Po lekturze Spina, za punkt honoru postawiłem sobie zdobycie tych plastikowych cudeniek. Po długich poszukiwaniach w całej Polsce, w moim pudełku znalazło się kilka żabek i robali.

Tenny Wee Frog to moja żaba, ma długość 1 i 1/3 cala. REBEL produkuje ją w czterech kolorach. Mnie najbardziej przypadła do gustu (rybom chyba też) zielona.

Na mętnej wodzie dobra jest fluozielona.

Brzuchy żabek maluję w pomarańczowo-czarne plamy. Taki brzuch mają masowo występujące na Podkarpaciu kumaki. Dwu calowa żaba jest już sporym kawałkiem plastiku. Występuje w tych samych kolorach co mała żabka. Na żabę łowię od lutego do późnej jesieni.

Żaba doskonale spisuje się na wszystkich bieszczadzkich i podkarpackich rzekach i jeziorach zaporowych. Bija w nią wszystkie drapieżniki, a przede wszystkim klenie.

Catr Crawler to moja przynęta nr 1 na pstrągi. Robal jest bezsterowym woblerem, o długości 1 i 3/4 cala. Używam tylko białego robala.

Jest bardzo skuteczny w niskiej lub lekko podwyższonej wodzie. Na robale co roku łowię ok. 90 % pstrągów (pozostałe 10 % siada na woblery przy wysokiej wodzie ). Przez dłuższy czas nie miałem zaufania to tego kawałka plastiku, nic nie mogłem na niego złowić. Aż kiedyś na Sanie, podczas kompletnego bezrybia, założyłem w desperacji robala i w drugim rzucie złowiłem czterdziestaka...

Spininngowanie robalem nie jest proste, przez cały czas trzeba pracować kijem, podszarpywać szczytówką. Prowadzony jednostajnie robal w ogóle nie pracuje, czym zraża wielu spinningistów.Spinningiści z nad Sanu z braku oryginalnych Rebeli, zaczęli sami robić robale z różnych materiałów, np. plastikowych kółek z karniszy... Niektóre samoróbki nie ustępują skutecznością oryginałowi.

Robal doskonale spisuje się na pstrągowym Sanie i Wisłoku, oraz kilku niewielkich rzeczkach. Są dni kiedy biją w niego doskonale duże klenie. Złowiłem też na niego medalową świnkę.

Wszystkie Rebele mają w sobie grzechotkę, co dodatkowo wpływa na ich skuteczność. Jak widać na zdjęciach, żaby i robale uzbrojone są w mikroskopijne kotwiczki na dużych kółkach łącznikowych, które raczej nie gwarantują zacięcia uderzającej ryby. Przezbrajam je w dobrej jakości kotwice nr 10 na najmniejszych kółeczkach. Żaby i robale mają zwartą konstrukcję i są dość ciężkie jak na swoje rozmiary, rzuca się nimi daleko i celnie.

Wszystkie wyroby firmy REBEL możecie obejrzeć na: www.lurenet.com. Jestem ciekawy, czy ktoś z Was łowił już tymi woblerami? Napiszcie jak się sprawowały. A może macie możliwość ściągnąć REBELE z USA? W moim pudełku zostało ich niewiele...

Foto: http://www.lurenet.com

Tomasz Ekert *tpe*




Wybrane komentarze z poprzednich wersji portalu:

Jaj:
Cóż, jeśli do tego dodać przepiękne raczki pręgowane w kilku kolorach, krewetki, pasikoniki, to juz jest kompletny odpał. Zacząłem łowić na te przynęty, kiedy jeszcze łowienie jazi i kleni na spinning było mało popularne... Jezu, co się wtedy działo na Wiśle - lepiej nie mówić. A teraz już nie mam w pudełecznach żadnego Rebela... Oj, nie mam - Sławek, który ostatnio bardzo radko ma czas na internet, podarował mi przepiękną osę, czy raczej szerszenia ze skrzydełkami. Wobler ma na rozkładzie kilkanaście jazi z byłego mojego łowiska na Tarchominie.
shake:
dlaczego byłego łowiska na Tarchominie? Juz tam nie łowisz? Jeszcze ładne jezie tam przeciez bez problemu mozna dostać...Przynajmniej tak było w maju i czerwcu
(jeżeli mowimy o tych samych miejscach...- napisz gdzie łowileś to moze rozpoznam..;-D)
wedkoholik:
Szkoda, że nie można po prostu wejść do sklepu i je kupić. Intuicyjnie wyczuwam, że te wieksze żabki, to całkie niezła przynęta na szczupale. Kiedyś łowiąć na ładne, ale gumowe żabki miałem niezłe wyniki z okoniem i czcinowym zębatym.
shake:
Zazwyczaj najlepszych przynęt nie ma po prostu nw sklepach ajak juz są to ciezko jest je dostać. A cały ten pozostały chłam lezy na tych półkach i tylko "dezorientuje " młodych kupujacych...
Rysio:
Z zalecenia Jaj'a kupiłem dwa raczki w wersji bordo i fluo-pomarańczowe. Okazały się nadzwyczaj kleniobijne! Leżały dwa lata w sklepiku wędkarskim. Właściciel sklepu twierdził, że to była wtopa, w ogóle mu nie schodziły...
sloniu:
Tpe zycze Ci 50-taka na wiosne oczywiscie na robala. Tutaj w Omanie jedna z najlepszych przynet do trollingu sa wielkie woblery Rebela.
tpe:
50-taka już złowiłem, chcę co najmniej 60-taka !!!
lukasz:
Swojego pierwszego potoka złowiłem na najmniejszą żabkę Rebela. Było to w Jeziorce w ciepły kwietniowy dzień, kiedy wprost roiło się od żab. Czterdziestak zażarł ją z powierzchni zaraz po tym jak chlupnęła o wodę, tak, że myślałem, że mi serce do gardła wskoczy.
tpe:
Ja też mam dużo brań zaraz po tym jak żaba wpadnie do wody, staram się prowadzić żabę tak by smużyła. Uderzenia są widowiskowe!

