Nie było okazji do gratulacji, za wyjątkiem czujności Hilarego, który od kilku tygodni śledził rejestrację użytkowników na bieżąco i założył nawet wątek na forum (Nasz Jubileusz na forum Sprawy WCWI) oraz przywitał Go w Rozmównicy. W naszej bazie danych jako 5-cio tysięczny użytkownik, 17 sierpnia 2008 r., poprawnie zarejestrował się Jacek Skoczek *Jumper*, a w związku z tym, że nie wiem jak i gdzie wędkuje (bo nie wypełnił tych pól), to specjalna metodzie nagroda nie została jeszcze „wyprodukowana”, a teraz mogę jedynie zaprosić Go do udziału w najbliżej portalowej imprezie „Pożegnanie Lata” nad granicznym Bugiem, gdzie postaramy się odpowiednie „uhonorowanie”.

Wobec czego, w imieniu zespołu administracyjno-redakcyjnego chciałbym oficjalnie przywitać w WCWI 5. tysięcznego użytkownika i życzyć mu wielu wędkarskich sukcesów, ale przede wszystkim wytrwałości z nami do czasu, kiedy wspólnie będziemy gratulować np. 10. tysięcznemu użytkownikowi :)

Na marginesie, Artur w wątku o jubileuszu przypomniał zapomniany już zwyczaj publikowania przez użytkowników swoich wędkografii. Domyślam się, że akcja cieszyła się powodzeniem wówczas, kiedy objęta była konkursem na najciekawszy autobiograficzny artykuł, a później zapał minął? Spróbuję jednak zachęcić Jumpera do napisania swojego wędkarskiego profilu.

* * *

Wspomniałem także o okazji do podzielenia się garścią informacji o charakterystyce naszej społeczności. Co prawda robię to systematycznie podczas zimowych konferencji WCWI, więc ich uczestnikom wyda się znajoma, to jednak szerszemu ogółowi taka analiza może wydać się interesująca.

Zanim jednak przedstawię możliwe do zestawień dane chciałbym, niejako w świetle liczenia użytkowników, uzmysłowić Wam pewną prawidłowość związaną z korzystaniem z Internetu i portali społecznościowych. Otóż, jak wiecie rejestracja nie jest u nas obowiązkowa, choć wskazana ze względu na ułatwienia w korzystaniu z portalu oraz pozwalająca na wykorzystanie wszystkich opcji tzw. aktywności użytkowników. Głównie zalicza się do nich aktywny udział w pisaniu na forum, ocenianiu, komentowaniu artykułów i interaktywnemu udziałowi w Rozmównicy. To, że mamy więcej anonimowych czytelników nie muszę chyba przypominać, bo mimo wszystko nasze główne zasoby w postaci artykułów i zdjęć publikujemy w formule otwartej. Dyskutowaliśmy o tych zasadach lata temu dość intensywnie i przyjęliśmy takie zasady obowiązujące do dzisiaj.

Wystarczy uświadomić sobie, że średnio w miesiącu mamy ponad 46 tysięcy unikatowych odwiedzin serwisu. Naturalnie tzw. unikatowość jest obarczona pewnym błędem (odsyłam do definicji hasła w Wiki) jednakże w przybliżeniu wskazuje na oglądalność WCWI. Dziennie to ponad 1500 unikatowych odwiedzin (jedno wejście z jednego komputera bez kolejnych otwarć strony tego samego dnia), z czego przeważnie do zarejestrowanych użytkowników należy 1/3 wejść. Zresztą widać to doskonale w okienku informacyjnym po prawej stronie portalu, gdzie wyświetlają się zalogowani użytkownicy i liczba oglądających nas gości. Część z nich, zainteresowana głównie przejrzeniem forum (bez rejestracji nie można czytać treści) rejestruje się podając odpowiednie dane, jednakże często na tym poprzestają. Zapoznają się z forum i z różnych przyczyn rezygnują z dalszego udziału. Na przyczynami możemy dyskutować. Na pewno nie pomaga marnej jakości forumowa wyszukiwarka słów kluczowych i fraz, która często po wpisaniu jakiegoś, poszukiwanego przez internautę słowa wskazuje drogę w tzw. maliny. Być może od zabierania głosu w dyskusji odstrasza także przyjęty u nas zwyczaj rozpoznawania użytkownika z imienia i nazwiska. Internet daje złudne poczucie anonimowości, zwłaszcza młodym użytkownikom i taki sposób zapewne chłodzi ich zapędy. Z jednej strony to dobrze, bo nie borykamy się w zasadzie z bzdurnymi wpisami masowo spotykanymi na innych, znanych, ogólnoinformacyjnych portalach.

