Zdania badaczy są podzielone, podobnie jak opinie zwykłych mieszkańców Ziemi. Z jednej strony snute są apokaliptyczne wizje, z drugiej wręcz przeciwnie, wraz z sugestiami, że klimat podlega przeróżnym cyklom i obecnie mamy tego przykład. Na właśnie odbywającej się (26-29 marca) w Londynie konferencji Planet Under Pressure jeden z naukowców ostrzega, że klimat zbliża się do progu efektu cieplarnianego i po jego przekroczeniu nie będzie już odwrotu... więcej za gazeta.pl.

Ekolodzy mają nadzieję, że nowe wyniki badań dowodzących, że Wielkie Jeziora straciły 71 procent pokrywy lodowej w ciągu ostatnich 40 lat skłonią tych, którzy negują globalne ocieplenie do poważnej dyskusji. Politycy nie podejmują działań, ponieważ twierdzą, że nie można tego udowodnić. "Myślę, że możemy to udowodnić. Robi się cieplej. Nie wiemy dlaczego, ale przynajmniej jest warto nad tym dyskutować." - powiedział Mark Mattson, dyrektor wykonawczy Ontario Waterkeeper w Toronto. Według badań z lutego w Journal of Climate, Jezioro Ontario straciło najwięcej z badanych jezior, bo aż 88 procent pokrywy lodowej, Jezioro Górne (Superior) jest na drugim miejscu ze stratą na poziomie 79 procent w okresie 38 lat. Lake St. Clair, które jest częścią systemu Wielkich Jezior, ale nie jest zwykle uważane za jedno z nich - straciło najmniej (37 procent). Naukowcy wykorzystali historyczne satelitarne pomiary pokrywy lodowej Wielkich Jezior w okresie od 1973 do 2010 roku.

Lód

Wielkie Jezioro Niedźwiedzie latem, fot.: Harold Ball

Mattson dodał, że strata pokrywy lodowej ma negatywny wpływ na ilość wody, jak również życia i migracji ryb. "Nie chcemy aby Wielkie Jeziora odparowały bardzo szybko. Będzie to miało wpływ na zapory, ryby, domy i wodę pitną. Zanieczyszczenia w regionie Wielkich będą miały wyższe stężenie, ponieważ nie będą się rozcięczały w odpowiednim stopniu" - wyjaśnił. Życie może ulec zmianie. Kanadyjskie tradycyjne, zimowe rozrywki, jak łowienie pod lodem i hokej mogą być zagrożone. Czy tylko możemy stracić rozrywki? Czyżby miały się spełnić proroctwa Ayha  o wyschniętych jeziorach i końcu świata?

W najgorszym przypadku, ostatnim jeziorem na świecie, gdzie zostanie słodka woda ma być Wielkie Jezioro Niedźwiedzie na Terytoriach Północno-Zachodnich (NorthWest Territories - NWT) w Kanadzie. Ludzie z Deline, co znaczy - gdzie płynie woda -  rejonu Shatu na wschodnim brzegu jeziora, będą ostatnimi, którzy będą mieć ryby. Pomimo, że jezioro jest olbrzymie (siódme co do wielkości na świecie, największe jezioro w całości położone w Kanadzie, trzecie co do wielkości w Ameryce Północnej), będzie pełne łodzi.

Great Bear Lake

Wielkie Jezioro Niedźwiedzie w lipcu, fot.: Harold Ball

Luis Ayha (fot.) powiedział, że ktokolwiek będzie myślał o nim i zechce odwiedzić jego grób i modlić się, i będzie z obojętnie jakiego zakątka świata, on zrobi wszystko, aby tak się stało. Nawet kiedy osoba ta nie będzie miała środków na podróż. Właśnie się dzieje...

Luis Ayha

Takie są proroctwa Luisa Ayha - sławnego przywódcy duchowego na NorthWest Territories, który żył w latach 1857-1940. Ayha przepowiedział wiele rzeczy, które rzeczywiście się wydarzyły, między innymi wojnę, czy też odkrycie diamentów na terenie NWT. "Biały człowiek znajdzie kamień podobny do szkła". W 1991 r. w Somba, na północ od Yellowknife,  na Jukonie odkryto diamenty. "Kiedy karibu po długiej nieobecności powrócą do Deline koniec będzie się przybliżał". Karibu rzeczywiście opuściły Deline w 1950 r. i powróciły w 1983 r., po 33 latach. Ayha prorokował, że świat zmierza do końca i, że ludzie z całego świata przybędą nad Wielkie Jezioro Niedźwiedzie w poszukiwaniu "ostatniej wody". Czy i tym razem nie pomyli się?

I will do it for the water...

Od Wielkiego Jeziora Niedźwiedziego po Peterborough w Ontario, plemiona indiańskie uczestniczą w gchi-nbi - sacred water circle, spotkaniach, które mają na celu wzbudzenie większej uwagi u ludzi na temat ochrony wody.

Wielkie Jezioro Niedźwiedzie

Wielkie Jezioro Niedźwiedzie - Great Bear Lake, fot.: Harold Ball

Więcej o Wielkim Jeziorze Niedźwiedzim można dowiedzieć na stronie Great Bear Lake Outdoors. Znajdziemy tam między innymi poradnik jak zaplanować wyprawę na Wielkie Jezioro Niedźwiedzie, napisany przez mojego przyjaciela, Harolda Balla, autora ksiązek i artykułów, który od 32 lat co roku wyjeżdża na Terytoria Północno-Zachodnie i Great Bear Lake. Warto też zajrzeć do fotogalerii z wypraw nad to niesamowite jezioro. Oficjalny blog Harolda Ball to Cabin 14.

Opracowanie: Krzysiek Jaśkielewicz *Kris*

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy

Komentarze   

Przepowiednie traktuję z przymrużeniem oka. Jestem zdania, że nie da się zatrzymać zmian klimatu tak jak nie da się zniwelować wpływu człowieka na środowisko. Ludzie to część ekosystemu, ale w historii ziemi stanowią tylko mgnienie oka. Dinozaury i inne prehistoryczne stworzenia też kiedyś miały wpływ na klimat, a dziś oglądamy je, jako skamieniałości. Pewnie Era ludzi kiedyś przeminie... A po nas co?? Orki?? ;)
Zmiany klimatyczne, Wielkie Jezioro Niedźwiedzie:
http://www.deline.ca/2011/climate-change-and-great-bear-lake/
Podobnie jak wiele zwykłych (czyli niezwiązanych z tematem osób) śledzę temat od kilku lat. Raz z czystej ciekawości, dwa pewnie dlatego, że kasandryczne wizje snute od jakiegoś czasu mogą zaniepokoić każdego, kto jest ekologicznie zaangażowany, ma dzieci, hobby zależne od środowiska naturalnego itp.

Ile by nie napisać o problemie, będzie on ledwie muśnięty, ale z drugiej strony, czy obecnie da się wiarygodnie, rzetelnie, dokładnie przewidzieć wszystkie skutki zmian zachodzących w klimacie? Wątpię, gdyż:
    1. Do opinii publicznej docierają jedynie strzępki informacji przekazywanej przez media głównego nurtu, a te są albo sensacyjne (bo się sprzedają), albo stronnicze (wyrażają opinie stron, zainteresowanych grup, lobbystów itd.), albo słabo przetłumaczone i zrozumiane.

    2. Pisze się, że efekty ocieplenia, oziębienia, zmian klimatycznych miały miejsce wielokrotnie w historii kształtowania naszej planety, liczącej ok. 4,6 mld lat. Żyjemy na niej w ujęciu czasowym, dopiero ułamki sekund (jak to Blanek słusznie zauważył), a to oznacza, że mamy szansę na trafienie na globalny kataklizm prawie jak na wygraną w Totka.

    3. Jeśli jednak za naszego życia, życia naszych dzieci i może wnuków (bo tyle w gruncie rzeczy jesteśmy w stanie ogarnąć i o to się martwić) coś może się zdarzyć: lodowcom, wodzie, atmosferze itd. to będzie to i tak miało charakter na tyle długookresowy, że efektów nie zobaczymy do 3 pokolenia.

    4. Bardziej przemawia do mnie podejście zdroworozsądkowe, że nie da się uniknąć głównych przyczyn zmian klimatu, a praprzyczyną nie są ani gazy cieplarniane, ani ich naturalne wytwarzanie, bo przyroda potrafi sobie z tym poradzić, a przyrost naturalny (obecnie 7 mld, w 2050 - 10 mld) i to, że coraz silniej wpływamy na środowisko. Inna opcja też wydaje się mieć znaczenie. To aktywność galaktyczna, zwłaszcza Słońca i jego wpływ na życie na Ziemi.

    5. Ta masa ludzi w prawie 60% na świecie żyje na wodami, które notorycznie zanieczyszcza, nie chroni (szybciej w Polsce będzie totalna susza przez marnowanie słodkiej wody, niż efekt cieplarniany) i morduje coraz więcej żywych organizmów, żyjących dziko.


Innymi słowy, nie uda nam się zatrzymać procesu ocieplania, czy tam oziębiania... Nie zrobią tego ani zaklęcia polityków, ani protokoły z Kioto, czy z innego miejsca. Najwięksi \"truciciele\" i tak nie odstąpią od gospodarki opartej na węglu i ropie, naukowcy mogą jedynie śledzić, to co się dzieje, najlepiej przy okazji jeśli nie manipulują danymi, co miewa miejsce (np. ostatnie doniesienia WikiLeaks). Jakoś też w dobre intencje ani jednych, ani drugich nie wierzę. Za to czuję, że jeśli wychowamy przyszłe pokolenia w poszanowaniu do natury, sami ograniczymy nadmierną konsumpcję i marnotrawstwo zasobów, będziemy mogli cieszyć się naturą znacznie dłużej, niż eksploatując ją bez umiaru i podporządkowując jedynie jednemu celowi... bogaceniu bez skrupułów.

Warto o tym pisać i dyskutować na forach, a nasze wpisuje się w to doskonale, wszak wędkarzom powinno zależeć na przedłużeniu szans na uprawianie ulubionego hobby.