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy

Komentarze   

Ciekawe czy na targach, na którymś ze stoisk były dostępne takie cudeńka?
Tomku, robale robi January Pawlos... Ponoć nie ustępują oryginałom...

Paweł
Niestety, obecnie Rebelki już dość rzadko można znaleźć w sklepach. Pewnie za sprawą cen.

Żabek i innego robactwa nie próbowałem, bo za pstrągami czy kleniami się nie uganiam. Z wielkim sentymentm wspominam natomiast krótkie (4 - 5 cm) pękate woblerki z długim sterem i grzechotką. Narwiańskie okonie i szczupaki nie mogły się im oprzeć :) Niestety, straciłem cały zapas, a nowych już nie znalazłem. Bardzo podobne Rapalki nie miały nawet połowy tej skuteczności.

Przed dwoma laty wpadł mi w ręce wobler imitujący pędraka (larwa chrabąszcza), nieco podobny do prezentowanego na fotce białego \"robala\". Ale ze sterem. To była ręczna robota jakiegoś zapaleńca - majsterkowicza, bodajże z Radomia. Zrobiłem kilka takich i... okazały się znakomite. Złowiłem trochę kleni tam, gdzie ich wcale nie szukałem :)Sporadycznie interesowały się tym także okonie.
Na warsztacie mam kilka kolejnych. I nadzieję, że wreszcie uda mi się przetestować je wiosną na pstrągach.
Na Targach było stoisko z Rebelkami - niestety wybór dość ograniczony. Być może jest to przymiarka firmy do polskiego rynku.
Ostatnio na allegro spotkałem całą gamę rebelek od robali, poprzez żabki, koniki polne i osy.Niestety nie dodałem tego użytkownika do ulubionych:(
Robale niemal identyczne produkuje January Pawlos, nie wiem jak ze skutecznością-nie miałem ich, żabki to Dorado, albo Tomek Siudak. Zawsze jak nie Rebel pozostaje rodzima produkcja.
Tak z ciut innej beczki - fajne tego typu przynety robi równiez Yo-Zuri. Kupilem na hottackle.com Slavko Bug...zobaczymy jaka furore w polskich/szwedzkich rzekach zrobi... :?
A Rebele = mniam, mniam, yummi-yummi :grin
Catr Crawler - dostałem go od Siwego podczas najazdu na San... Pstrągi go lubiły najbardziej...
Te robaczki to zakup z allegro ?
@Sorg
Na Allegro to może KasiaKal ?

Paweł
ja używam rebelowskich pasikoników na odrzńskie klenie nawet dają rade ale lepiej łowi mi sie na moje żuczki pozdrawiam
Farios nie KasiaKal- te to są przynęty Januarego, ja mówie o oryginalnych Rebelach, które żadko ale idzie spotkać na allegro:)
Witam informacja dla zainteresowanych.Przeglądałem dzisiaj Allegro jest do kupienia jeden robal seledyn więc gdyby ktoś miał ochotę to może to zrobić.Narka
Witam! Dobrze się składa, że przeczytałem ten artykuł. Mam jednego robala i jedną żabkę- oba woblerki zakupione w Lesku. Niestety, albo ja źle robię traktując je jak zwykłe woblery, albo one działają w jeden jedyny określony czas i przy specjalnych warunkach.

A może coś nie tak z nimi? Czy żabka powinna szeroko chodzić i obracać się? i czy robal powinien poruszać się wężowym ruchem przy maksymalnym zanurzeniu ok. 30.. 40 cm?

Jakie są wasze sposoby połowu tymi przynętami?

Z niecierpliwoscią czekam na wasze komentarze. Pozdrawiam :)
Jeśli chodzi o sprowadzanie Rebeli z USA, to mam tam w miarę dobry kontakt.

Jeśli ktoś chce od polskiego importera to zapraszam tutaj:
http://www.fishing-mart.com.pl/pl/products.php?groups=5&assortment=20&producer=776

Jak możecie zauważyć, to ceny są mocno zaporowe. Wiem, że to może zabrzmieć jak reklama, ale ja mogę to zrobić znacznie taniej, taniej około 12zł na sztuce.
Pozdrawiam, jeśli ktoś by miał chęć, to piszcie na lesiu1111@gmail.com