To też staje się pomału naszą mazowiecką tradycją. Ciut bardziej uroczyste spotkania (nie mylić z oficjalnymi). No to takie będzie w najbliższy poniedziałek... Jak zapewne niektórzy wiedzą, Barka otwierana jest od kilku tygodni wyłącznie raz w tygodniu - specjalnie dla nas! I w najbliższy zdarzy się to po raz ostatni w tym roku. Zapraszamy wszystkich Mazowszan i nie tylko...

Pamiętacie, jak w Barakudzie witaliśmy nadchodzący rok, albo dzieliliśmy się wielkanocnym jajeczkiem?? Tym razem postaramy się godnie zakończyć bogaty, tegoroczny sezon spotkań barkowych.

Od jaja: przepraszam, że nie ma na zdjęciach wszystkich bywalców Barki, ale tylko takie zdjęcia znalazłem na szybko w swoim archiwum...

Bo też tam, skoro tylko powiał cieplejszy wiatr, skierowaliśmy swe kroki, by w scenerii bardziej odpowiadającej naszej wspólnej pasji już drugi rok z rzędu spotykać się przy cotygodniowym piwku i gawędzić, gadać, opowiadać i śmiać się. I nigdy chętnych na takie zabawy nie brakowało. Nie bez znaczenia jest fakt, że nasi Gospodarze są tez wielkimi miłośnikami kija, linki i przynęty. I jak tylko obowiązki pozwalały, chętnie przyłączali się do nas, snując opowieści o głowatkach z Dunajca, czy okoniach i szczupakach ze Śniardw.

W takiej atmosferze upływało spotkanko za spotkankiem. Pogawędki, prezentacje nowych wędkarskich nabytków, planowanie wędkarskich wypraw, wizyty gości z innych części Polski. Kto raz był na naszym spotkaniu, kto złapał ten niepowtarzalny klimat naszych spotkań, ten wie, o czym piszę. Aż znów zimniejszy wiatr powiał i trzeba szukać miejsca na zimowisko.

Ale zanim zmustrujemy się z Barki, należałoby się jakoś pożegnać. W związku z tym w imieniu Mazowieckiego Oddziału WCWI chciałbym wszystkich serdecznie zaprosić na POŻEGNANIE Z BARKĄ! Oczywiście tylko do wiosny. Mamy nadzieję na wspaniałe spotkanie w większym gronie przy fantastycznych kanapeczkach z konserwową słoninką i ogóreczkiem kiszonym (pamiętacie ten smak?), kilku tubach (coby się tymi kanapeczkami nie zapchać).

A na rozgrzeweczkę mamy obiecany Numer Popisowy Bogdana, czyli najprawdziwszą wędkarska uchę. Kilka innych rzeczy na stół jeszcze trafi. A wszystko to za 20 PLN od osoby. Płatne przy wejściu w poniedziałek, 25 października o 19:00.

W imieniu MO WCWI
Samozwańczy Mazowiecki Nalejlama.
Zdjęcia - Jaj

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy