Rozpoczęcie sezonu zaczynamy po zejściu lodu dopiero około 1-go maja. W czasie zakazu łowienia podnosimy zastawki, by ryba spokojnie mogła się wytrzeć na łąkach. Inaczej nie dałoby się upilnować kłusoli.

W tym roku spotkaliśmy się 30 kwietnia. Zawsze zaczynamy od wiosennych porządków, następnie rozdanie regulaminów połowu na bieżący rok i opłacenie zezwoleń. Co roku są inne limity ilości i wymiaru ryb ze względu na bardzo duże różnice w populacji danych gatunków. Następnie rozpoczynają się dwugodzinne zawody okraszone zimnym Żuberkiem. Na szczęście tylko raz w roku ten Żuberek ściąga całą rzeszę spragnionych wędkarzy, natomiast, na co dzień jest bardziej kameralnie. A zresztą, co tu gadać sami zobaczcie.


Jest pierwszy okaz, ale gablota!!


Troszkę gęsto, co?


Coś zaczyna się dziać, lecz ten karpik wraca do mamuśki.


Organizatorzy dbają o nas, nasze gardła i oczywiście by dopisywały humorki.


No i po zawodach, ale pycha!


Byli i tacy fachowcy na okonka


Takich przedszkolaków to u nas więcej jak w Moskwie rakiet.


Najmłodsi zawodnicy nie byli gorsi od zawodowców.


No dobra i mi się coś wygrało.


I wreszcie nastała upragniona cisza.


I staw odpocznie od zgiełku rybołapów.

Kryskon

PS. W tym roku nie mam zbyt wielu zdjęć ze względu na wypadek, który przydarzył się memu koledze nie znającemu się na fotografii. Poprosiłem go, by cyknął mi parę fotek i udzieliłem pobieżnej instrukcji obsługi, ale on był zdolniejszy niż myślałem i 82 zdjęcia zostały wykasowane. Musiałem zachować zimną krew i nie wybuchnąć ze złości, bo raczej była to moja wina zatrudniając antyfotografika ;)


Wybrane komentarze z poprzednich wersji portalu:

zzzimny:
Hmmm...ciekawe dlaczego nikt tego nie komentuje...?
stefiman:
Czyżby za tym wędkarzem z tą "gablotą" miska z jokersem?
Kryskon..ale masz wdzięczną minę przy tych nagrodach!
Pzdr...Stefiman
Bulba:
Prawda jest bolesna: w stawach browaru duże ryby nie rosną, bo od "małego" mają do czynienia z "żubrem".
Argrabi:
który czai się za rogiem :))... Zastanawiam się, jak reaguje drogówka na zajęcie pasa drogowego :))
kryskon:
Tego dnia, gdy Żubry idą na ryby to w Białymstoku drogówka ma zawsze wolne. a ja miałem kierowajcę i on po trzeźwemy skasował mi te fotki.

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy