Najważniejszym miejscem podczas dojazdu jest miejsce skrętu do gospodarstwa, w którym należy pozostawić samochody. Żeby się do niego dostać najlepiej poruszać się drogą od strony Ciechocinka w kierunku Nieszawy. Ulica ma swoją nazwę (Nieszawska) i biegnie na południowy wschód, równolegle do Wisły. Jeśli będziecie nadjeżdżać od strony Nieszawy to trzeba skręcić w mieście w lewo, w stronę Ciechocinka (czyli na północny zachód). Sam dojazd do Ciechocinka lub Nieszawy jest prosty zarówno dla poruszających się A1, czy starą drogą nr 91 od strony W-wy, Łodzi, czy Gdańska. Goście przyjeżdżający ze ściany wschodniej ;) powinni przekroczyć Wisłę w Toruniu, Płocku lub Włocławku. Proszę nie liczyć na prom w Nieszawie, bo przy tych stanach wody kursuje okazjonalnie.

Po wyjeździe z Ciechocinka czy Nieszawy proszę wypatrywać tabliczki oznaczonej Siarzewo 26 (wsp. GPS: 52°51'28.9"N; 18°51'56.2"E). Jest to miejsce charakterystyczne, bo po drugiej stronie ulicy, przy której stoi tabliczka jest kapliczka.

kapliczka

skręt od Ciechocinka skręt od Nieszawy

Oznaczenie skrętu od strony Ciechocinka (lewe zdjęcie) i Nieszawy (prawe zdjęcie).

Po skręcie w gruntową drogę po ok. 100 m natraficie na rozwidlenie i w sumie obojętnie w którą drogę skręcicie, bo obie zmierzają do gospodarstwa rolnego widocznego na zdjęciu.

droga do gospodarstwa

Przez gospodarstwo proszę przejechać kierując się w stronę Wisły. Do brzegu prowadzi droga między polami i należy ją pokonać aż do samej linii drzew. Najlepiej od razu zawrócić samochód, bo jest dość wąsko. Jeśli będzie już po żniwach, to manewr będzie łatwiejszy, w przeciwnym razie proszę nie narobić nadmiernych szkód w uprawach.

droga do rzeki

Miejsca wyładunku bagaży zaznaczyłem na mapce.

wyladunek bagazy

Teraz najtrudniejsza część drogi na Wyspę, czyli opis miejsc wyładunku i dotarcia do miejsca, skąd odbierzemy Was łodzią. Na zrzucie z Google Maps zaznaczyłem 2 miejsca, w których można wyładować bagaże. Podstawowe miejsce to linia drzew, jednak za nimi nie znajduje się rzeka, a wielka piaszczysta łacha. Niestety z tego miejsca się do niej nie dostaniecie, bo tuż przy brzegu są pozostałości umocnienia brzegu i w wąskim kanale stoi głęboka na 1,5 metra woda.

rów z wodą w podstawowym do alternatywnego

Na lewym zdjęciu jest opisywany rów, którego nie przekroczycie bez zamoczenia siebie i bagaży, obejście go jest trudne. Po prawej stronie jest droga do ambony i zejścia na łachę. Zdjęcia były robione w czerwcu, podczas rekonesansu.

Dlatego bagaże należy donieść do Alternatywnego miejsca. Jeśli jednak będzie już po żniwach i to pole (na mapce z GM szare) będzie puste, a także będzie na tyle sucho i twardo, że można będzie przejechać, to proszę spróbować podjechać wzdłuż krawędzi pola od razu do miejsca Alternatywnego. Kierunek widać na zdjęciu z prawej strony. Na rekonesansie pokazał mi je zmierzający na ryby wędkarz. Trzeba dojść (dojechać) do tego suchego drzewa widocznego w oddali.

Prowadzi stamtąd przez linię drzew dość widoczna zejście na łachę (na zdjęciu poniżej od strony łachy zejście to ta ciemniejsza plama prawie pośrodku). Obok drzewa, przy którym znajduje się myśliwska ambona w krzakach będzie na Was czekał tobogan, rodzaj taczki, którą posłużycie się przy przenoszeniu bagaży do brzegu łachy. Piaszczysta mielizna jest rozległa i do linii rzeki trzeba będzie pokonać z bagażami ok. 250 metrów. Miejsce, do którego trzeba dojść po piasku oznaczymy tyczką. Na załączonym wyżej zdjęciu satelitarnym wypadnie to mniej więcej w połowie nurtu Wisły (zdjęcie jest po prostu nieaktualne)! Stąd dopiero zabierzemy Was łodzią na wyspę.

widok z mielizny na zejscie z pola

Po wyładowaniu samochodu kierowca odprowadza samochód do gospodarstwa i wraca do miejsca wyładunku bagażu (ok. 330 – 450 m). Gospodarze są nam bardzo życzliwi i wskażą odpowiednie miejsce na parking. Proszę nie płacić za parking, bo zrobię to za nas wszystkich po urodzinach. Niestety nie ma innej drogi. Na rekonesansie sprawdziliśmy dziesiątki miejsc, gospodarstw i dróg. To jest optymalne, chociaż wymagające nieco trudu. Wierzymy jednak, że nie przeszkodzi to Wam w dotarciu na urodziny. Po przyjeździe proszę zadzwonić do mnie lub Romka, wypłyniemy po Was wcześniej, chętnie też pomogę w transporcie bagaży przez piasek.

Czekamy na Was od rana (godz. 9-10) w piątek, a urodziny zakończymy wczesnym popołudniem w niedzielę. Cały ten czas spędzimy na wyspie, chociaż nie wykluczam, że jeśli ktoś będzie chętny do zwiedzenia pobliskiego Ciechocinka, to postaramy się Was dostarczyć na drugi brzeg. Od niego do miasta jest ok. 2 km marszu. Można też wrócić po samochód, pojechać do Ciechocinka, zwiedzić i wrócić.

Do wędkarskiej dyspozycji mamy cały, 5. km brzeg wyspy, przy której znajduje się nurt. Oznacza to, że w naszym zasięgu będą ciekawe do wędkowania miejsca. Możemy też podpłynąć do licznych, kamienistych główek.

atrakcyjna główka

świetna skarpa 2 m wody

jeszcze lepsza główka

skarpa i fajne miejsce do obłowienia

Ten obwód rzeki jest wydzierżawiony przez RZGW prywatnemu przedsiębiorcy, więc do wędkowania konieczne będą zezwolenia okresowe (1 lub 3 dniowe). Romek przygotuje ich tyle ile trzeba i udostępni je bezpośrednio na wyspie. Koszt zezwolenia dziennego wynosi 15 zł, a 3 dniowego 40 zł (chyba). Oprócz tego zbierzemy od Was po 20 zł od samochodu za parking. We własnym zakresie proszę zadbać o namiot nad głową i pozostałe rzeczy do noclegu oraz o zapas wyżywienia na okres pobytu. Jedynie w sobotę, tradycyjnie coś Wam przyrządzę. Pogodę w tym regionie zapowiadają znośną, ale proszę być przygotowanym na przelotne opady.

miejsce obozowiska jeszcze bez nas

Do zobaczenia zatem na 15. Urodzinach WCWI.

Administratorzy

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy