Ostatnio temat bardzo na czasie: Struganie woblerów.
Jak łatwo zauważyć, w szeregach WCWI jest wielu strugaczy, a coraz to nowe osoby interesują się tym tematem. Sam cykl strugania był szeroko opisywany na łamach portalu. Ja jednak pragnę się skupić na malowaniu woblerów.

Na malowaniu farbami tanimi, a dającymi ciekawe efekty - temperami. Zanim rozpocząłem zabawę zestruganiem woblerów, wiele poczytałem publikacji związanych z tematem. Rozpocząłem magazynować potrzebne szpargały. O ile nie było problemu z wyborem materiału na korpusy, na stelaże i stery, o tyle dużym problemem były same farby. Miałem dylemat czy kupować popularne spraye czy jakieś inne mazidła. Zakupiłem dwa spraye - koszt 18 zł i pomalowałem swoje pierwsze woblerki. Nie uwzględniłem lakieru nawierzchniowego konsekwencją, czego było "zważenie" farb. Odstąpiłem od sprayu i próbowałem malować plakatowymi - efekt ładny, ale niewystarczający. Plakatówki słabo kryły korpusik i bardzo łatwo rozmazywały się podczas dalszej pracy. Kolejne farby to tempery - doskonale kryją drewno, są stosunkowo tanie, wodorozcieńczalne, doskonale się mieszają i ogólnie dobrze się sprawdzają. Moje woblery malowane są temperami.

Kolejny problem to sposób malowania. Przejścia tonalne sprawiały wiele problemów. Efekty jakie uzyskiwałem przy malowaniu pędzelkiem nie były zadowalające. Rozwiązaniem problemu mógł być aerograf. Rozeznałem temat i stwierdziłem, że na rynku jest wiele typów aerografów w cenach od 49 zł do 1000 zł.

Przy zakupie takiego pistoleciku uwzględnić należy kompresor. Czyli kolejne koszty. Grzebuła ze mnie jest okropny, więc rozpocząłem poszukiwania pod tytułem: Jak zrobić aerograf? Znalazłem, troszkę to skomplikowane i w dalszym ciągu potrzebuje kompresora.

OPIS KONSTRUKCJI
Aerograf wykonany jest z części pochodzących ze starych długopisów. Serce urządzenia stanowi układ dyszy z zaworkiem iglicowym. Tu wykorzystano mosiężny wkład (9) od długopisu (łatwość wykonania połączeń lutowanych), z którego usunięto kulkę i całość wymyto w denaturacie. W odległości ok. 2,5 cm od końca wywiercono otworek średnicy 2 mm i wlutowano króciec (także z mosiężnego wkładu) - kanał do transportu farby (4). Tak wykonaną dyszę wsuwamy w końcówkę długopisu i stabilizujemy gumową uszczelką (5), która rozgraniczy strefę sprężonego powietrza w aerografie. Dopływ sprężonego powietrza mocujemy w uprzednio wykonanym otworze za pomocą kleju chemoutwardzalnego (Epidian, Poxipol, itp.).

W górną część wklejamy (poprzez otwór w obudowie) przedłużenie kanału dla farby - rurka z wkładu (7) - i uszczelniamy klejem chemoutwardzalnym. Połączenie elementów kanału dla farby musi być szczelne i odseparowane od komory sprężonego powietrza.

Na końcu rurki dla farby wklejamy zakrętkę (10) z małego opakowania po lekach (6), które będzie stanowić zbiornik farby. Kolejną czynnością jest wykonanie zaworu iglicowego. Z drutu stalowego o średnicy 1 mm wyginamy kształt mechanizmu zaworu (3) i na końcu wlutowujemy zwykłą igłę do szycia, która będzie zatykała otwór po usuniętej kulce. Na przeciwległy koniec mechanizmu zaworu jest nasunięta sprężynka (2) z długopisu, która będzie dociskała igłę zaworu. Całość zamykamy nakręcając na tył obsadkę długopisu z wstawioną tulejką oporową (1) dla sprężynki.


Jak już wspomniałem grzebuła okropny jestem i?.... Zasada działania jest bardzo prosta, sam zrobiłem własny aerograf. Moje urządzenie wymaga, co prawda kompresorka, ale doskonale możemy użyć naszych płuc, te mamy chyba wszyscy.
Co nam będzie potrzebne?
1. Długopis PENTEL
2. Klocek drewniany 7 x 2 x 2 cm
3. Igła lekarska 0,8 mm
4. Klej POXIPIL
5. Wężyk
6. Jajko niespodzianka
7. Lignina lub chustka higieniczna
8. Małe pojemniczki na farby
9. Wiertarka z wiertłem fi 1mm

Długopis przykleiłem do klocka, wiertarką nawierciłem otworek na igłę i nałożyłem wężyk.
W ten sposób powstał prowizoryczny, a jak wiemy prowizorki są najtrwalsze, aerograf. Pojemniczki to koreczki po sokach, są niewielkie, ale ilość farby mieszcząca się w nich jest w pełni wystarczająca. Jajko niespodzianka, a raczej pojemniczek ze środka, służy jako filterek. Przed instalacją filterka, w rurce, podczas dmuchania, skraplała się woda i potrafiła czasami zrobić przykrą niespodziankę w postaci "kleksa" na woblerku. Po założeniu jajka z ligniną w środku, problem znikł.

