Nie mam żadnego doświadczenia w dociążaniu i klejeniu zanęt. Byłbym wdzięczny gdyby ktoś przynajmniej ogólnie naświetlił mi sprawę proporcji gliny i/lub kleju w zależności od uciągu - zadał pytanie SuawekW w Zapytajniaku...
Ichtiolog ze mnie żaden, ale pytanie o klejenie i obciążanie zanęt to już zupełnie inny temat, na który postaram się odpowiedzieć. Są to kluczowe umiejętności w spławiku, które bardzo często decydują o tym, czy z łowiska zejdziemy o kiju czy też nie!

Wielokrotnie byłem świadkiem na łowisku jak wędkarze rozrabiali wcale nie małe ilości zanęty, które bez sklejenia a nawet bez obciążenia wrzucali do wody. Nie trudno się domyślić, że zanęcali sąsiadowi siedzącemu ze 100 m w dół rzeki !!! Oczywiście są sytuacje, że rzuca się do rzeki zanętę nie sklejoną, ale to w przypadku łowienia uklei i z częstotliwością co kilkanaście sekund mała szczypta - tak, aby rybę przytrzymać w łowisku.

Właściwie, aby skleić zanętę w większości wypadków wystarczy jej własna zawartość, która po namoczeniu ma właściwości klejące. Problem zaczyna się wtedy, kiedy łowisko ma uciąg.

Moja własna klasyfikacja uciągu to:

  • słaby - płytkie kanały przepływowe lub melioracyjne.
  • średni - duże rzeki-typu: Odra, Wisła i ich dorzecza.
  • duży - mniejsze bystre rzeki lub większe typu - Warta.
  • bardzo duży - rzeki górskie.

Czym kleić? W wypadku uciągu słabego i średniego, który może się zwiększyć w skutek np. silnego wiatru lub działania przepompowni...itp. Jako klej polecałbym :

a. gotowaną kaszę kukurydzianą , która nie dość że dobrze klei, to jeszcze podnosi nam jakość zanęty i zwiększa jej masę.

b. glinę , która przy okazji spełni rolę obciążnika

c. mielone płatki owsiane lub po prostu któregoś z dostępnych na rynku klejów do zanęt. Tu wybór jest dość bogaty. Najpopularniejszy jest klej PV1 różnych firm. Osobiście używam wyłącznie kleju z firmy Lorpio.

Płatki owsiane, aby dobrze kleiły powinny być zmielone na drobno. Ja używam do tego celu starego młynka po kawie. Kaszę kukurydzianą zagotowuję lub sparzam wrzątkiem. Mieszam z zanętą po ostygnięciu i przetarciu przez sito. Kleju nie dodaję na sucho do zanęty, choć to niezgodne z zasadami. Kilkakrotnie "przejechałem" się na niesprawdzonych przepisach zanęt, w których proporcja kleju była źle dobrana i zanętę "szlag trafił". Wpierw namaczam zanętę, przecieram przez sito i po określeniu spoistości, oraz uciągu na łowisku!!!, dopiero go dodaję. Bywa, że na łowisku gdzie dzień wcześniej woda mocno rwała, wiatr zmienia kierunek w górę rzeki i wtedy nie ma potrzeby mocno kleić.

Czasami zdarzają się sytuacje nieprzewidziane takie jak: zwiększenie się prądu rzeki, wiatr powodujący powstawanie prądów, głębokość większa od przewidywanej itp. Wtedy dobrze mieć w wędkarskim koszu doskonały "odklejacz" - "Collix" z oferty "Sensasa", lub "Decollix", który przekształca natychmiast zanętę denną w mieszankę mniej klejącą. Użyteczny w łowieniu uklei lub drobnych ryb, na powierzchni i w toni. Bardzo praktyczny na zawodach, w chwili, gdy z braku zanęty powierzchniowej zmuszeni jesteśmy do przerobienia pozostającą nam zanętę denną


Proporcje

Właściwie trudno mi odpowiedzieć na pytanie o proporcje. Podobnie jak kolega Wędkoholik ja również większość składników dodaję na wyczucie. Tak samo jest z klejem. Dopiero kiedy trzymam wilgotną zanętę w ręku i wiem, co się dzieje na łowisku, o czym już wspomniałem mogę właściwie to określić.

W przybliżeniu na średnim uciągu na 4 kg. suchej mieszanki dodaję gotowanej kaszy kukurydzianej z jednego opakowania - 250 gr. suchej kaszy, i okraszam czasami jeszcze na koniec klejem lub w przypadku braku kaszy od 1 do 1.5 op. kleju "Lorpio". Na zanęty "Sensasa" jeden klej PV1 na 3-4 kg. suchej mieszanki.

Dodanie kleju jest niezbędne wtedy, kiedy jako obciążnik stosujemy żwir. Im więcej żwiru, tym zanęta robi się mniej spoista. W takim przypadku również dodaję klej partiami, lepię kulę i oceniam. Tu potrzeba pewnego doświadczenia, które szybko się osiąga pod warunkiem, że często przebywa się nad wodą !

Czym obciążać?

Oczywiście najprościej żwirem . Powinien mieć max.5 mm średnicy, choć zdarzało mi się dodawać grubszy. Z łatwością można go kupić w akwarystycznym sklepie i w niektórych wędkarskich. Można również przesiać samemu z piasku żwirowego używanego do produkcji betonu. Trzeba mieć tylko 5 mm wędkarskie sito, aby go odsiać na jakiejś budowie.