Z drugiej strony, z różnych przyczyn o wielu wartościowych spostrzeżeniach nie przeczytamy, bo autor może nie życzyć sobie ujawniania personaliów (mieliśmy kilka informacji od tzw. osób publicznych, że chcą się z nami podzielić informacją, jednak w obawie przed przeglądającym fora kolegom, czy przełożonym, tego nie zrobią). Których jest więcej? Nie umiem odpowiedzieć, być może wprowadzenie innego rozwiązania, mieszanego rozwiązałoby sprawę, jednakże wymagałoby to ciągłego monitorowania forum co najmniej przez jednego administratora, a tego luksusu nie mamy. Podobnie rzecz się ma z dodawaniem komentarzy w galeriach i pod artykułami. Ponadto takie dopuszczenie do rejestracji z pseudonimem np. Jaś Fasola pozbawia nas, a właściwie tych chcących zachować anonimowość użytkowników na realne spotkania z nami na portalowych imprezach. Chyba, że przyjąć, że nigdy by nie przyjechali? Sprawa jest do dyskusji, którą wywołam za jakiś czas, przed zmianą funkcjonalności i wyglądu portalu. I jeszcze jedno spostrzeżenie, tzw. zadymy na forach przeważnie „aktywizują” rejestrowanie nowych użytkowników i oglądalność (bywa, że wzrasta ona kilkukrotnie). Problem w tym, że o ile zależy nam na aktywności, to niezupełnie na takiej jakości, bo osoby te rejestrują się przeważnie „na jeden” raz, a potem zapominają o nas albo hasła, nie uczestniczą w „normalnym” życiu portalu. Z kolei kontrowersyjne wątki połączone z pyskówkami między użytkownikami nie wspierają naszego wizerunku, i o ich szkodliwości nie muszę chyba pisać.

Dlaczego tak jest, czyli czemu niepohamowana ludzka ciekawość odnośnie tematu: „co tam się znowu dzieje?” jest motorem rejestracji trudno pisać, bo musiałbym, niekoniecznie trafnie, stawiać diagnozę socjologiczno-psychologiczną, wyjaśniającą przy okazji pytanie, czemu ludzie czytają tabloidy i pławią się w plotkach... A na to zwyczajnie brakuje mi kompetencji.

Aspekty te bezpośrednio wpływają na charakterystykę naszej społeczności (oczywiście pisząc o niej dalej, mam na uwadze jedynie zarejestrowanych użytkowników). Na poniższym wykresie zestawiłem „aktywność” użytkowników w odniesieniu do dat ich rejestracji i ostatniego wejścia, zalogowania w portalu (nie prowadzimy rejestracji danych pośrednich).

Nie oznacza ona, że użytkownik w czasie zalogowania napisał i wysłał artykuł, skomentował zdjęcie, zabrał głos na forum, a jedynie to, kiedy od czasu rejestracji zajrzał ponownie. Nie jest więc to aktywność w pełnym słowa znaczeniu, a jedynie próba wychwycenia tych, którzy zarejestrowali się raz, a potem z nas zrezygnowali lub przeszli do anonimowego podziemia :). Przedstawione dane obarczone są także pewnym błędem, bowiem w słupkach krótkoterminowych mieszczą się także użytkownicy zarejestrowani miesiąc, tydzień, dzień temu i choć życzymy im długiego stażu w WCWI, to o ich zapale nie potrafię nic napisać. Wśród tych „jednodniowych”, czy „tygodniowych” są także Ci, którzy zarejestrowali się dawno temu po to właśnie aby zaspokoić swoją ciekawość na forum lub zrezygnowali z udziału w WCWI z nieznanych nam powodów. Jest to więc nasza, pierwsza ważna grupa docelowa, na której zależy nam w przyszłości, jednocześnie wymuszając zastanowienie nad tym, w jaki sposób przytrzymać ich na dłużej... Już widzę Wasze miny i słyszę pomysły... Najlepiej robić codzienne zadymy... ;)

Okres analizy obejmuje start obecnej witryny (20-01-2008) do przedwczoraj (31-08-2008). Zatem ze stażem najdłuższym, 3 i więcej znaleźli się użytkownicy relogowani jeszcze ze starego portalu, jak i nowi użytkownicy (szczegółowe analizy możliwe są do przeprowadzenia, także przywrócenie poprzednich danych rejestracji z niebieskiego WCWI, jednakże wymagają żmudnej edycji bazy danych, na co obecnie nie mam czasu). To także nasza druga ważna grupa użytkowników, bo w ich przypadku można pisać o tzw. lojalności, czyli przywiązaniu do społeczności i portalu, jako miejscu spotkań. W ich przypadku te związki należy umiejętnie pielęgnować. Zresztą robią oni to sami, bo w do tej właśnie grupy należą członkowie TWA, czyli społecznej podstawy portalu.

W świetle lojalności trudno ustalić jednoznacznie, czy zaczyna się ona od pół roku, czy roku stażu, bo takich kategoryzacji w mediach nikt nie wprowadza (wg mojej wiedzy), dlatego że jest to zależne od rodzaju medium. Dla przykładu przy prasie przyjęło się tzw. prenumeraty, zwykle roczne, stąd roczny staż jest odpowiednikiem lojalnego klienta. W mediach telewizyjnych walka toczy się o klienta sezonowego (ramówka wakacyjna i poza wakacyjna), czyli w przybliżeniu półroczny staż uprawnia do nazywania takich widzów lojalnymi. A w Internecie... cóż im dawniej tym lepiej, bo ta zasada obowiązuje wszędzie, czy jednak po miesiącu lub pół roku zarejestrowania można pisać o wierności? Być może, ale wolałbym, żeby WCWI było dla nich wyłącznym źródłem, niż jednym z kilku... Na to poza tym ma wpływ nie tylko fakt rejestracji, a poziomu naszego portalu, a ten w wielu wymiarach pozostawia wiele do życzenia, choć i osiągnięć mamy sporo. Droga do wyłączności, która równa się kompletności dostarczanej informacji jest bardzo długa i moim zdaniem praktycznie poza realizacją. Łatwiej tego dokonać w specjalizowanych obszarach wędkarstwa (np. wyłącznie spinning, czy nawet węziej – np. jerking) niż w całej dziedzinie. Nie ma zresztą czegoś takiego nigdzie na świecie, bo nie stać na to ani komercyjne instytucje, a tym bardziej grupy zapaleńców czy organizacje. Jednakże każde wypełnienie luki informacyjnej jest krokiem do tej właśnie kompletności i do tego zmierzamy. Złożoność tych zagadnień znacznie przekracza możliwości jednego artykułu, ale przecież dyskusje toczymy od 7 lat, podczas rzeczywistych spotkań i w wielu wątkach na forach, więc pomysły mile widziane.

Zakładając, że nasi użytkownicy rejestrując się, podają w tzw. wizytówce w miarę rzetelne dane pokusiłem się o ich zestawienie w formie wykresów i kilka słów dygresji.

Nasi użytkownicy dostarczają nam wybranych danych demograficznych, m.in. o wieku i miejscu zamieszkania. Okazuje się, że użytkownik WCWI ma najczęściej 25-35 lat (wykres 2).

