Jeziorko, które chce opisać znajduje się 30 km od Bydgoszczy w miejscowości Smerzyn (koło Łabiszyna). Jest to niewielki zbiornik, ale posiada bardzo dziwną budowę (podwójne dno) i może dlatego w tym zbiorniku ryby osiągają znaczne rozmiary. Możemy liczyć na naprawdę dużego suma ( 1,7-2,0 m), ogromne karpie (dwucyfrówki) oraz na duże sandacze. Innych ryb też nie brakuje. Także wszystkich bardzo serdecznie zapraszam na smeżyńskie połowy. Nad jeziorem znajduje się także niewielki ośrodek wypoczynkowy, więc z ciepłym posiłkiem też nie ma kłopotów

POŁOŻENIE
Jezioro to znajduje się 4 km od niewielkiego miasteczka Łabiszyn, w kierunku na Chomętowo. Odległość tego jeziorka do większych miast wynosi:
Bydgoszcz - 29 km
Poznań - 100 km
Toruń - 70 km
Swoją wędrówkę zacznijmy od Bydgoszczy (tu każdy powinien trafić). Z Bydgoszczy kierujemy się drogą krajową nr 25 na Inowrocław. Po przejechaniu około 9 km powinniśmy dotrzeć do miejscowości Brzoza i tu na skrzyżowaniu skręcamy w prawo (na przeciw hotelu "Gąsiorek"). Jedziemy cały czas prosto około 16 km i jesteśmy w Łabiszynie. Skręcamy od razu w pierwszą drogę w prawo, przejeżdżamy przez most, mijamy PKS z lewej strony. Jedziemy jeszcze około 400 m cały czas prosto i na pierwszym skrzyżowaniu skręcamy w lewo. Jedziemy około 500 m i na skrzyżowaniu skręcamy w prawo (zaraz przed żwirownią, w kierunku na Chomętowo). Teraz już cały czas prosto jakieś 4 km i jesteśmy w Smerzynie. Uważajcie, aby nie minąć jeziora, gdyż od drogi oddziela go niewielki odcinek lasu (za stawami znajdującymi się po lewej stronie skręćcie w pierwszą drogę w lewo).

STRUKTURA JEZIORA
Jezioro Smerzyn jest niewielkim zbiornikiem - 18,71 ha, 2 klasa czystości. Możemy podzielić go na dwie odrębne części. W części, gdzie po przeciwnych brzegach jeziora znajdują się kąpieliska dno jest pokryte żwirem, natomiast druga część (ta większa) pokryta jest mułem i właśnie tam możemy liczyć na największą sztukę. I jeszcze jedno - jezioro posiada podwójne dno. Nie wiem, o co tu chodzi dokładnie, ale coś takiego tu występuje.

NA CO MOŻEMY LICZYĆ?
Według rozmów, jakie przeprowadziłem z tutejszymi wędkarzami w jeziorze występuje wiele gatunków ryb: szczupak, sandacz, okoń, węgorz, płoć, leszcz, lin, karp no i oczywiście sumy. I to ogromniaste (według tutejszych nawet do 2 metrów). Jednak choć występują tu takie duże sumy mało kto zajmuje się ich połowem. Większość wędkarzy skupia swoją uwagę na karpiach, szczupakach, okoniach i płociach. Presja wędkarska na tym jeziorze nie jest zbyt wielka, więc z łatwością znajdziemy sobie dogodne stanowisko. Moim zdaniem spowodowane jest to tym, że mało kto zna to łowisko i potrafi tu trafić. Jednak wiem "nieoficjalnie" od zaprzyjaźnionego wędkarza, że parę razy w roku przyjeżdża tu kilku "sumowych fachowców" dysponujących nie lada sprzętem, którzy organizują tutaj kilkudniowe zasiadki. Z jakimi rezultatami? Nie wiem.


Jeżeli wybieramy się już w to miejsce na kilka dni, to polecam rozbić swoje obozowisko z dala od pól namiotowych, gdyż wtedy możemy liczyć na absolutną ciszę, a przecież to jest dla nas najważniejsze. W razie kłopotów piszcie na gg - mieszkam zaledwie 4 km od łowiska i chętnie zawsze pomogę.

PS. POZDRO DLA WSZYSTKICH WĘDKARZY
PABLOSS


Wybrane komentarze z poprzednich wersji portalu:

Argrabi:
No tak, skoro jezioro ma podwójne dno, to wielkie ryby mozna wyciągać jak króliki z kapelusza :-))). A tak na poważnie, to Taurus ma rację. Trochę więcej informacji, kilka zdjęć i byłoby super.
Jarokowal:
Witaj
Podwójne dno ? Spotkałem się z tym określeniem już kilka razy, ale jakoś nikt nie potrafił mi powiedzieć na czym to polega. Czy dobrze rozumiem, że w toni na jakiejś głębokości pływają zawieszone .... cos tam jest?
Pozdrawiam
Jarek
wędkoholik:
Podwójne dno to umowny termin. Jeśli na dnie twardym jest duża ilość mułu i najpierw jest dno pozorne z mułu a potem np. zestaw spławikowy tonie w czasie i zestaw osiąga w końcu dno twarde właściwe, to mówimy wtedy o podwójnym dnie. To bardzo trudne łowiska. Trudno mówić tu o łowieniu z gruntu gdyż muł pochłania wszystko.
puzio:
W tym przypadku chodzi o rośliny, które tworzą dno nad dnem właściwym. Z czymś takim spotkałem się na naszym jeziorze Białym Włodawskim.
To taki kożuch z roślin, który zawieszony jest powyżej dna właściwego. Nie jest to przyjemne dla kąpiących się osób.
Pozdrawiam - puzio.
Major:
Toż to polska Raduta:))
2 metrowe sumy ogromniaste karpie i do tego duże sandacze, chyba tam pojadę i zamieszkam na stałe.
puzio:
Ja bym się tak tym jeziorem nie podniecał jak koledzy.
Dzisiaj sumem zarybia się jeziora gdzie występuje nagminnie sumik karłowaty.
Sum - „kolucha” skutecznie tępi, czego nie można powiedzieć o innych rybach drapieżnych.
Chyba bardziej zależy ci na zareklamowaniu tego małego jeziorka, jednocześnie na ściągnięciu wędkarzy. A nawiasem mówiąc to jeszcze tam nie łowiłeś tylko, co nieco słyszałeś. Więc najpierw sprawdź a potem spróbuj zareklamować. Na pewno mile widziane będą zdjęcia tych okazów.
Takich i podobnych jezior zarybionych sumem w Polsce jest cała masa. Przykładem niech będą jeziora w moim regionie, gdzie również występuje sum i również całkiem pokaźnych rozmiarów.
Powiem więcej, suma łowią przypadkowo karpiarze na kulki proteinowe, bowiem, zasmakował on sobie w kulkach proteinowych.
Pozdrawiam.
ted:
Sławek a kto tu się podnieca jeziorem, Raczej tym, że ta, jak mówisz reklama została zrobiona w miarę rzetelnie i dosyć przejrzyście. Co do ryb to jak się komu poszczęści albo jak potrafisz to sobie nałapiesz.Już nie jedno łowisko tu opisywane jako super łowisko okazało się bezrybiem. Mnie w tym łowisku raczej podnieca to że jest małe i mało znane. Wszyscy pewnie jadą na mazury na te większe jeziora gdzie się można pokazać co do sprzętu i co do ubioru.
pabloss:
Moge ci tylko powiedziec ze w d.... mam zareklamowanie tego lowiska . i tak guzik z tego mam .ja lowie na innym łowisku gdyz tam mam domek letniskowy. Próbowałem byc poprostu miły i chciałem wam wskazac miejsce gdzie jeszcze w tych czasach można liczyc na to że wyciagniemy cos konktetnego z wody. Czy ja pisałem w artykule że jak przyjedziesz nad wode to napewno wyciągniesz 10 sumów po 2 metr każdy. próbowałem wam tylko przedstawić lowisko gdzie na taka rybe możecie liczyc.
wędkoholik:
Sławku nie potrzebnie strofujesz kolegę. Myślę, że opisał to jezioro, bo z jakiś względów Go zainteresowało. Chyba reklama to to nie jest, jeśli pisze o warstwach mułu i podwójnym dnie. Wszystko jednak wskazuje, że chodzi tu o dosyć uwodniony muł, a nie o korzuch roślin. To powoduje, że zbiornik jest bardzo trudny, a więc gdyby chodziło o umyślną reklamę, to przemilczałby ten fakt niechybnie.
Jeśli chodzi o branie suma na kulki proteinowe, to owszem smakuje w nich, ale w tak zwanych śmierdziuchach.

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy

Komentarze   

Prosze o pomoc w skontaktowaniu się z autorem: Pawłem Pieczyńskim, prosze o jakieś nammary: gg, mail, ponieważ jestem nowy i nie wiem jak to zrobic