szczytówki.

Za pomocą wiertarki wywierciłem w widełkach podpórki dwa otwory, po jednym w każdym ramieniu, średnicę wiertła dobrałem do średnicy aluminiowych nitów. Wierciłem oczywiście na drewnianej podkładce, by nie zniszczyć stołu.

W wywiercone otwory włożyłem nity. Ekran odwróciłem poliniowaną powierzchnią do dołu, przymierzyłem położenie widełek do ekranu i lekko puknąłem w nity, by zaznaczyć miejsca przewiercenia ekranu.

Po złożeniu wszystkiego w jedną całość obciąłem zbyt długie nity za pomocą szczypiec czołowych.

Młotkiem rozklepałem końce nitów.

Wkręciłem gotowy ekran w podpórkę i po robocie. Myślę, że w ciągu maksymalnie jednej godziny uda wam się zrobić podobny ekranik.

Zabrałem DS. podpórki i ekranik i poszedłem do ogrodu, by pokazać Wam jak powinien być ustawiony ekran. Najpierw ustawiamy podpórki do wędki, następnie zarzucamy wędkę i napinamy szczytówkę. Przed zarzuconą wędką ustawiamy ekranik tak, aby przelotka szczytowa wypadała mniej więcej na środku ekraniku.

Pomiędzy przelotką szczytową, a ekranikiem zachowujemy odstęp 10-15 cm. Wędkę praktycznie zawsze odkładam w tej samej pozycji na podpórki i tak mały odstęp jest zupełnie wystarczający. Ekran w żaden sposób nie przeszkadza w zacięciu.

Ekran do połowów dziennych możemy wykonać z dowolnego materiału: sklejka, blacha itp. Ten wykonany z mlecznego, przepuszczającego światło tworzywa jest rewelacyjny w nocy, oświetlony od tyłu stanowi jasne tło, na którym doskonale widać szczytówkę. Nie musimy więc na niej montować ani świetlika, ani dzwoneczka.

Ekran możemy oświetlać ustawioną z tyłu świeczką (zniczem) albo latarką . Ja używam 1-diodowej mini latarki z klipsem.

Światło z tej latarki nie rozkłada się równomiernie na powierzchni ekranu, co widać na poniższym zdjęciu.

Szczytówka jest jednak na jego tle doskonale widoczna. Nocne zdjęcia nie oddają dobrze rzeczywistości, oko widzi z dużo łagodniejszym kontrastem.

Całość od tyłu wygląda jak na poniższym obrazku (zdjęcie zrobione już z lampą błyskową). Zamocowanie latarki w rogu ekranu oświetla tylko jego powierzchnię i fragment gruntu bezpośrednio pod nim, nie jest widoczne od strony wody i nie straszy ryb. Lekka poświata bijąca od ekranu pozwala nam w nocy dojrzeć „topografię” stanowiska.

Ekran jest przydatny podczas wiatru, podczas fali na wodzie, przy delikatnych braniach, no i oczywiście w nocy.

Życzę przyjemności z majsterkowania i taaakiej ryby złowionej metodą DS z zastosowaniem ekranu.

Wykonanie ekranu, tekst i zdjęcia: Jacek Andrzej Jaros *J_A_J*

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy

Komentarze   

Fajny pomysł. Ja póki co czasami wbijałem pojedyńczy pręt przed szczytówką, który też był punktem odneisienia. A teraz też sobie ekranik zrobię :)
Jak tylko wyjdę z pracy zabieram się do krojenia plastików :grin
Super pomysł z cyklu zrób to sam ;)
Podobny ekranik zmontowałem sobie jak miałem 16 lat. Kawał czasu temu, dokładnie 13 lat już mi służy i mogę powiedzieć, że jest to tak proste a tak przydatne :)
Od lat mam podobny,tylko na dzień z czarnego poliwęglanu ale matowy,nie odbija się słońce.
Normalnie jaka Adam Słodowy i kultowy program ,,Zrób to sam\" Pomysła, wykonanie, zdjęcia i opis rewelacja.
Jacku jak coś zrobisz to musi to być co najmniej smaczne :grin Z ekranikiem jest podobnie :P Pzdr...
Przemek, docenisz kiedyś takie wynalazki jak oczy ze zmęczenia odmówią Ci posłuszeństwa.
Rzadko łowię na ds-a własnie ze względu na to, że cały czas trzeba \"ślepieć\" w tą szczytówkę. Zależy jeszcze jakie mam tło ale po pewnym czasie jakie by nie było szczytówka przynajmniej w moich oczach zaczyna \"pływać\". Mam zwidy, że było branie a tak naprawdę to go nie było. Trzeba naprawdę wytężać wzrok. Po pewnym czasie jest jak pisze Sorg. Oczy są przemęczono. Jest wysoce prawdopodopodobne, że dzięki temu wynalazkowi częściej bede łowił na drgającą :) Mam tylko obawy co do osiągalności małej latarki :roll
Jacku czy próbowałeś przed szczytówką DS-a na żyłce postawić zwykły elektroniczny sygnalizator brań? Przy moim lenistwie w newralgicznych sytuacjach nie wspominając o wzroku miałem bardzo pozytywne efekty i żaden ryb mi kukurydzy nie zżarł, a oczy staruszka były skierowane na bardziej atrakcyjniejsze widoki jak na drgający koniuszek :eek :grin :grin :grin
Krzychu, mówiesz o sygnalizatorze przy szczytówce czy tym w pobliży kołowrotka? Przy tej wersji w pobliży kołowrotka czułość jest o wiele niższa. Przy sygnalizatorze (chyba działającym na drgania???) nie znam m tego rozwiązania ale tu czyłość jest inna i większa. Jednak takiego sygnalzatora jeszcze nie widziałem nawet na obrazku... :?chociaż słyszałęm o czyms takim...
Jacku, jak zwykle proste, przejrzyste i praktyczne. Czyli to o co chodzi :)
Juko, oczywiście że widziałeś taki sygnalizator. Producent to Videotronic nova, model Professional. Widziałeś go na PL u Fereta, tylko może myślałeś o czymś innym ;)?
Drogi Kryskonie
Znam ten sposób, ma wady, po pierwsze po każdym zacięciu musisz podnieść tyłek i założyć żyłkę na sygnalizator bo osobiście nie lubię jak sygnalizator mi bez przerwy jazgocze przy ustawianiu wędki, po drugie przy wietrze i fali sygnalizator też bez przerwy jazgocze bo reaguje na każdy ruch a ty potrafisz rozpoznać czy szczytówka się kołysze od fali czy akurat bierze rybka.
Wszystko co poprawia łowienie jest dobre. Taki ekran również posiada zalety na przykład podczas zawodów lub wtedy kiedy trudno jest zauważyć delikatne brania.
Pozdrawiam.
drogi Siara czyżbyś do dzisiaj łowił na patyk z leszczyny i korek od taniego wina? Chyba tak skoro do tej pory nie umarłeś ze śmiechu :)
Franek: ten sygnalizator co widziałem to o ile sie nie myle działa na przesuw żyłki a nie drgania szczytówki. Przy drgającej jest więc praktycznie bezużyteczny.
Dla mnie artykuł super, jak i sam pomysł na zrobienie tego ekranu z kanisterka. Lubię łowić nocą i takie podświetlenie jest super. Tylko jeszcze kto mnie przekona do DS-a, zatwardziałego spławikowca ale nigdy nie mów nigdy.

Grzesiu (Juko) myślę,że nie zrozumiałeś gdzie Kryskon stawia ten sygnalizator. Zwykły sygnalizator gdy ustawisz na żyłce przed szczytówką to Ci piknie gdy rybka pociągnie chociaż kilka milimetrów żyłki. Co prawda będzie pikał i przy układaniu wędki na podpórki i korygowaniu żyłki.
Andrzeju a ta malutka latareczka fajna sprawa,świeci, pomaga, nie oślepia.
Grzesiu ten sygnalizator działa na przesunięcie żyłki, jak również ma wbudowany czujnik wibracji. Więc masz do wyboru do koloru.
Franek: to każdy sygnalizato działajacy na przesów żyłki ma takie coś wbudowane? Mam na myśli videotronika... Aż sparawdze w domu
Nie Grześiu. Nie każdy Videotronic ma wbudowany \"wibrator\". Tylko ten, chyba ich topowy, model - Professional.

Jacku - fajny artykuł. Prosty pomysł, czytelnie opisana i równie prosta a jakże przydatna, np. w nocnych warunkach, konstrukcja. Czekamy na ciąg dalszy serii \"Zrób to sam\". :)
Jak ktoś pomyśli to to i wyniki są świetne .Super sprawa !!!!!!!!!!!!!!
Jacku! Dawaj więcej wynalazków :)
Do Plastika: zapodaj Dawid patenta na koszyk na boczny trok, o którym kiedyś prawiliśmy nad Wieprzem - jakie ty to brania i efekty przy tym sposobie miałeś. Oczywiście z rysunkami. Może malkontenci Ciebie nierozszarpią. Ja i Hoin (tak myślę) na pewno nie...
pzdrw
Juko - używam takiego \"pipczaka\" z funkcją wyczuwania drgań. Jest na stronie Videotronic Nova http://www.videotronicnova.pl model professional.
Sprawdza się przy zdecydowanych braniach, raczej w rzekach. Na Wiśle pokazuje większośc brań leszczy, na Sanie sprawdził się na świnkach/certach i brzanach na feedera. Dobrze użyć czasami takiego \'leniuszka\" żeby odejść od kija, lub gdy słońce świeci w oczy.
Jacek - fachowy tekst. Coś czuje że zimą zapodasz więcej swoich patentów ;)
Przemek - jak zwykle miły komentarz :roll

Wydać, kupić, złupić, żadna sztuka. Pomyśleć, samodzielnie dojść do czegoś, zrobić - to jest satysfakcja.
Artykuł jest w dziale \'Zrób to sam\" więc chyba wszystko jasne.

Strach coś napisać, bo zaraz się po łbie dostanie :roll
Wymiana niemile widziana...
Przemek Przemek :?
Zajebisty artykuł, mi się bardzo podoba. Mnie stać na woblery i muchy, a mimo to zamierzam w zimę nauczyć się ich wytwarzania. Dla mnie to będzie satysfakcja :)
Siarkoski!!! Czy Ty czasami się uśmiechasz? Czy wolisz komuś dowalić do pieca? Lubisz to, czy tylko tak Ci wychodzi samo przez sie???
Trzymaj fason, malkontentów już jest zbyt wielu na świecie i na naszy WCWI. Sorki, że się czepiam, taki jestem z natury :sigh .
Siarka, zamiast \"Chłopaki!!,jeśli wam się podoba,to ok,jak napisałem,to nie dla mnie,wolę kamerkę i internetową i laptopa na rybach!!!\" Polecam granat ręczny (mogę Ci załatwić od wschodnich sąsiadów) i jak będziesz sam na wedkowaniu to podłóż sobie pod siedzisko wyrwij zawleczkę i sprawdż czy on jest sprawny. Parę osób odetchnie świeżym powietrzem jak całe twoje stanowisko wyleci w p......... Pozdrawiam serdelecznie i życzę uśmiechu w Twoim przyszłym wcieleniu :( .
No Przemek, masz Ty szczęście, bo już myślałem, co Ci skonstruować w słowach, by Ci do pieca dowalić i byłeś pierwszy, a tak w nawiasie to Ty nie szukaj przeciwników (tych to olej, lub posłuchaj i się po cichu zastanów, czemu oni przeciwni są, a nie za) Tylko miej pewien szacunek dla innych, bo mi się widzi, że wartościowy z Ciebie materiał na człowieka ino młody jeszcze jesteś, o wędkowaniu nie wspomnę, bo Ci do pięt nie dorastam (po fotkach widzę)pomimo różnicy wieku. :roll
Miło mi to było przeczytać Przemcio. Howk!!! Czy jak to tam się pisze, pozdrówka serdeleczne!!! :grin
ciekawy pomysł ,jak powinien być zrobiony i ustawiony taki ekran na rzekę?
10/10pkt super zrobilem i doswiadczylem na lowisku polecam wszystkim super pomysl