Po raz kolejny chciałem sprawdzić, jak pstrągi żerują w lipcu. W ubiegłym roku 19 lipca wyjąłem mojego największego, jak do tej pory pstrągala, 53 cm na woblerka, tym razem, postanowiłem wypróbować muchówkę.

1 lipiec, pogoda wspaniała, ciepło i słonecznie, Radunia piękna, tylko jak tu podać muchę przez trzciny? Wejść do wody się nie da, za wysoki poziom, ale na Raduni o tej porze roku to normalka.

Zbroję muchówkę i jednocześnie obserwuję wodę, są oczka zbierających rybek (na razie nie wiem jakich) od czasu do czasu. Podejrzewam o to pstrągi i lipienie. Stoję na skoszonej łące, a naprzeciwko mam ocieniony lasem liściastym drugi brzeg, pod którym zbierają ryby. Są jednak cwane, unikają otwartej wody, trzymają się pod zwisającymi gałęziami, intryguje mnie zwłaszcza jeden, który wybrał sobie bardzo trudne miejsce dla muszkarza. Schował się mianowicie za dotykającą wody gałęzią dębu i zbiera coś z powierzchni regularnie od strony przeciwległego brzegu. Podać mu muchy 2 m przed nim jest niemożliwe z uwagi na zwisające gałęzie, wybieram więc wolne miejsce jeszcze 3 m wyżej, rzucam jak najbliżej przeciwległego brzegu. Dwa przepuszczenia nie przyniosły spodziewanego wyniku, mucha spływała ze złej strony gałązki, tzn. z mojej, za trzecim razem udało mi się rzucić idealnie, poprawiłem jeszcze linkę, aby mucha jak najpóźniej zaczęła smużyć. Widzę jak mucha wpływa za liście, tracę ją z oczu i słyszę cmoknięcie zbierającej ryby, zacinam lekko, bo spodziewałem się niewielkiego lipienia, a tu niespodzianka, z pod gałęzi wyprysł niezły pstrąg potokowy, niestety zacięcie było za lekkie i pstrągal schodzi. 0:1 dla potoków. Na poniższej fotce miejsce z opisem jak łowić pod nawisami gałęzi.

A: tu trzeba było położyć muchę, B: tu żerował pstrąg, C: a tak należy nadrzucić linkę, aby mucha dłużej spływała nie smużąc.

Nie zrażony, wybieram następnego, który się ujawnił, i jest!

Ten nie umiał pozować, cały czas mi machał ogonem, przez co ogon wydaje się podwójny, za karę został wypuszczony do wody.

Jest środek słonecznego, upalnego dnia, a pstrągi żerują znakomicie, wyjmuję ich pięć, do tego dwa niewielkie lipienie, wszystko wraca do wody, a biorą na muszki jak poniżej:

1: Coachman, 2: Royal Coachman, 3: Sedge (chruścik) wiązane na hakach 12 i 14.

W końcu zapinam coś konkretnego:

Tego zapraszam na kolację - 36 cm

Powoli wracam do domu, mijam kolejne obiecujące miejsca, ale jestem po niewłaściwej stronie rzeki.

Trzeba było ustawić się na widocznym cypelku i rzucać pod zacieniony brzeg.

Podziwiam jeszcze grę światła:

Gdzie kończy się rzeka, a zaczyna las? Nie wiem...

Okazuje się, że złowienie pstrąga latem podczas upalnego dnia jest możliwe, i niech nie zwodzą Was malutkie oczka zbierających ryb, gdyż w lecie zbierają tak nawet największe pstrągale.

Muchował po Raduni Piotr Żywicki *Picolo*

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy

Komentarze   

Budujaca opowiesc. Dobrze, ze jeszcze sie cos uchowalo w tej rzeczce.
Cholera, ja tez zauwazylem, ze zawsze najciekawsze miejsca sa po drugiej stronie rzeki:-))
Fachowo i kolorowo - dzięki za relację z wypadu.
Przepraszam za może głupie pytanie ale co to jest to smużenie muchy? A artykulik jak zwykle ciekawy z nutką powiedziałbym nawet zawodniczą. A rzeczka cudowna!
fajnie się czyta :-)
Stefimanowi. Smużenie muchy (suchej)występuje wtedy gdy bieg wody jest szybszy niż spływ muchy przytrzymywanej sznurem. Za muchą tworzy się taki minifarwater (?). Nienaturalny spływ muchy i jej smużenie straszy pstrągi. Pozdrawiam HJ
Dzięki Hiljot za 1 lekcję!
Picolo,

Skąd ja to znam, pstrążek zbiera sobie coś pod gałęziami przy drugim brzegu. Musisz mu podać muszkę idealnie. Masz branie i rybka schodzi. Samo życie.
Piękna ta twoja okolica. Polska w lecie pięknie wygląda.
Dzięki za zdjęcia.
Pięknie i lapidarnie opowiedziałeś o wyprawie na pstrągi. Dzięki, że przypomniałeś mi o Raduni. Nie byłem na niej już ponad 10 lat. Jeżdżę na Redę, ale po tak zachęcających zdjęciach muszę się wybrać.
Aż się chce chycić za muchówkę i pognać nad wodę. Tylko, że ja swoją niestety w tym roku połamałem. :(
Cześć
Powiedz *Picolo* w jakim rejonie Raduni można znaleźć takie urocze zakątki przepięknej przyrody i na dodatek obfite w tak przepiękne ryby.
Na radunie chodye prawie co weekend jak jest pogoda ale gdzie lowisz Picolo :?