3. Sprzęt i akcesoria

Wydawać by się mogło, że złowienie karpika wymaga posiadania specjalistycznego karpiowego sprzętu i nie wiadomo jakich akcesoriów i umiejętności, nic bardziej mylnego. Każdy z nas posiada w domu zdatny do tego sprzęt, który z powodzeniem da się wykorzystać. Co prawda posługując się wędkami dedykowanymi do łowienia karpi jest nam trochę łatwiej wszystko ogarnąć, jednak bez przesady.

Najprostszym rozwiązaniem jest kolega karpiarz, który zechce nas wspomóc sprzętowo i logistycznie, jeśli jednak jesteśmy zdani na siebie to też nie ma biedy. Wędka; powinna być mocna jej c.w. powinno wynosić co najmniej 60 g. Z moich wędek do wyboru mam feder 3,60 c.w. 150g, teleskop 3,60 c.w. 60-100g, teleskop 3,60 c.w. 40-80g, spinning 2,70 c.w. 40-60g, (jak również pożyczone od kolegów dwie karpiówki). Mniej lub bardziej świadomie łowiłem karpiki na wszystkie te wędki i się sprawdzały, tym razem będę łowił na pożyczone karpiówki.

Oto kije z mojej stajni z którymi udawało mi się karpikować. Jak widać jest z czego wybrać.

Kołowrotek; tu ta sama zasada co przy wędkach, dwa najmocniejsze z posiadanych. Nie ma znaczenia czy mają hamulec przedni czy tylny i czy mają wolny bieg. Ważne by hamulec działał bez zacięć a szpula pomieściła co najmniej 100 m żyłki 0,30.

Ten najmniejszy też na karpika ale…spod lodu.

Żyłka; tu sprawa prosta, świeża 0.30 nawinięta „do pełna” na szpulę kołowrotka. Żyłki karpiowe nie są drogie więc jej zakup nie zrujnuje portfela, ja kupuję tanie bo wiem, że przynajmniej są świeże, co do drogich markowych już takiej pewności nie mam. Kolor żyłki raczej ciemny, krzykliwy fluożółty może jednak straszyć karpie.

Firmowa i „mniej” firmowa obie dobre do łowienia .

Podpórki; cztery sztuki z możliwością regulacji wysokości w zupełności wystarczą. Sygnalizatory; jeśli mamy jak najbardziej, do tego swingery, jak nie mamy to bombka na sznurku też dobrze działa.

Nowoczesność i tradycja .

Podbierak: Jak największy i tu nie ma przesady, nie łowimy drobnicy, nasza zdobycz będzie miała najmarniej ze 40 cm, większym podbierakiem łatwiej podebrać.

Z akcesoriów których nie znalazłem w mojej tradycyjnej skrzynce wędkarskiej potrzebna mi będzie igła do nawlekania przynęt na włos, najtańsza nie kosztuje wiele.

Nawet taką igłą przebijemy miękką kukurydzę.

To jest najprostszy i minimalistyczny sprzęt by skutecznie i bez przykrych niespodzianek poradzić sobie nad wodą. Jeśli ktoś ma dostęp albo jest w posiadaniu sprzętu karpiowego to jak najbardziej można użyć, do złowienia karpika na niedzielę też się nadaje.

4. Zestaw

Będę łowił metodą włosową, jestem przekonany o jej skuteczności. Zestaw włosowy zmontuję jak najprostszy, możliwie w oparciu o posiadane w skrzynce materiały. Będzie to tzw. zestaw samozacinający.

Wszystko to udało mi się przez lata „nazbierać’, tym razem przyda się.

Haczyk; musi spełnić dwa warunki z oczkiem i ostry. Co do wielkości zdania są podzielone, ja przychylam się do opinii że nie powinien być rażąco większy od stosowanej przynęty, na pewno nie powinien być mniejszy.

Plecionka; na przypon wcale nie musi być karpiowa, wystarczy zwykła, byle miała wytrzymałość około 10 kg. Kolor nie rażący, zawsze jednak mogę go przemalować na czarny z pomocą wodoodpornego pisaka.

Krętlik; karpiarze używają nr 8 ja też użyję takiego, mój musi mieć jednak agrafkę.

Ciężarek; z krętlikiem nie mniej jak 40 g lepiej 60. To waga ciężarka decyduje o skuteczności samozacięcia, z drugiej strony waga i kształt ciężarka decydują o jego zapadaniu w muł, w tej materii trzeba poeksperymentować bezpośrednio na łowisku.

Swój przypon karpiowy związałem za pomocą „węzła bez węzła” w Internecie jest cały szereg przykładów jak taki węzeł wykonać. Krętlik do przyponu przywiązałem tzw. węzłem klinczowym (clinch knot). Związałem cztery przypony o długości 15 cm. Sam włos ma długość 2,5 cm.

Zestaw jaki jest każdy widzi.

Karpiarze używają tzw. Bezpiecznego klipsa, ja krętlika z agrafką i tu mam dylemat czy agrafka ma być od strony przyponu, bo plecionka jest bardziej odporna i agrafka jej nie przetnie. Ot zagwozdka.

Czy też od strony żyłki, bo układ sił jest taki że grawitacja ciągnie agrafkę i ciężarek w dół a wędka ciągnie żyłkę w górę przez co jest ona mało narażona na przecięcie.

Karpiki miejcie się na baczności bo jestem uzbrojony i gotowy na spotkanie z wami.

Wędki uzbroił i przypony powiązał Jacek Andrzej Jaros *J_A_J*

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy

Komentarze   

Jest już na co, jest czym i gdzie, czekamy na nęcenie i pierwsze zarzuty :) Ale też komentarze specjalistów-karpiarzy, których przecież \"dorobiliśmy się\" na portalu kilku. Może uzbroiliby wędki inaczej? Komentarze mile widziane, pamiętajmy jednak, że karpikujemy budżetowo, tzn. bez szaleństw zakupowych.
Ciekawy sposób mocowania ciężarka:)Nie plącze się to przy zarzucaniu?
Popieram pytanie Cifa. Wydaje mi się, że miękki przypon może się zaplątać o ciężarek w tym rozwiązaniu. Klipsy do ciężarka nie są drogie a ten problem rozwiązują.
Ja używam dodatkowo lead-core i agrafki z szybkozłączką umożliwiającą wymianę przyponu bez obcinania (zabezpieczone rurką sylikonową lub termokurczliwą, którą zabezpieczam zresztą wszystkie węzły). Ale jak widać zaczynamy już rozbudowywać bazę hehe. Niestety karpiarz to człowiek wygodny. Gadżetów ułatwiających to wygodnictwo jest nieprzebrana masa, można wydawać kasę tysiącami:)

Nareszcie się komuś chciało i się pięknie napisało. Karpiom potrzebne takie porządne nęcenie a Tobie wygodne siedzenie.
Ile ja naplątałem zestawów rożnych, a na starość jestem próżny.
Fajnie to opisujesz, czekam co będzie dalej. Biegnij szybko po te karpie nad wodę. Powodzenia
Aż się zalogowałem specjalnie :grin Fajnie, rzeczowo, krótko i na temat. Bez ą ę, wywodów o wyższości czegoś tam nad czymś. Czekam na dalszą część. Pozdrawiam.
Moim skromnym zdaniem zestaw będzie się plątał, na bank. Używając tych samych akcesoriów zestaw można skonstruować inaczej. Na żyłkę/plecionkę główną nałożyć krętlik z dowiązanym przyponem, ograniczyć od strony końca zestawu gumowym koralikiem, a do końca dowiązać agrafkę do której przypinasz obciążenie. Będzie to namiastka zestawu helikopterowego. PO drugie, ciężarek. Jest zbyt błyszczący. Ja ciężarki ołowiane przygotowuję na jesieni. Prosty sposób. Ziemię z kretowiska przesiewam przez sito, bardzo dokładnie płuczę, suszę i ponownie przesiewam. Ciężarek zanurzam w lakierze, pozwalam aby lekko obciekł i obsypuję go przesianą ziemią. Po wyschnięciu (kilka miesięcy) ziarna piasku doskonale się trzymają, a ciężarek leżący na dnie jest niewidoczny. Wreszcie po trzecie. Flamaster, czy też pisak ma specyficzny, wyczuwalny nawet dla mojego nosa zapach więc będzie prawdopodobnie odstraszał ryby. Ciekawie piszesz, masz lekką rękę wiec pisz nadal nie zrażając się moimi uwagami. Pozdrawiam.
Jacek pozwolę sobie na uwagi.
1)To co pisali koledzy o plątaniu, też tak myślę. Ale jest jeszcze druga strona medalu. Załóżmy, że na zaprezentowanym zestawie zamelduje Ci się medalowy karp. Załóżmy, że to będzie jego najszczęśliwszy w życiu dzień i wygra walkę parkując w zaczepie szuwarach... Najsłabsze w Twoim zestawie jest połączenie żyłki głównej z krętlikiem i tam najprawdopodobniej zerwie żyłkę. Wtedy zostaje mu kolczyk wykonany z przyponu i ciężarka. Szanse na przeżycie maleją drastycznie. Bezpieczny klips jest bezpieczny dla karpiarza, ale przede wszystkim dla karpia :-) Pozwala mu zgubić ciężarek minimalnym wysiłkiem.
2)Plecionka karpiowa jest karpiowa głównie dlatego, że większość innych plecionek pływa. Jeśli Twoja jest tonąca to ok jeśli nie to przypon będzie odstraszał raczej niż zachęcał do brania. Wrzuć zestaw do umywalki i zobaczysz.
3)Haczyk jeśli mu ufasz to ok. Jeśli nie zainwestuj 2-3 zł w lepszy. Brania zazwyczaj nie są tak częste jak w innych metodach i szkoda zmarnować nocy czy dnia by po braniu poczuć rybę i to by było na tyle... Tumasz prosty dość sposób na test zestawu. Myślę, że warto sprawdzić zestaw zanim zarzucisz.
Jeśli mogę Ci coś zasugerować to:
1)Zmontuj zwyczajny przelotowy zestaw, który za ciężarkiem od strony kołowrotka zastopuj stoperem. Bez agrafki.
2)Przypon ma przylegać do dna i być chwytliwy. Jeśli Twoja plecionka pływa zrób przypon sztywny z żyłki 45+ Gumki mają Ci co noszą stałe aparaty na zęby.
3)I to najważniejsze !!!!!!! Złów karpia i go przyrządź, bo smak Twojej zalewajki do dziś pamiętam ;-)

Z pozdrowieniami,
Blanek
Panowie kolejny odcinek rozwieje część waszych wątpliwości, nie chcę uprzedzać faktów.