Jeżeli w samym środku lata, w czasie pięknej pogody, nagle zacznie Cię łamać w kościach, pojawi się gorączka, odczujesz zmęczenie, będziesz miał zawroty głowy - zastanów się, czy przypadkiem nie ukąsił cię zainfekowany kleszcz. Jeśli przebywałeś niedawno w lesie, czy choćby w pobliskim parku, dokładnie skontroluj swoje ciało i ubranie, czy nigdzie nie ma na nim kleszczy.

Ulubionymi siedliskami kleszczy, żywiących się krwią ssaków, ptaków i gadów, są wilgotne obszary roślinne, zwłaszcza lasy liściaste i mieszane, łąki, polany oraz zarośla w pobliżu jezior i rzek. Można je także spotkać w parku lub przydomowym ogródku. Znacznie rzadziej występują w suchych, sosnowych lasach. Larwy kleszczy żyją przeważnie w trawie, natomiast osobniki dojrzałe mogą czaić się wyżej na krzakach lub drzewach.

Aktywność kleszczy uzależniona jest od warunków klimatycznych - im wyższa jest temperatura i wilgotność otoczenia, tym ich aktywność jest większa. Rozpoczyna się zwykle wczesną wiosną, kiedy ustępują mrozy, i trwa aż do późnej jesieni.

Nie wszystkie kleszcze wywołują choroby, spośród których do najpoważniejszych należą kleszczowe zapalenie mózgu i borelioza, a tylko te zainfekowane wirusami wymienionych chorób (podaje się, że w niektórych regionach Polski co czwarty kleszcz może być nosicielem tych groźnych wirusów). Wirusy przenoszone przez kleszcze najpierw namnażają się w komórkach miejsca infekcji, następnie za pośrednictwem limfy i krwi przenoszą się do węzłów chłonnych, a potem do centralnego układu nerwowego. Okres wylęgania choroby trwa od 2 do nawet 30 dni.

Jedną z chorób może być kleszczowe zapalenie mózgu. Pierwsze objawy, podobne są do przeziębienia i mogą pojawiać się dopiero po 5-17, a nawet 28 dniach od ukąszenia. Dolegliwości te ustępują po kilku dniach i u niektórych osób choroba kończy się na tym jednym etapie. U innych, po kilku dniach pozornego zdrowia pojawia się bardzo wysoka gorączka (do 40 st. C), silne zawroty i bóle głowy, wymioty, zaburzenia równowagi, sztywność karku. To groźne objawy, wymagające natychmiastowej interwencji lekarza.

Najważniejsze w przypadku kiedy zauważyliśmy kleszcza na ciele, aby mieć świadomość występujących objawów lub zawczasu udać się do lekarza. Nie tylko aby kleszcza usunąć, ale także po wskazówki lub profilaktyczną dawkę antybiotyku lub po skierowanie na badania poziomu immunoglobulin.

Można oczywiście usunąć kleszcza samemu, co nie jest zabiegiem trudnym. Najlepiej, przy pomocy pęsety, ująć kleszcza bezpośrednio przy skórze i delikatnie, ale zdecydowanym ruchem, wyciągnąć lub wykręcić go ze skóry. W aptekach dostępne są także specjalne urządzenia do wyjmowania kleszczy. Należy uważać, aby podczas usuwania nie uszkodzić kleszcza tak, aby w naszej skórze nie pozostała jego główka. Przy okazji tych zabiegów nie należy kleszcza zgniatać, przypalać zapałką, smarować tłuszczem ani benzyną. Czynności te powodują, że kleszcz może zwrócić treść pokarmową, co znacznie zwiększa ryzyko przeniesienia drobnoustrojów chorobotwórczych. Po wyjęciu pasożyta, ranę należy przemyć środkiem dezynfekującym, a ręce umyć wodą z mydłem. Miejsce ukłucia należy obserwować przez okres kilku tygodni - gdy pojawi się zaczerwienie lub powiększający się rumień, trzeba niezwłocznie zgłosić się do lekarza!

Wyszukał - Piotr Nawrocki *piotr3k*

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy

Komentarze   

Ileś tam n lat łażę po krzakach nad różnymi wodami, a kleszcza złapałem raz, chyba z 15 lat temu, do tego nie będąc na rybach. Pewnie moja krew jest trująca :grin
Sebastian jak się spotkamy to Ci jej (krwi) trochę utoczę :) A na poważnie, w tym roku juz się pobudziły cholery i u mnie (fakt, że przyszło mi mieszkać w zagłebiu kleszczowym). Przed świetami i wczoraj już po jednym zaliczyłem, zresztą moje dzieci też. W intensywnym sezonie wędkarsko-turystycznym mam ich kilkanaście. Wyciągam i narazie miałem szczęście, bo widać trafiły mi się te \"zdrowe\", ale moja żona, i koledzy z pracy tego szczęscia nie mieli. Są po drogich kuracjach antybiotykowych, w jedym przypadku nawet z komplikacjami ze stawami po boreliozie. Skaranie jakieś, i jest coraz gorzej.
http://www.pogawedki.wedkarskie.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1338&mode=&order=0&thold=0
Odkleszczowe zapalenie mózgu to pikus w porównaniu z borelioza (to jest akurat bakteria - kretek jak kila :grin ). to kurewstwo trzeba leczyc antybiotykami jak najszybciej, bo potem chujnia. :cry
Tfu tfu ale jak do tej pory nie miałam żadnego kleszcza. Ale za to Chipson, jak tylko zapomnę go pokropić frontlinem od razu łapie te paskudztwa!!

Mam w domu specjalne kleszcze do usuwania kleszczy :grin
Iza, a co polecasz dla Kotów?
Moja metoda jest prosta. Buteleczka 10ml C2H5OH. Kleszcza \"nakrywam\" tak by
siedział w otworze buteleczki i po 10-15 minutach wyprowadzam \"pijaka\" bez
najmniejszych oporów z jego strony. Dodatkowo ranka po nim jest
zdezynfekowana.

Uwagi :grin
- wypicie \"litra\" nie powoduje wyskakiwania kleszczy
- nie stosować wiśniówki twierdząc, że kleszcz się dodatkwo przykleji do
butelki
- nie przekonywać żony przed wyjazdem, że te zapasy alkoholu to przeciw
kleszczom
Kocie, dla kotów oczywiście polecam bursztynowy płyn o podobnym działaniu :grin