Ze względu na niedostatek informacji o wędkarstwie morskim i zapotrzebowanie na takowe, chciałbym podzielić się z WCWJ-ami i WCWI-ciotkami swoimi doświadczeniami na temat połowów dorszy z kutrów

1. Sprzęt

Pierwszy raz łowiłem na sprzęt wypożyczony na kutrze. Wędzisko "no name", akcja - bez akcji, dł. 2.10, c.w. do ok 0.5 kg..... Kołowrotek bazarowy (duży), na nim nawinięta była żylłka "babcina" ok. 0.50 mm. I na ten zestaw na pierwszej wyprawie miałem najlepsze wyniki. Było to w lutym, roku pańskiego 1999, kuter Poszukiwacz. Po tym rejsie zakupiłem swój PIERWSZY ZESTAW MORSKI: wędzisko kompozytowe Jaxon 2.70, c.w. 100-200 g (które mi ukradli w zeszłym roku na Neptunie Wiśniewskiego), kręcioł Jaxon Sea Master 800 i żyłka Vectron 0.45. Kręcioł służy do tej pory, żyłkę zastąpiła plecionka. Następne wędziska wygrałem na Pucharze Neptuna. Też Jaxony, model Orion Pilk 2.40 i 2.70, c.w. 50-250 g. I do tej pory uważam, że są to typowe wędziska na bałtyckie łowy wątłuszy. Typowe tzn. do połowu pilkerami. Bo można inaczej - o czym dalej....

W kołowrotku ukręcił się uchwyt, ale Gucio dorobił trzpień i łowię nim dalej.

Kilkanaście lub kilkadziesiąt wypraw w roku i ciągłe podpatrywanie jak łowią inni. Traf chciał, że bodajże w 2002 roku byłem na Poszukiwaczu razem z późniejszym mistrzem świata w połowach dorszy, Niemcem, którego nazwiska nie pamiętam... Mój Boże, jak on nam wtedy dokopał.... My na ciężko, a on.... Wędzisko łososiowe (ale solidne), do ok. 80 g, 2.60 długości, kręcioł jak do cięższego spinningu i twistery na główkach 60-100 g. Daleki wyrzut i klasyczne sandaczowe jiggowanie. Ta metoda sprawdza się jednak tylko na stosunkowo płytkich łowiskach Łeby i Kołobrzegu. We Władysławowie efekty mają "ciężarowcy" (czyt. szarpakowcy).

Dość długo dojrzewałem do zakupu multiplikatora. MK mi doradzał, inni się podśmiewali. Po treningu w miasteczku Ł. (pod fachowym okiem Michała) dojrzałem: zakupiłem multika. A jak multik to i kij do niego. Tu wyboru nie było dużego: ponownie Jaxon model Orion Pilk BTC, 50-250 g. Franca złamała się na pierwszej wyprawie, ale potem już było nieźle (oprócz tego, że wciąż jest dziewiczy). Może teraz coś złowi.

Pamiętając szkołę, jaką dał mi Niemiec, zakupiłem również morski kijek jiggowy: Dragon Mystery Multi-Tip z trzema wymiennymi szczytówkami: 60-150g, 100-200g i 150-300g. Już teraz mogę powiedzieć, że najlżejsza szczytówka nadaje się co najwyżej do feederka na Wisłę. Pozostałe są ok.

Reasumując: dla początkującego "morski" wydatek nie powinien przekroczyć 200 zetów. Jest w czym wybierać. Natomiast dla "wilków morskich" raczej polecałbym internetowe sklepy niemieckie, gdzie jest dużo taniej, niż np. w Krokusie. I wybór zdecydowanie większy.

2. Jak łowimy - a raczej: jak ja łowię:

Plecionka 0.18 - 0.25, przypon z żyłki (dlaczego: zapytajcie Korsarza) i zestaw:

a) klasyczny - sam pilker. Sprawdza się w głębokich łowiskach Władysławowa

b) klasyczny z przywieszką - czasami dorsze biorą tylko na przywieszki. W tej roli najczęściej występuje fluopomarańczowy twister Mannsa 5-7 cm. Skuteczne na płytszych łowiskach Władysławowa i innych, do głębokości max. 30-40 metrów.

c) dwie przywieszki z obciążeniem. Jako obciążenie może występować nieuzbrojony pilker lub oliwka o odpowiednim ciężarze. Znakomity zestaw na "czepliwe" łowiska, np. wraki.

d) mój hicior na leniwe dorsze: twister na przegubowej główce + przywieszka. Sprawdza się zarówno na wrakach jak również na kamiennych górkach do głębokości max. 30 metrów. Zupełnie nieskuteczny na płytkich piaskach (zupełnie nie wiem dlaczego - może nie utrafiłem z kolorami) i głębokich (pow. 60 metrów) łowiskach.

Zbroję 2 zestawy:

Zestaw pierwszy - ciężki: wędzisko Jaxon Orion Pilk BTC, 2.70, c.w 80-250 g,

multiplikator Penn 321 GTi,

plecionka 0.30, przypon z żyłki 0.45 - 0.50, pilker 100-300 g + przywieszka. Uwaga na multiplikatory Penn i Abu: lubią gubić nakrętkę od hamulca odśrodkowego . Potem jest kłopot.

Zestaw drugi - lżejszy: Dragon Mystery Multi Tip, kołowrotek Jaxon Sea Master 800,

plecionka 0.18, przypon z żyłki 0.35 - 0.40, twister na główce przegubowej 60-100 g + przywieszka

Zestaw trzeci - rezerwa - Phantom Pilk 50-250 g.

O prowadzeniu pilkerów było sporo w wędkarskiej prasie, więc nie będę powtarzał.

Chciałbym tutaj zachęcić kolegów do spróbowania swych sił do połowu multiplikatorem. W porównaniu z kołowrotkiem o stałej szpuli ma kilka zalet: dużo większa trwałość, co przy połowach morskich gdzie sprzęt jest poddawany morderczym obciążeniom ma niebagatelne znaczenie oraz dużo lepsze czucie przynęty, jak stuka o dno, bo kciuk trzymamy na szpuli i opuszczamy przynętę cały czas ją kontrolując. Mamy wtedy możliwość zacięcia brania z opadu, co przy klasycznym kołowrotku zdarza się niezmiernie rzadko.

3. Wybór miejscowości i kutra

W zasadzie na całym zachodnim wybrzeżu możemy się załapać na jakąś jednostkę. Jednak największą ilość kutrów dla wędkarzy oferuje Władysławowo, Łeba i Kołobrzeg. Z mojego kilkuletniego doświadczenia wynika jedno: im bardziej jakiś armator się reklamuje tym większa możliwość wpadki i straty pieniędzy.

Władysławowo : mogę jedynie polecić Neptuna (armator: Leszek Wiśniewski) pod warunkiem, że za kołem sterowym będzie stał jego syn. Chłopak młody, ale ma znakomite czucie i pewnie napływa. Wada: syf na kutrze.

Łeba: tu niestety mam tylko przykre doświadczenia, ale znam wędkarzy, którzy tam jeżdżą i bardzo sobie chwalą.

Kołobrzeg: Poszukiwacz (tel. 0-602 795-732 Tomek Krupa), Pilker (tel. 0-502-532-640 Edek Dżyga), Nurek. Te kutry z czystym sumieniem polecam. Jednak terminy trzeba rezerwować z dużym wyprzedzeniem.

Jastarnia: Detlaf (tel. 0-600 295-268)

Nie jest sztuką złowić żerującego dorsza. Sztuką jest sprowokowanie go do brania, gdy nie ma na nic ochoty. Czasami trzeba kombinować jak przy połowie okoni czy sandaczy.

Natomiast jak szyper jest do d..., to żadne kombinowanie nie pomoże.

Powodzenia!!

Stefan

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy

Komentarze   

Witam
We wrześniu miałem okazję poławiać dorsze na Bałtyku po raz pierwszy w życiu sprzętem pożyczonym na kutrze. Planuję wyjazd w kwietniu-maju do Łeby i na początek zakup wędki z kołowrotkiem za około 300 zł. Naczytałem się chyba za wiele, bo czyję się jak ten; któremu dano owies i siano. Potrzebuję zdecydowanej rady przy planach; kilka wyjazdów rocznie , w tym do Władysławowa i ewentualnie dalsze zakupy sprzetu. Czy woda morska niszczy sprzęt jeziorowy?.
Będę wdzięczny za radę.
Na początek z powodzeniem wystarczy ci 200 zetów na kij i kołowrotek a stówka zostanie ci na przyzwoitą plecionkę. Wybór jest duży. Nie radzę stosować sprzętu jeziorowego. Pordzewieje.
Witam; Dzięki za radę, wybrałem wędki i kołowrotek Kongera. Z zakupem plecionki poczekam. Taras
Pewny adres w Łebie.
Kuter Łeb 29 szyper Maciejewski.
Najbliższe wolne terminy rok 2007 i to raczej trochę późniejsze bo początek też już zarezerwowany ma.
Witam.
Jaki jest najlepszy okres na wędkowanie z kutra. Szczerze mówiąc nad morze mam 600km.i taką wyprawę chciałbym połączyć z wyjazdem rodzinnym. Jest też szansa na zmontowanie kilku zapaleńców takich jak ja i wtedy rodzina schodzi na plan dalszy. Proszę też o podpowiedż na temat ubioru jaki powinien mieć wędkarz przebywający na takim rejsie.
Pozdrawiam z Lublina.
Witam. Grupa nieformalna z PKP Siedlce zaplanowała wyjazd do Łeby na dzień 24 kwietna. To już drugi wyjazd i przypuszczalnie trudniejszy, gdyż inicjacja odbyła sie na początku września przy słonecznej i bezwietrznej pogodzie.
W grupie jest 5 osób z Białej Podlaskiej. Zapraszam Lubliniaka do grupy. Przy okazji chętnie poczytam o ubiorach na ewentualny wiatr lub deszcz. Pozdrawiam. Taras.
Misio - najlepsze miesiące to oczywiście zimowe.. Gdzieś tak od listopada do końca kwietnia. Wtedy największe szanse na \"grubą rybę\".. Tylko że wtedy pogoda to największa loteria. Z przewagą sztormowej. Ale pływać mozna całym rokiem i wcale nie jest powiedziane, że przy sierpniowej flaucie, gdy rodzinka na plaży tłuszcz wytapiać bedzie nie trafi sie dorsz przez duze D.
Dzięki Panowie stokrotne dla Siedlec .
Jednak dla mnie to nie jest taka prosta sprawa. Muszę najpierw zebrac więcej informacji na ten temat. Co, jak, gdzie i za ile.
Nawet kwestia ubrania + sprzęt dla mnie jest niebagatelna. Powinienem to wszystko wcześniej skompletować.
Czyli gruntowne rozeznanie tematu - bez pośpiechu, nie na łapu capu, bo jest to już konkretna wyprawa. Bedę wdzięczny za wszelkie informacje na ten temat.
Argrabi np. już mnie oświecił w temacie najlepszych terminów na wędkowanie. Dzięki Argrabi za to info, ale jeszcze nie jestem gotowy.
Pozdrawiam z Lublina.
Misio - sprzet dość dobrze Stefan w artykule opisał. Poza tym na każdym kutrze mozesz go wypozyczyć...Kupno tez wiekszego problemu nie stanowi, takze cenowego. Więc problemu nie ma... Jedynie ubranie powinno być konkretne... Jakis kombinezon wedkarski, pod spód kilka polarków (jesli wybierasz się oczywiscie chłodniejszą porą)..
Letem, przy +20 stopniach C problemu i z tym nie ma :)
PS. Jak bedziesz gotowy i sie w końcu zdecydujesz, to czekamy na wieści z wyprawy..
Witam. Nigdy wcześniej nie łowiłem w morzu, a na zorganizowanie wyprawy tuzina ludzi dałem się namówić nie jako wędkarz, ale organizujący turystykę w zakładzie. Poza tym wędkarz ze mnie raczej marny, choć czasami mam farta. Trzy dni ślęczałem w tekstach o połowie dorszy i udało się. Wszyscy w grupie byli nowicjuszami i wszyscy jadą po raz drugi. Odwagi. Zaczęcam do wypadu. Na miejscu wszystko bedzie proste ... za wyjątkiem szczytówki, chyba że ........ Taras.
Witam ponownie. Jakoś do tej pory nie zdecydowałem się jeszcze na morską wyprawę.Natomiast szukając różnych wiadomości na ten temat natknąłem się na ciekawą informację. Pozwoliłem sobie na skopiowanie jej i przekazanie wszystkim kolegom zainteresowanym łowieniem w morzu.

\"North Star w Darłówku- ostrzeżenie!!!

Kwiecień tego roku, Darłówko. Rezerwacja na kutrze North Star. Rejs w sobotę. W piątkowy wieczór telefon kontrolny- wszystko gra, jesteśmy umówieni na konkretną godzinę w porcie.
W sobotę rano meldujemy się w porcie ok. 45 min. przed umówioną godziną i.......kutra nie ma, dzwonimy do armatora, a on.....bardzo przeprasza, ale się pomylił i wypłynął 30 minut temu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dodam, że ja przyjechałem z Poznania, a druga osoba z Częstochowy

Tak się traktuje Klientów na North Starze- dodam, że obiecałem armatorowi, że opiszę to wszystko w necie, na co on dał mi do zrozumienia, że mnie znajdzie????!!!!

Po gorączkowych poszukiwaniach przygarnął nas inny kuter. Rejs standard- ryb mało, szyper sprawiał wrażenie jakby pływał za innymi jednostkami, ale b. wysoki poziom obsługi pozawędkarskiej (wędzony łosoś, kiełbaska, barszczyk, kawa, herbata- wszystko w cenie rejsu)

Pozdrawiam wszystkich



~Poznaniak, 22.05.2006 23:04 \"

Mam nadzieję, że Poznaniak nie pogniewa się na mnie za posługiwanie się jego tekstem. Przecież o to chyba chodziło.
Kłaniam się nisko.
Kto pomoże i da jakiś namiar na Łeb-29 ? plisss...
Witam,Czy ktos moze mi powiedzieć jakie efekty sa połowu dorsza na wła-44 włdysławowo
Witamy,
wyprawy na dorsza z Władysławowa. Koszt rejsu 150zł od osoby.

W cenie darmowy obiad, napoje i inne przystawki.
Możliwość wypożyczenia sprzętu wędkarskiego w cenie 25zł/os.

Zapraszamy,

tel. 603 961 436
www.polowdorsza.pl