Brzegi jeziora porastają drzewa, dlatego większa część jeziora jest trudno dostępna z brzegu. Pas przybrzeżny porastają szerokie pasma trzcin. Dlatego będzie potrzebna nam łódź lub ponton i najlepiej, aby to pływadło było nasze, bo nie ma co liczyć na jakąkolwiek wypożyczalnię.

Jezioro ciągnie się wzdłuż drogi łączącej Ręboszewo i Zawory. Jadąc tą drogą będą problemy z pozostawieniem samochodu. Droga jest tak wąska, że ledwie mijają się dwa samochody osobowe. Z jednej strony jest wysoka skarpa a z drugiej zaraz jak się kończy asfalt rów melioracyjny, czy cos takiego.

Do jeziora przyległe są łąki, które to właściciele zamienili na pola biwakowe. I tam jest jedyna możliwość pozostawienia samochodu. Oczywiście płacąc haracz komuś przy szlabanie.

Dla mnie, jako spinningisty, najbardziej atrakcyjna jest północna część jeziora, rozlewająca się w szerszą zatokę z rozległymi pasmami trzcin. Zatokę tą, o głębokości 3-4 metrów, pokrywa gęsty kobierzec roślinności podwodnej, wśród której można złowić niezłego szczupaka.

Środkowa i południowa część jeziora jest znacznie głębsza Można tutaj złowić płoć lina i ponoć niezłego węgorza. Przyglądałem się kiedyś jak miejscowi wędkarze je łowią, otóż na przynętę zakładają pokrojoną w cienkie paski wątrobę wołową, a koszyk zanętowy lub sprężynę napychają kaszanką wyrobioną z bułką tartą.

Jezioro Brodno Małe dzierżawi spółka Radbur z Somonina. Spółka ta dzierżawi także jeziora: Raduńskie Górne i Dolne, Ostrzyckie, Brodno Wielkie, Kłodno, Białe, Rekowo.

Bukszyno Duże i Małe, Łączyńskie jako łowiska specjalne. Sezon letni wędkowania z brzegu zaczyna się od 1.04, z łodzi od 1.06.

Posiadam informator wędkarski o warunkach i opłatach za wędkowanie na ww. jeziorach, ale z roku 2002. Jak tylko ukaże się nowy, na ten rok, natychmiast poinformuję o tym na łamach WCWI .Oczywiście wszystkim zainteresowanym kolegom prześlę go w formie elektronicznej.

Wszystkim kolegom odwiedzającym nasze Kaszubskie jeziora życzę tradycyjnie połamania kija.

Jarry

PS. Wśród okolicznej ludności wzrasta dbałość o wędkarzy, ponieważ kiedy pewnego razu podpłynąłem wraz z synem do brzegu, aby zjeść śniadanie, podszedł do nas chłop i zaproponował sprzedaż świeżych robali wygrzebanych wprost z obornika. Zdjęcia przedstawiają Brodno Małe.

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy