To co napiszę nie będzie z pewnością odkrywcze, ale zawiera w sobie moje obawy i perypetie początkującego, stąd może stanowić zachętę aby spróbować samemu.

Dostaję wiadomość od naszego Kolegi z WCWI Daniela *hlehle*, że organizuje w końcu sierpnia tygodniową wyprawę na Pad. Winienem zorganizować własną czwórkę na domek i za około 1000 złociszy plus transport można zmierzyć się z potężnymi sumami.

Tu wzmianka i apel, zaciąłem się przy trzech uczestnikach i moja wyprawa stanęła pod znakiem zapytania, może któryś z kolegów by reflektował, proszę o kontakt.

Domyślacie się zatem, że perspektywa spotkania z olbrzymim sumem zmobilizowała mnie do poszukiwania odpowiednio mocnego sprzętu. Że taki jest nieodzowny przekonałem się osobiście na Rybniku, kiedy po półgodzinnej przeciągałce sum poszedł w rury, a ja nie byłem w stanie nic zrobić, bo spalił się hamulec w kołowrotku.

Postanowiłem więc rozpocząć od młynka. Tu założenie, że powinien być na tyle duży aby umożliwić trolling na Padzie, później wypady na morze i sumowanie na Wiśle i Rybniku. Dorywam się do literatury i przeglądam fora internetowe. Marek Szymański w WŚ opisuje swoją wyprawę na Pad polecając Daiwę-Saltigę, wspomina też o Stradicu 8000 Shimano.

Saltiga odpada ze względu na cenę, a Stradic wraz z polecanymi przez internautów Slammerem 560 Penna i Saliną 80 Okumy może stanowić przedmiot moich poszukiwań. Sprawdzam w sklepach: warszawskich i internetowych, wreszcie na Allegro. Okazuje się, że marki owszem są, natomiast tak dużych rozmiarów aktualnie nie uświadczy.

Ktoś doradza aby młynek kupić poprzez internet w USA lub na Ebay-u, dostanę go z pewnością, a cena wraz z kosztami sprowadzenia do Polski może być atrakcyjna. Zaglądam do Cabelasa i Bass ProShop i rzeczywiście sprzęt jest, ale kosztuje trochę drogo. Stradic 8000 to 200 USD, Slammer - 150, a Salina - 110 USD. Te ostatnie nie mają zapasowej szpulki. Teraz czas na sprawdzenie Ebay-a. Na początku łykam trochę instruktażu od chłopaków z Jerkabaitu które przytaczam:

  1. kupować tylko od sprzedających którzy są tzw. Power Sellerami, czyli osobami które przeprowadziły dużo transakcji, do tego legitymują się blisko 100% liczbą ocen pozytywnych,
  2. sprawdzić czy sprzedający wysyła towar do Polski, oferuje jego ubezpieczenie,
  3. daje możliwość zapłaty w systemie PayPall najbardziej przyjaznym dla kupującego.

Rejestruję się na dzień dobry na Ebay.pl, co nie jest trudne i rozpoczynam penetrację wrzucając do wyszukiwarki kolejno trzy typy kołowrotków. Już na wstępie okazuje się, że największe pole do polowań stwarzają amerykańscy wystawcy, a większość z nich zaprasza także do swoich sklepów internetowych.

Ceny w opcji Kup Teraz okazuję się być niższe od Cabelasa i ProShop nawet o 20%, do tego w większości wysyłają towar do Polski podając koszty przesyłki. Wystawiane są także kołowrotki z opcją licytacji. U jednego ze sprzedawców obserwuję licytację Stradica 8000FH, którego zachwala jako ostatni model produkowany w Japonii. Nowy model FI wchodzący do sprzedaży, technicznie lepszy jest już produkowany w Malezji.

Postanawiam wejść do gry i daję propozycję cenową na 125 USD. Rano okazuje się, że zostałem przelicytowany o dolarka. Powtarzam cenę w następnej licytacji, jednak żeby nie prowokować konkurentów podpieram się programem Snipa. Tym razem rankiem czeka mnie niespodzianka, wylicytowałem Stradica za 121 USD.

Zadowolony, korzystam z okazji dorzucając już w trybie Kup Teraz dwie 300 jardowe szpule plecionki Power-Pro 80 i 50 Lb. Razem zakupy, dostawa i ubezpieczenie kosztuje mnie 216 USD. O wszystkim krok po kroku informuje mnie sprzedawca, teraz czas na wybór opcji płacenia. Decyduje się na PayPall, który od niedawna funkcjonuje w Polsce i umożliwia płatność przy klawiaturze komputera.

PayPall wymaga odrębnej rejestracji co nie jest skomplikowane (język polski). Tu uwaga - istnieje konieczność rejestracji swojej karty płatniczej, akceptowane są karty kredytowe Visa lub Mastercard (te z wypukłymi napisami) inne są przez system odrzucane.

Dokonuję płatności i teraz czekam niecierpliwie na przesyłkę. Agencja celna kontaktuje się ze mną po pięciu dniach od przeprowadzenia transakcji. Nasi celnicy doliczają swoją działkę 22% VAT i 3,5% cła, które opłacam kurierowi.

Za łączną kwotę 673 PLN - nie ruszając się od komputera cieszę się z mojego flagowego kołowrotka z dwoma szpulami plecionki. Sumy drżyjcie!!

Zdzisław Słyk *Morsik5*

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy

Komentarze   

Ebay, Allegro, Świstak itp. jedno kupisz taniej, drugie drożej. Wszystko zależy od okazji, która tzreba szukać a czasami można i się \"nadziać\".
Od lat kupuję różne rzeczy na Ebayu.
Warto czasem się skontaktować ze sprzedającym, czy nie mógłby zaniżyć wartości przesyłki, co obniży nieco haracze na granicy.
Wolę kupować na Ebayu. Większy wybór, duuuuużo niższe ceny:)
Pafcio a jak przesyłka zaginie to i zwrot kasy z ubezpieczenia będzie malutki. Sam piszesz ,,nieco obniża haracze\" a przy kosztach rzędu 600 zł nie warta gra świeczki. I co pomyśli wysyłający o Tobie.... Nie pisz więcej bzdur.
Mi się zdarzył wypadek dotyczący zakupu na angielskim Ebay\'y. Zaginęły wędki zakupione od prywatnego sprzedawcy, zapłata poszła przez PayPal. Po złożeniu zawiadomienia do Ebay\'a wraz ze sprzedającym, powiadomieniu DHLu, otrzymałem zwrot całości zapłaconych pieniędzy. Trwało to co prawda kilka miesięcy ale sprawa została załatwiona zgodnie z założeniami Ebay\'a. Korzystam z serwisów aukcyjnych od ponad 3 lat i jestem niezwykle zadowolony.
Używany Stradic 8000 z niemieckiego Ebay\'a z wysyłką do Polski i kosztami przelewu 310 zł :grin