Inny i bardziej skomplikowany sposób obciążenia to zastosowanie gliny. W ofercie sklepowej są do nabycia, podobnie jak w przypadku kleju - gliny: sklejające np.GN3 z oferty "Gut-Mix" jak i rozpraszające - GN4

Bardzo rzadko korzystam z tej oferty gdyż znalazłem zasobne złoże gliny w okolicach Goleniowa, którego wystarczy mi do końca życia!·Glina jest też bardzo dobrym nośnikiem i obciążnikiem przynęt wędkarskich takich jak: jokers, pinki itp...

Proporcje

Tu również rozczaruję, gdyż postępuję podobnie jak w przypadku kleju. Najczęściej lekko wilgotną i przetartą glinę dodaję do namoczonej już zanęty i nie przecieram całości przez sito (chyba, że chcę otrzymać mało bijącą mieszankę na leszcze),dowilżam tylko, co w przypadku gliny wiążącej powoduje spajanie mieszanki. Przeważnie gliny dodaję nie więcej jak 1/3 obiętości dobrej mieszanki a w skrajnych przypadkach, o czym pisałem kiedyś nawet 1/2. Żwiru - 0,1-0,3 kg na każdy kilogram suchej mieszanki zanętowej.

Czy w wodzie stojącej kleić i dociążać? Oczywiście tak, ale tylko w niektórych przypadkach. W przypadku, kiedy jest dość znaczna głębokość łowiska i zanęta zanim doleciałaby na dno, mogła by się rozpaść. Bywa też, że ruch wody w jeziorach jest dość znaczny i może odciągnąć luźną zanętę poza zasięg wędki. Wtedy warto odrobinę dokleić.

Mam nadzieję, że udzieliłem w miarę wystarczającej odpowiedzi, co przy okazji przerodziło się w całkiem pokaźnego Newsa

Stefiman


Wybrane komentarze z poprzednich wersji portalu:

taurus
Bardzo ciekawe i przydatne to co napisałeś. Ja też aby skleić zanetę parzę kaszkę kukurydzianą która znakomicie zastępuje klej a zarazem wzbogaca zanętę. Po wyrobieniu zanęty nim zacznę wędkować małą kulkę kładę przy brzegu w wodzie patrząc jak szybko się rozpada. W ten sposób wiem jaki czas potrzebuje moja mieszanka zanim zacznie pracować w łowisku. A w tym czasie rozkładam sprzęt.
mousepi
Zanętę można jeszcze kleić mąką pszenną, ale trzeba uważać z jej przedawkowaniem. Ponieważ środki Sensasa o których piszesz są dość drogie, a to może stanowić dla wielu wędkarzy barierę. Jeśli okaże się, że skleiliśmy zanętę za mocno to możemy dodać suche otręby pszenne. Ten składnik jest tani i doskonale rozpulchnia zanętę. Natomiast jeśli chodzi o zawody, to gdy chcemy łowić ukleje, a nie mamy na nie odpowiedniej zanęty, to wtedy do gruntowej dodajemy sporo wody (przemaczamy ją) i mamy wtedy tzw. zupę zanętową. Jeśli nie łowimy zbyt daleko od brzegu, to sposób ten sprawdzi się doskonale. Wielokrotnie próboewałem tego sposoby i nie zawiodłem się na nim. Klej Lorenca jest rzeczywiście dobry. Ale tam, gdzie występują duże leszcze, klenie warto pomyśleć o zastąpieniu go PV-1 i dodaniu melasy. Efekt będzie ten sam, ale zanęta będzie słodka. A to jest to, co łopaty wręcz uwielbiają.
stefiman
Co do kleju Lorpio to używam go wyłącznie dlatego gdyż jest tani.Na zawody rangi Mistrzostwa Koła chyba sobie pozwolę i popróbuję z melasą. Tylko nie mam doświadczenia z proporcją tych składników.Suchej mieszanki będę miał ok.4 kg. i do tego parzona kasza tak więc trochę tego będzie.Jak byś mógł podać jakąś orientacyjną proporcję to 4.05 na "Lidze Szczecin" zobaczyłbym jak pracuje. A leszcze już tam są bo byłem w środę i kilka się uczepiło. Może napiszę o tym jakiegoś Newsa dzisiaj. Stefiman
wedkoholik
Można do sklejenia zamiast kaszy kukurydzianej użyć parzonej kaszy manny lub uprużonej kaszy gryczanej palonej. Gdy trzeba trochę rozluźnić sklejoną zanętę, można użyć również otręby kukurydziane. Do przemoczonej zanęty możemy dodać makuch kukurydziany. Właśnie tak jak mówisz w głebokich łowiskach jeziorowych dobrze jest dodać składnika klejącego, ale lekko przemaczam zanętę i dodaję makucha kukurydzianego. Po opadnięciu makuch jako środek napowietrzający spulchnia i umożliwia przyspieszenie wydobywania się składników zanętowych. Makuch dodać należy w ostatniej chwili, aby nie zaczął rozklejania zbyt wcześnie.
stefiman
Mój dobry znajomy , który mnie wszystkiego nauczył opowiadał mi , że kiedyś kasza manna była podstawowym składnikiem na wody z uciągiem.Kilkakrotnie sam próbowałem i zauważyłem , że trochę bardziej kleji. Stefiman
SuavekW
Bardzo dziękuję za odpowiedź na moje pytanie. Załączam do moich cennych zbiorów internetowych. Pozdrowienia.

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy