Z gumami można robić wszystko, wystarczy kupić kilka ripperów tego samego rozmiaru, przeciąć je w połowie i potworzyć barwne propozycje. Tworzywo, z którego produkuje się gumowe przynęty można łączyć na gorąco i tworzyć prawdziwe cudaki.

Nie bierze sandacz na rippera? To urwij dwa ogonki od twisterów, podpal końce zapalniczką i przyklej do rippera. Otrzymasz wabik, jakiego żadna ryba jeszcze nie widziała. O bardziej agresywnej pracy. Sandacz, szczupak, duży okoń muszą w to uderzyć z samego ździwienia.

Klejona guma

Ogonki można doklejać symetrycznie, asymetrycznie, do łebka, do brzuszka, do ogonka wreszcie... Można do twistera, do gruba, do rippera, można na dużym twisterze zrobić z ogonków lwią grzywę, która wyglądać będzie w wodzie, jak kuzynka ośmiornicy. Można zrobić monstra, które nie sniły się twórcom efektów specjalnych od Kubrica i Spielberga.

Ale najważniejsze, że to potrafi zadziałać. Na przedstawionego na obrazku "aeroplana" łowiłem i sandacze, i szczupaki, zaś na Kanale Żerańskim zjadł mi toto 42 centymetrowy okoń. Nawet nie myślałem, że tam takie mieszkają. Koniec tekstu!

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy

Komentarze   

chmmmm ciekawe a w sobote wypróbóje na jeziorku na którym jest duzo okonia i szczupaka :roll