To cieszy, bo taki wiek implikuje odpowiedni poziom zachowania naszej społeczności (to tak jak w znanym powiedzeniu o wieku wina ;). Oznacza to także, że odwiedza nas w przewadze pokolenie wyżu demograficznego lat 80. oraz pokolenie tzw. przełomu, transformacji. Doświadczone i elastyczne, jednakże nie pozbawione wpływu i piętna minionych, niechlubnych czasów ustrojowych. Zresztą można się o tym przekonać podczas licznych dyskusji na forach, w tematyce społeczno-gospodarczo-politycznej. Nurty, wpływy i wyryte zachowania często w konfrontacjach skutkują niezłym zamieszaniem, a co najmniej dość mocno poróżniającą uczestników wymianą zdań.

Co naturalne, wraz z wiekiem mamy coraz niższe częstości użytkowników, a fakt ten wynika z bariery jaką stanowi niewątpliwie obsługa komputera. To w istocie fenomen, że osoby 60+ do nas trafiły (bardzo chciałbym poznać drogę jaką pokonały, aby do nas dotrzeć). Wśród nich największy podziw zawsze będzie wzbudzał Hilary, który będąc jednocześnie seniorem, najstarszym użytkownikiem naszej społeczności dokonał wręcz skoku cywilizacyjnego. Nie musze chyba „młodzikom” pisać, czym dzisiaj zajmuje się przeciętny 70-80 latek? Czapki z głów, koleżanki i koledzy!

Z kolei najmniejszych trudności z dostępem do strony, jej obsługą i wyszukiwaniem nie mają osoby, które znalazły się w dwóch pierwszych grupach wiekowych. Najmłodsi nasi użytkownicy mają po 10-12 lat (jest ich kilkunastu), ale o ile z komputerem nie mają problemów, to tematy o których piszemy i to w jaki sposób piszemy są poza ich pojęciem. O ile dla nich można przygotować specjalne działy (nawet jeden jest, ale redagowany w większości językiem powyżej ich możliwości zrozumienia). O grupę dzisiejszych nastolatków i użytkowników do 25 roku jestem spokojny. Obserwują nas uważnie, głównie czytają, ale jak sami wiecie „transformersi” uprawianie wędkarstwa związane jest z posiadaniem pewnego doświadczenia, zatem nigdy zapewne nie będą dominować w WCWI, a raczej występować w roli pytających. Należy poświęcić im wiele czasu i życzliwości, a przede wszystkim nie zrazić, bo zarówno hobby jak my sami, jesteśmy cywilizacyjnie w odwrocie. Za kilkanaście lat będziemy zawożeni przez nich nad wodę i okrywani kocykiem, a w zimowe wieczory odbywali na WCWI wieczory autorskie :) To jak ich „wychowamy” będzie rzutowało, na to czy znajdzie się tutaj dla nas miejsce.

Nasi użytkownicy pochodzą w przytłaczającej większości z aglomeracji warszawskiej. Stołeczne województwo wpisał w swojej wizytówce prawie co czwarty użytkownik (wykres 3).

Można by napisać, że Warszawa rulez! :) Ale nie jesteśmy także jakoś odosobnieni, bo taka jest w dzisiejszej Polsce struktura demograficzna i bynajmniej nie chodzi tutaj o możliwości rozwoju, a zwyczajnie o ludność i jej poziom wykształcenia. Nijak nie widzę jednak korelacji ze sposobem i możliwościami uprawiania wędkarstwa... Bo gdyby były, najliczniej reprezentowane powinny być województwa: warmińsko-mazurskie, podlaskie, czy zachodniopomorskie. Jak wspomniałem jednak, charakterystyki znajdują raczej potwierdzenie populacyjne niźli uzasadnienie, że skoro u nas jest najwięcej wód, to i wędkarzy nie powinno być znacząco mniej, bo może ich i nie ma (nie znam danych stowarzyszenia o liczbie członków z województw, ale podejrzewam, że zaraz za mazowieckim jest śląskie, itd...), zaś trzeba jeszcze chęci podzielenia się informacją o wędkarstwie, a z tym może być problem (dostępność i koszt połączenia z Internetem, wykształcenie, poziom życia itp.). Mamy także dość liczną reprezentację Polonusów oraz kilka osób innych narodowości, przeszukujących stronę raczej obrazkowo (nie prowadzimy wersji angielskiej, bo po krótkim okresie działania wersji anglojęzykowej, a prowadzonej przez Norberta, nie mamy takich możliwości).

W powiązaniu do struktury województw zamieszczam także podział wg miejscowości pochodzenia (wykres 4).

Przyporządkowania dokonałem w oparciu o dane o ludności miast wg GUS z dnia 31.12.2007. Zatem w grupie pierwszej, czyli powyżej 1 mln mieszkańców znalazła się tylko Warszawa. W istocie w województwie mazowieckim jest reprezentowana przez największą liczbę użytkowników (13,5% ogółu). Pozostałe miejscowości wypełniają zestawienie na porównywalnym poziomie. Na uwagę zasługuje jednak ostatni słupek, wskazujący na pochodzenie użytkowników z miejscowości poniżej 50 tys. mieszkańców. O ile pisałem wcześniej o możliwości i koszcie dostępu do Internetu, które zdecydowanie lepiej wypada dla miast dużych i wojewódzkich, to aktywność użytkowników z małych miejscowości wg mnie da się wytłumaczyć jedynie brakiem alternatywnych źródeł informacji. Pomijam tu polską wieś, która jest praktycznie najgorzej zinformatyzowaną w UE (o ile pamiętam, gorzej jest tylko w Rumunii).

Przy okazji mała dygresja, bo chciałbym, żebyście byli świadomi zagrożenia płynącego z faktu poziomu informatyzacji naszego kraju. Otóż, choć jesteśmy na liście priorytetów (rządowych, unijnych, światowych) to do nadrobienia mamy bardzo dużo. Dostęp do Internetu z naszego obszaru cywilizacyjnego jest drogi (choć tanieje), jednakże przyjmując siłę nabywczą złotego wypadamy na końcu Europy. W miastach, które mają lepszą infrastrukturę niż wieś mieszka jedynie połowa Polaków. Na polskiej wsi jest dwa razy mniej komputerów niż w miejskim gospodarstwie domowym, a możliwości przyłączenia do przewodowej sieci telefonicznej 3x mniejsza. W tych warunkach żyje, uczy się i przebywa blisko połowa polskiej młodzieży (ok. 5 mln osób). Martwią się o nas UNESCO, ONZ, OECD i UE, bo grozi nam wykluczenie informatyczne (digital divide), któremu nie potrafią zaradzić kolejne rządy. Jest coraz gorzej, bo o dogonieniu Beneluxu, Skandynawii nawet nie marzę (mają możliwości ok. 10 razy lepsze i 5-krotnie tańsze). Scenariusze możecie sobie dopisać sami...

Wracając do naszych użytkowników, mieszkańców małych miejscowości. Jak napisałem ich wysoki udział w strukturze wszystkich użytkowników jest wysoki (40%), co wg mnie oznacza, że nie mają ograniczony dostęp nie tylko do Internetu, ale do literatury i prasy wędkarskiej, skoro poszukują szybkich informacji u nas. O telewizji nie piszę, bo nie oglądając nie wiem, czy są emitowane jakieś programy wędkarskie (chodzi o telewizję publiczną... Wątpię). Może bardziej jednak wskazywać na to, że wędkarstwo jako zajęcie, hobby, częściej uprawiane jest w małych miejscowościach, gdzie inne możliwości realizacji wolnego czasu i rekreacji są ograniczone. Potencjalne zakupienie taniej wędki, nakopanie robaków i wyprawa rowerowa jest relatywnie w zasięgu ręki prostszą czynnością niż uprawianie sportów, czy choćby pójście do kina... Rzutuje to na nasze zachowanie na forum, kiedy niestety częściej wyśmiewamy tani i marnej jakości sprzęt, wskazując kategorycznie na rozwiązania droższe, zapominając przeważnie, że młodego człowieka z małej miejscowości nie stać na zbrojenie blanku Fuji. Należy mu doradzić wg jego możliwości, a nie naszego widzimisię.

Ostatnie dane, a także najrzadziej wypełniane (stąd mniejsze liczebności na wykresach) dotyczą metod wędkarskich i ulubionych łowisk, wskazywanych przez naszych użytkowników.

Podczas ostatniej zimowej konferencji zaprezentowałem wykres zgoła inny. Wiodącą metodą była gruntowa, jednakże przez pół roku przybyło nam ok. 1000 nowych użytkowników, z których prawie 80% wybiera spinningowanie ponad inne metody. Wobec czego, tendencje nam się odwróciły. Ponad 40% użytkowników portalu wymieniło spinning jako jedyną, preferowaną metodę, a doliczając do tego grupę osób wskazującą spinning na pierwszą metodę spośród dwóch, daje nam wynik prawie 50% populacji. To bardzo dużo i z odpowiednio znaczącym wpływem na zawartość naszych działów. O spinningu z różnych względów zawsze pisaliśmy więcej (aktywni autorzy posługują się głównie spinningiem), stąd przyciągamy głównie takich specjalistów, jednakże nie należy zapominać o innych metodach. I choć nie będziemy lepsi od istniejących portali specjalizowanych (tylko jedna metoda), to powinniśmy zapewnić informacje przydatne każdemu wędkarzowi. Na drugim miejscu uplasowało się wędkarstwo gruntowe, do którego zaliczyłem wszystkie, wymieniane odmiany (także specjalistyczne karpiowanie, które raczej nie posługuje się sygnalizacją spławikową). W tej grupie jest także technika drgającej szczytówki i feeder. Tę pierwszą obliczyłem nawet oddzielnie (3,4%), co wskazuje na jej popularność. Dla nich też dysponujemy, dobrze opracowanymi artykułami, niestety porozrzucanymi po sąsiednich zasobach. W metodach spławikowych (na trzecim miejscu) wyodrębniłem tzw. wyczyn, odnoszący się do użytkowników wpisujących dominujące techniki tyczką i batem (2,7%). Pozostali to spławik bez wskazań na technikę, a także odległościowcy, przepływankowcy itp. W końcu mamy także muszkarzy oraz bardziej wszechstronnych wędkarzy wskazujących 2 metody z różnymi przewagami. Trafiają się także zdeklarowani wędkarze morscy, tych jednak zakwalifikowałem do metod stricte gruntowych. Wszystkie możliwe metody (jednak podawano także nazwy metod z wykluczeniem muszkarstwa) stosuje 4,3% społeczności zgromadzonej wokół WCWI.

Spinningiem można, jak wiadomo, łowić wszędzie, ale podobnie jak innym metodom sprzyjają głównie preferencje związane z łowiskami, ze wskazaniem na rzeki (wykres 6).

Naszymi łowiskami są głównie największe i duże rzeki. Po Wiśle i Odrze, wysoko uplasowały się Bug, Narew, San, Warta itd. Wraz z mniejszymi rzekami zaliczyłem je do kategorii „Inne rzeki”, bo nie chciałem uszczegółowiać wykresu, żeby nie stracić jego czytelności. Wędkowanie w rzekach jest wynikiem korelacyjnym głównego udziału wędkarzy z województw, w których brakuje wód stojących. A jeśli się pojawiają, są to przeważnie sztuczne zbiorniki typu Zalew Zegrzyński, Jeziorsko, Koronowskie, Żarnów i na południu: Solińskie, Tresna, czy Pogorie. Nie sposób wymienić wszystkich, bo jest ich dużo i na wszystkich można spotkać naszych użytkowników (13,1%). W końcu niemała grupa swoje wędkarskie kroki kieruje nad jeziora. Nie ma tutaj zależności skąd pochodzą, bo 4 pojezierza cieszą się popularnością wędkarzy z całej Polski. Generalnie południe lubi przyjeżdżać na Mazury, wędkarze z Polski Centralnej także tam oraz na Kaszuby. Zachód Polski optuje do Pojezierza Pomorskiego, a wschód ma swoje własne :)

No i na koniec, większość z nas to mężczyźni (97%), choć jak widać z brakującego odsetka, a w liczbach to nieco ponad 100, panie także u nas goszczą :). Z prostych analiz dokonanych na podstawie wizytówek użytkowników to właściwie wszystko. Oczywiście można pokusić się o bardziej wnikliwe zestawienia, ale podejrzewam, że szukanie zależności i ich opisywanie, a zwłaszcza czytanie niekoniecznie spotka się z Waszym zainteresowaniem. Jak wspomniałem na wstępie chciałem, wykorzystując okazję rejestracji 5-tysięcznego użytkownika, przybliżyć Wam charakterystyczne cechy naszej społeczności, a także zachęcić do rzetelnego wypełniania wizytówek o takie jak powyżej informacje. Można z nich wiele o Was powiedzieć, a choć to tylko prosta statystyka, to jednak rysuje się profil przeciętnego użytkownika WCWI. Jest to mężczyzna, w wieku 25-35 lat, pochodzący z województwa mazowieckiego, głównie z miejscowości poniżej 50 tys. mieszkańców lub z Warszawy, spinningujący głównie w rzece. Do tego można wspomnieć, że ma on tendencję do pozostania z nami dłużej (pomijam tu 20,6% zarejestrowanych dzień temu, a także w tej grupie rejestrujących się przypadkowo lub celowo, w każdym razie nieistotnie krótko, bo w sumie tych 1000 kont powinienem usunąć, ale że zawsze liczę na powrót to... :).

TJ

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy

Komentarze   

Mam nadzieję, że Jacek Skoczek \"Jumper\" nie jest kolejnym wcieleniem pewnego znanego nam wszystkim osobnika :grin To już byłby hihot historii...
Podkarpacie wybiega w pierwszej jedenastce! Dobrze, że zadałeś sobie trud Robercie i napisałeś o naszej WCWI -owej społeczności. Myślę, że takie teksty oraz spotkania w realu, przyczyniają się do zawiązywania wspólnoty wędkarskiej. Rożnie jest z moją aktywnością, ale jestem tu od dawna- pozdrawiam wszystkich Wucewujaków!
No ładnie. Czyli większość WCWujaków jest w W-wy...
:roll
Dziękuję Robert za ciekawą analize naszej społeczności.
Myślę że te 5 tysięcy to też okazja do podziękowania pomysłodawcom i założycielom WCWI, oraz obecnym Adminom, którzy poświęcaja swój czas zamiast np. wędkowaniu pracy na rzecz portalu. Dziękuje :) Pozdrówki dla 100 Koleżanek i 4900 Kolegów :grin
Znakomite opracowanie Robert. Gratuluję Jackowi załapania się na tak wyjątkowy numer na liście społeczności WCW-ujkowej, życzę radości z użytkowania. Przyłączam się też do Ferreta życząc Adminom wytrwałości w zarządzaniu tym ogromnym już portalem. Niełatwa to i czasochłonna praca. Oby Wam przynosiła jak najwięcej radości i satysfakcji.
Jacek Skoczek \"Jumper\" stawia :grin
Gratulacje dla adminów za przyciągnięcie ciekawością portalu 5 tysięcy zalogowanych użytkowników!!!Zyczę abyśmy mogli niedługo świętować 10 tysięcy użytkowników!!
Sląskie drugą siłą na WCWI ale głównie dzięki mocnej ekipie z Zagłębia,oby tak dalej!!

pozdrawiam!!!
Normalnie jak magisterka! :grin
Żeby choć tak połowa aktywna była..
To chyba spory sukces białego... Bo na nim była konieczność powtórnej rejestracji, więc niejako licznik kręcił się od zera.. na niebieskim - o ile pamiętam - dociągnęliśmy chyba do coś ponad 3 tysiące.. A okresy chyba podobne były..
A ja - trochę przekornie - pogratuluję Użytkownikom.. Bo gdyby nie my, to tego portalu też by nie było..
A dla TJ-a szacunek za pracę \"od zarania dziejów\"...
No! Nie zawiodłeś mnie, Robercie! A już zaczynałem wątpić, czy w jakiś sposób pozytywnie odniesiesz się do mojej niedawnej sugestii n/t U-5000! Gratuluję analizy naszego portalu! Przytaczasz bardzo ciekawe dane. Jednocześnie w imieniu własnym i napewno również Kolegów dziękuję Ci za szczególny wkład pracy przy prowadzeniu WCWI! Z Jubileuszowymi pozdrowieniami - Hilary Jałoszyński \"Hiljot\"
Hehe, no i pracka gotowa :)

Z okazji jubileuszu,
Szanownemu Oseskowi \"Jumperowi\" gratuluję i życzę dużo udanych relacji z jego wędkarskich wypraw,
a Ojcom Prowadzącym składam tradycyjne Bóg Zapładź.

PJ
To już 7 lat....
ale czas szybko płynie :eek
pamiętam podniecenie jakie towarzyszyło pierwszej 100; 500... a tu 5 tys.
:P
Yopas!!!!!!!!
Ta płatność to od ojca zapładniacza???
:grin
no i dziwić się że szczupaka w wodach nie ma jak wszyscy niemal na spinning czeszą ile wlezie.... :grin :grin :grin
Piękny wynik i warto pogratulować. Jednak w tej całej historii brakuje kilku ważnych wątków informacji o osobach, które najwięcej do tego się przyczyniły i zrobiły podczas powstawania tego portalu dla jego egzystencji.
Jarku, nie było moim celem pisanie o użytkownikach, którzy przyczynili się do powstania i działania WCWI, tylko zarys społeczności portalu. Z imienia wymieniłem jedynie 5-tysięcznika i Hilarego, bo jest kimś zupełnie wyjątkowym. Może kiedyś powstanie tekst o dinozaurach, ale kto będzie ich wtedy pamiętał? :)
Pozdrawiam użytkowników z Wielkopolski!
Pozostaje tylko pogratulować nam wszystkim i czekać na dziesięciotysięcznego użytkownika Portalu... A przede wszystkim podziękować wszystkim, dzięki którym istnieje taki sieciowy zakątek dla lekko (i ciężko) świrniętych na punkcie wody i jej zawartości :grin . DZIĘKUJEMY
Wiele trudu zadałeś sobie Robercie żeby nasz portal przedstawić w liczbach i za to wielkie dzięki. Dzięki też adminom i użytkownikom za ich trud w tworzeniu portalu.
Pozdrawiam
Podziękowania dla adminów za \"WCWI\" :) A dla wszystkich użytkowników pozdrowienia :grin Dzięki poznanym za integrację,a nie nieznajomym do szybkiego zapoznania :grin ;)
Robercie, Tobie i wielu innym społecznikom którzy już tu nie udzielają się jak dawniej trzeba podziękować i pogratulowć tego sukcesu. Niektórzy jednak zaglądają do nas okazjonalnie, bo stara miłość nie rdzewieje. Mimo waśni i zadrapań jest wspaniale i abyśmy się rozwijali, coraz więcej pisali i czytali aż do końca świata i o jeden dzień dłużej.
Nic nie powiem, ino chylę czoło przed adminami. :roll
Łódzkie w połowie stawki - Sandomierz i Leżajsk rulleeeezzzz:)
Gratulacje i podziękowania dla adminów za wspaniały portal. Ale i podziękowania należą się wszystkim pozostałym, bo to dzięki im istnieje on i rozwija się dalej. Zachpom. na 10 ciekawe gdzie te 4,6 % się podziewa ?.
Gerard zobacz kto na TOPIE :grin ;)