Fakt ukazania się książki autora z Podlasia, konkretnie Białegostoku, jest nietuzinkowym przeżyciem dla ludzi zamieszkałych Ścianę Wschodnią. Moja książka to prawdziwa uczta przygotowana wędkarzom-traperom. Uczta z kompletem map batymetrycznych, monografii szesnastu jezior. Celem jest zakochanie się w malowniczych jeziorkach, ciągle ekologicznie czystch, "uchowanych" w Suwalskim Parku Krajobrazowego. "Z wędką i plecakiem w Suwalskim Parku Krajobrazowym", gdyż taki jest tytuł tej książki, umożliwi rozkoszowanie się kolorowymi fotkami. Pozwoli zasmakować miejsc gdzie cmokają miedziane liny i inne "wodne żywinki boże." Uważny Czytelnik zostaje wprowadzony w gwarę miejscową czytając prozę umieszczona w drugiej części książki. Czytelnik ma możliwość poruszać się wśród turzyc, kalmusów, grążeli lecz tylko piechotą, jak przystało na autentycznych traperów czy pielgrzymów. Niestety, nie udało się uniknąć kilku chochlików....co chyba nie umniejsza wartości merytorycznej książki.

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy