Hilary Jałoszyński
Hilary Jałoszyński [1928-2015]

Jego życie przypadło na najburzliwszy okres ubiegłego wieku, w których znalazła się powojenna Polska i Europa. Jak nie raz wspominał, Kraków i okolice stały się Jego miejscem docelowym z konieczności. Wiemy, że wraz z rodziną został przesiedlony (jak znaczna część Polaków) na tereny nowego państwa. Nie opisywał tego okresu szczegółowo, jednak z umieszczonych w portalu opowieści dowiedzieliśmy się o Jego rozpoczętej wcześnie pracy zawodowej, najpierw w odbudowywanym kraju, a następnie za wschodnią granicą. Pracował w sektorze budownictwa, więc zgodnie ze specyfiką branży często zmieniał miejsce pobytu. Wiemy zaś na pewno, że tam gdzie pracował, często próbował wędkować.

Nawet po pobieżnym przeczytaniu tekstów autorstwa Hilarego wyłania się postać zapalonego wędkarza. Chyba nie było w Jego życiu takiego miejsca, w którym jeśli tylko znalazł wodę - czy to glinianka, staw, jezioro czy rzeka - to nie próbował w niej wędkować. Wspominał na łamach WCWI o wszystkich praktycznie metodach, od spławikowo-gruntowych, po próby muszkowania, już w dorosłym życiu wraz z kolegami z okolic Krakowa i Podkarpacia.

Co cenne dla nas, Hilary nie tylko znał się na wędkarskim warsztacie, ale też umiał o tym opowiadać. Wiele z Jego wspomnień zostało zamienionych na wspaniałe opowiadania, a nawet wiersze. Hilary pozostawił je dla nas, do czytania i obcowania z piękną polszczyzną. Hilary bowiem, był autorem tekstów, które w zasadzie ukazywały się na łamach WCWI bez korekty, co w dzisiejszych czasach (technologii obrazkowych i wszechobecnych skrótowców) jest prawie niemożliwe! Chociaż ubolewał nad zmianami w międzyludzkiej komunikacji, ale świetnie się w tym odnajdywał. Bo proszę mi pokazać współczesnego 70-, 80-latka, który potrafi opanować "Internety", zredagować i wysłać tekst do publikacji, korzystać z czatów, komentować zdjęcia i artykuły?

Śp. Hilary, pod pseudonimem Hiljot pozostawił w portalu najbogatszy - na tle innych autorów - zbiór artykułów, na które składają się opowiadania, felietony, wiersze a nawet piosenki biesiadne. Postawił sobie za cel także monitorowanie prasy i literatury wędkarskiej. Z pasją gromadził egzemplarze periodyków wędkarskich, książek, przewodników i słowników. Część tej kolekcji trafiła w ręce naszych użytkowników, jeszcze za życia Hilarego. Odstąpił ją z bólem serca, ale Jego mieszkanie w Michałowicach pod Krakowem, nie zapewniało wystarczająco miejsca na wszystkie eksponaty. Dla nas sporządzał wykazy zawierające opisy i streszczenia zawartości oryginalnych opracowań. Dotyczy to Wiadomości Wędkarskich, Wędkarza Polskiego, Wędkarskiego Świata i innych wydawanych okresowo. Od czasu do czasu pisał także recenzję ukazujących się sporadycznie książek o wędkarstwie. Sam również pisał, np. "Jezioro Rożnowskie. Przewodnik wędkarski", Wyd. Turystyczne, 2002.

Śp. Hilaremu zawdzięczamy opracowanie "Kompletnej Bibliografii Wędkarskiej" i "Listy porad prawnych", które to, do czasu kiedy mu zdrowie pozwalało, uzupełniał o nowe pozycje. Dzięki Jego znajomościom i namowom posiadamy także w zbiorach świetną serię artykułów nt. współczesnych technologii produkcji wędzisk autorstwa Jana Marka Kochańskiego. Teksty Hiljota znajdziecie w działach "Stare Idee, opowiadania, poezje znad wody i wielu innych (łącznie ponad 200 pozycji).

Niestety nie dowiemy się, cóż jeszcze Hilary planował nam przekazać ze swojej bogatej twórczości, jednak to, co pozostawił na zawsze będzie nas radować. Budził powszechny szacunek, a przy tym był człowiekiem niezwykle pogodnym. Pamiętajmy o Hilarym, w styczniu, kiedy obchodził urodziny i w październiku (27.10.2015), kiedy zmarł. A jeśli ktoś będzie w pobliżu Cmentarza Rakowickiego w Krakowie, niech odwiedzi Jego miejsce wiecznego spoczynku.

w imieniu redakcji WCWI
TJ

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy

Komentarze   

+1
Non Omnis Moriar, Hilary...
To był wspaniały człowiek.
Na szczęście mam zarchiwizowaną cześć mojej korespondencji z Nim.
Będzie Go tu brakować. :sad:
Dla mnie napisał kilka zwrotów reklamowych. :-)
Kilka przykładów:

Kreta z działki chcesz wykopsać?
Dzwoń po pomoc do GLOTOXa.

GLOTOX – to jest firma przebojowa!
Przed nią żaden szkodnik się nie schowa!

Szczęście karaluchom prysło
odkąd GLOTOX jest nad Wisłą.