Przykład testu

Niestety, nie wystarczy wziąć pod uwagę pierwsze lepsze egzemplarze wędzisk spinningowych, aby nasz test był wiarygodny i solidnie przeprowadzony. Realia rynkowe wymagają rzetelnego podejścia do badań. Jeśli przed rozpoczęciem testu weźmiemy do ręki co najmniej kilka egzemplarzy (im więcej tym lepiej) wędzisk, które zamierzamy testować, na pewno zauważymy, że ich cechy są różne. Mimo tego mają podobne nazewnictwo i tak samo są opisane. Powtarzalność cech pozornie takich samych wędzisk jest bardzo ważnym symptomem, świadczącym o precyzji projektu, technologii i wykonawstwa. Jeśli większość z np. 10 egzemplarzy takich samych wędzisk jest prawie taka sama, to można mieć dobre zdanie o procesie wytwórczym. Ale tak bywa raczej rzadko i prawidłowość jest oczywista. Im wyższej klasy wędzisko, wykonane w nowoczesnej technologii, tym większa powtarzalność cech. Jeśli wędzisko jest wykonane w bardzo długich seriach i jego cena świadczy niezbyt pochlebnie o materiałach, z których je wykonano, to niestety powtarzalność jest czysto iluzoryczna i czasem trudno doszukać się takich samych, pozytywnych cech użytkowych nawet w 15-tu, czy 20-tu egzemplarzach, bowiem większość z nich jest po prostu niskiej jakości. Wyjątkiem od tej reguły bywają wędziska wykonane z bardzo dobrych i dobrych materiałów, ale niestety, w nieco przestarzałych technologiach. Bywa wówczas tak, że mimo wysokiej ceny i renomowanej firmy trudno o powtarzalność cech, chociaż nie oznacza to, że są one całkiem nieudane.

Mam taką zasadę, że do testu wybieram zawsze wędziska najbardziej udane, mimo że wymaga to mozolnych poszukiwań. Rzadko bowiem bywa, aby w jakiś sklepie było więcej niż 5 egzemplarzy jakiegoś modelu tej samej firmy. A więc może się zdarzyć, że gdybyśmy testowali kilka egzemplarzy, tak samo opisanego wędziska, tego samego producenta, okazałoby się, że uzyskałyby one różne oceny. Radzę pamiętać o tym i wybierając wędzisko trzeba być konsekwentnym i kupować wtedy tylko, gdy ocenimy jego przydatność, a nie dlatego, że jakiś wędkarz X., często zwykły "reklamowszczyk" dobrze o nim pisze i chwali nawet w rzetelnie napisanym tekście. Zatem podsumowując, nie można porównywać wędzisk najbardziej udanych z wędziskami skrajnie nieudanymi, bo wówczas okaże się, że i nasza rzetelność oraz intencje stoją pod znakiem zapytania, a o obiektywizmie powątpiewać będą wszyscy.

A oto przykładowy test, czyli wyciąg z mojego notatnika. Radzę tylko nie zapominać, że uwzględnia on przede wszystkim moje wymagania, przyzwyczajenia i możliwości oraz, że dotyczy on wędzisk długich.


Oznaczenia w tabeli:        
1. Dane ustawione są alfabetycznie wg nazw producenta        
2. Do oznaczenia rankgingu zastosowano kolory: 1-10 11-20 21-30 >30
3. W główce i boczku, w nawiasach kwadratowych podano
dodatkowe cechy lub maksymalną liczbę punktów dla kryteriów
       


Firma-model
[dł./skład | masa przynęt]
Dopas.
do cech wędkarza
[25 pkt.]
Dopas.
do cech łowiska
[20 pkt.]
Materiał i konstruk.
[15 pkt.]
Wartość użytkowa
[15 pkt.]
Wartość przelotek
[10 pkt.]
Rozm. przelotek
[5 pkt.]
Akcja wędziska
[5 pkt.]
Inne walory
[5 pkt.]
Suma punktów
[100 pkt.]
BATSON
[260/2 | 10-28]
19 13 10 10 9 5 5 5 76
COMPOSITE DEVELOPMENTS Blue Rapid
[290/2 | 5-9]
23 19 14 14 9 5 5 5 94
CD Blue Rapid
[290/2 | 6-24]
23 20 14 14 9 5 5 5 95
CD Blue Rapid
[320/2 | 10-15]
22 18 14 13 9 5 5 5 91
CD Sunrise
[260/2 | 3-12]
20 17 12 11 9 5 5 5 84
CD Sunrise
[280/2 | 1.5-9]
18 15 12 11 9 5 5 5 80
CD Sunrise
[305/2 | 7-28]
20 18 12 12 9 5 5 5 86
CD Sunrise Pike
[275/2]
20 18 12 11 9 5 5 5 85
CORMORAN Black Star CM Titanium
[270/2 | 10-40]
11 10 7 7 8 4 4 3 54
CORMORAN Black Star Hyper TEC
[270/2 | 5-40]
10 8 6 6 8 4 3 3 48
DAIWA Ospray
[270/2 | 10-40]
12 10 8 7 6 3 3 4 53
DAIWA Tornado Travel
[270/4 | 10-40]
10 10 6 7 6 3 2 3 47
DRAGON HM62 + Superfast
[290/2 | 5-18]
18 18 10 11 8 4 5 5 79
DRAGON HM80
[290/2 | 3.5-18]
18 18 12 12 8 4 5 5 82
DRAGON Team
[295/2 | 14-35]
16 15 9 10 7 4 4 4 69
G.LOOMIS GL2
[270/2 | 10-21]
14 13 6 9 3 5 4 5 59
G.LOOMIS IMX
[270/2 | 7-14]
15 15 10 10 7 5 4 5 71
GREYS GRX Travel
[270/4 | 15-45]
13 15 8 11 3 4 4 4 62
HARDY Perfection
[260/2 | 7-28]
10 10 9 10 8 4 3 3 57
JAXON Astral Jig Spin
[270/2 | 3-12]
10 9 6 6 5 3 3 3 45
JAXON Profix
[300/2 | 8-35]
11 10 7 7 5 4 3 3 50
KONGER Bravo
[270/2 | 5-25]
10 10 5 5 6 4 3 5 48
KONGER Equs Salto
[290/2 | 5-18]
12 12 7 8 6 5 4 5 59
KONGER World Champion Tango
[300/2 | 1-10]
11 12 6 7 6 5 4 5 56
LAMIGLAS Esprit Concept
[290/2 | 7-14]
20 18 12 12 8 5 5 5 85
LAMIGLAS Ti2000
[290/2 | 7-21]
20 19 13 14 8 5 5 5 89
MIKADO Competition Perch
[300/2 | do 15]
13 11 7 8 7 4 4 4 58
MIKADO Temptation
[275/2 | 10-35]
13 11 8 8 7 4 4 4 59
ROBINSON Dynamic Quick
[300/2 | 8-25]
11 10 6 7 5 4 4 3 50
ROBINSON Titanium Trout
[270/2 | 6-18]
13 12 7 7 5 4 4 3 55
RST M3
[300/2 | 2-15]
15 15 10 13 7 5 4 3 72
RST M5
[320/2 | 7-25]
18 18 10 12 7 4 4 3 76
SHAKESPEARE Odyssey
[270/2 | 10-30]
13 11 6 7 3 3 3 3 49
SHAKESPEARE Ugly Stick Deluxe
[260/2 | 25-60]
12 10 6 6 2 4 3 3 46
SHIMANO Aspire
[270/2 | 5-20]
10 15 10 9 3 4 4 5 60
SHIMANO Beastmaster
[270/2 | 10-40]
5 7 5 4 3 3 1 4 32
SHIMANO Technium DF
[300/2 | 5-20]
13 16 9 9 5 4 4 5 65
St.CROIX Avid
[290/2 | 3.5-18]
13 14 10 10 7 4 4 5 67
St.Croix Premier
[260/2 | 2-10]
10 9 7 6 4 4 4 4 48
St.CROIX Wild River
[290/2 | 10-21]
10 10 7 6 4 4 4 4 49
TALON ITM
[275/2 | 10-21]
19 14 11 11 9 5 5 5 79

Uwagi końcowe:

Shimano - najwyraźniej firmie mylą się rodzaje przelotek z ich przeznaczeniem i typem kołowrotka, którym łowić będą przy użyciu tych wędzisk przyszli użytkownicy.