Tempery doskonale zmywają się wodą, więc nie ma powodów do obaw o zapchanie się igły. A nawet, jeśli coś takiego nastąpi to żyłka 18 doskonale ją przetyka.


Efekty malowania moim aerografem

A jak uzyskać paseczki? Bardzo proste.


Tekturka i nacięcie

Na zakończenie dodam, że nie polecam takiego wynalazku do produkcji seryjnej, bądź co bądź po pomalowaniu kilkudziesięciu woblerów w ciągu jednego wieczorka, może przysporzyć niezłej zadyszki.


Z warsztatu stolarskiego
Jarokowal




Wybrane komentarze
Ted napisał:
Pięknie to wymyśliłeś i chylę czoła, a ponieważ mam pomysła, więc podpowiadam. Jeżeli ktoś wyrzuca starą lodówkę czy zamrażarkę, a jeszcze jest agregat na chodzie, to masz gotowy kompresor po wypuszczeniu freonu. Odetnij wszystkie rurki, to zobaczysz którymi ssie, a którą wypycha powietrze. A te powietrze można a nawet trzeba magazynować albo w zbiorniczku metalowym albo w kole samochodowym oczywiście z dwoma wentylami. Taki mały kompresor nie nadaje się do pompowania pontonów bo wydajność niewielka ale za to manometr do 12 atmosfer trzeszczy. Przy okazji napompujesz koło do samochodu. Jak zrobiłeś aerograf to taki kompresor bułka z masłem. Aha i jeszcze tak cicho chodzi, że go nie słychać tylko mruczy jak kot. I można znaleźć na złomowisku.

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy

Komentarze   

Podoba mi się pomysł z aerografem do malowania spławików,postaram sizrobić coś takiego.
Sprężarkę posiadam z agregatu lady sklepowej na 230V, którą zdobyłem na złomie.
Sprężarkę połoączyłem ze zbiornikiem wyrównawczym zrobionym ze starej gaśnicy pianowej i wyposażyłem to ustrjstwo w manometr do 6 atmosfer i wyłącznik ciśnieniowy ,bo sprężarka ta dawała przy testowaniu ponad 25 atmsfer(taki miałem manometr ,poszedł do oporu).
Wyłącznik ustawiłem na 2,5 atmosfery bo to mi wystarcza nawet do pompowania kół samochod.
Wadą sprężarki jest mała wydajność, butla nabija się około pięciu minit do 2,5 atmosery ale dla mnie to wystarcza.
tez biore sie za własną produkcje woblerków i taki \"aerograf\" bardzo by mi sie przydał. Ale staram się zrozumiec działanie tego co pokazałeś wyżej i w ogóle nie moge tego rozszyfrowac. farbka jest dostarczana przez tą iglę która przechodzi przez ten klocek drewna? bo długopisem idzie powietrze, tak? farbka jest zasysana jakoś do tej igły? czy musimy ją \"naganiac\" strzykawką?

Jestem w tym \"zielony\" także dzięki za wszelkie odpowiedzi
no no no jestem pod wrazeniem Jarkowal jest niczym Mac Giver potrafi zrobic cos z niczego :):)
Witam.Gratuluje pomysłu,naprawde świetny. Mam dwa pytania a propo malowania. Czy używa Pan jakiegoś podkładu pod tempery? Jeśli tak, to jakiego? Po pomalowaniu woblerów temperami jaką farbą je pan zabezpiecza? Czy jest to np:klar samochodowy, czy może lakier do drewna bezbarwny- Nirto? Bezbarwny matowy, czy błyszczący? Jeśli mógłbym prosić o odpowiedz byłbym wdzięczny. Prosze coś doradzić.
Proponuję malowanie gąbką. Delikatnie moczy się ją w farbie, przeciera i już można delikatnie przykładając ją do woblerka malować uzyskując przy odrobinie wprawy nieco lepszy efekt. Dodatkowo nie zużywa się takiej ilości farby.
Racja, Dzepetto. Ostatnio bawiłem się gąbeczką -efekty zbliżone do tych widocznych na zdjęciach, a nawet lepsze. Po zdobyciu wprawy można osiągnąć znacznie, znacznie lepsze.
Czy ktoś tu wie jak zabezpieczyć tempery :? :? :? :grin
Czy ktoś tu wie jak zabezpieczyć tempery :? :? :? :grin
Ja mam prostszy sposób. Wystarczy dać trocheę farby z wodą do butelki po clinie(płyn do mycia okien) i gotowe. :grin
tak to mozesz sobie okna pomalowac :)
cyt.\"nie moge tego rozszyfrowac. farbka jest dostarczana przez tą iglę która przechodzi przez ten klocek drewna? bo długopisem idzie powietrze, tak? farbka jest zasysana jakoś do tej igły? czy musimy ją \"naganiac\" strzykawką?\"
To jest fizyka...powietrze płynące przez długopis wytwarza podciśnienie,i w ten sposób zasysa farbę do dyszy...