Daiwa - są to spinningi z rynku niemieckiego, trochę lepsze mogą być na rynkach francuskim, angielskim, czy amerykańskim, ale na pewno do światowej czołówki nie należą.

Cormoran - Tylko Niemcy mogli coś takiego wymyślić za tak absurdalną cenę. Bez szans na innych rynkach. Dziwne, że nie przydarzyła się im do tej pory "historia Dam'a.

G.Loomis - Stagnacja, firma przestała sprzedawać blanki i straciła szansę na zakupy przez znawców.

Hardy & Greys - nic poza "tradycją" nie ma do kupienia za te ceny.

RST - Coraz skromniejsza oferta i nic dziwnego, możliwości spinningów są wyraźnie za małe w stosunku do cen.

Shakespeare - Bardzo skromnie, a koncepcja Ugly ma już 40 lat.

Mikado - Za te ceny oferta poprawna i różnorodna.

Dragon - Bardzo ambitne cele, spore możliwości, ale problemy z powtarzalnością i zbrojeniem.

Jaxon - Skromne cele, bardzo podobna oferta bez charakterystycznych zmian.

Konger - Spore możliwości, nieźle wykształcone cechy użytkowe, duże szanse rozwoju.

St. Croix - Bardzo solidny średniak amerykański, wąska oferta, niedopasowana do naszych potrzeb.

Composite Developments - Żadna firma ze światowej czołówki nie dorównuje CD w ilości wysokiej klasy modeli spinningów. Wyjątkowo "polskie" walory użytkowe, niesamowita wytrzymałość!

Robinson - Oferta nieco bez charakteru, chociaż ma zwolenników.

Batson - Bardzo dynamicznie rozwijająca się firma z dużą przyszłością.

Talon - Wciąż największa oferta spinningowa na świecie, zawierająca dużo wysokiej klasy spinningów.

Oczywiście opinie te dotyczą jedynie wędzisk spinningowych, ponieważ w innych segmentach ofert handlowych poszczególnych firm poziom i wartość oferowanych wędzisk do innych metod wędkarskich bywa różny. Np. oferta Mikado dla wyczynowców spławikowych prezentuje znacznie wyższy poziom.

Koniec

Jan Marek Kochański

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy

Komentarze   

Ten komentarz został usunięty przez Administratora
Autor przygotowuje cykl \"kołowrotkowy\" (wiem z informacji Hilarego). A co Dragona, należy się cieszyć, że choć jeden został wysoko doceniony przez testującego. Poza tym to zdaje się najwyższy, topowy model firmy.
A dlaczego tylko jeden Batson był testowany???
Na merytoryczne komentarze czekam 10 dni. Potem posyłam wydruki autorowi, aby wypowiedział się na ewentualne wątpliwości i zastrzeżenia. Autor zaczyna pisać cykl o kołowrotkach. Pierwszy odcinek obiecał wysłać w przyszłym tygodniu. Prosiłem go również o żyłkach i haczykach po stronce. Połamania :) HJ
HN-y są topowe... cenowo, ale Dragon Team już znacznie tańszy, a nota i tak niezła...
Ciekawe co na to... Petrus :-)?
O tym myślałem Marku, pozostałe zajęły niższe noty, choć zadawalające
:-)

Ogólnie Dragon wysoko...
i ten Dragon nie daje mi spokoju...

Czy aby tylko dlatego nie jest na samym topie, że dziwnie by to wyglądało???

Jakoś na koniec bańka prysła...


:-(
Ciekawa tabelka choć wlasnie takiej sie spodziewalem :-) CD nie raz bylo wskazywane jako lider przez autora
Szkoda ze jako zakrecony inaczej nie doczekam sie (a moze jednak) podobnego zestawienia wedzisk muchowych i czy takze w tym segmencie CD wyladowalo by na 1 miejscu :-)
Bardzo miło czytało się kolejne odcinki opowieści o wędziskach autorstwa naszego eksperta. Cytuję:Cytat:
A propos ekspertów! Słowo to oznacza wg słowników specjalistę, rzeczoznawcę, biegłego. Ale można też przez przekorę i dla śmiechu wywieść ten termin z angielszczyzny, dzieląc go następująco: expert - znaczy ex czyli były, a pert = zuchwały, impertynencki, stąd zbitka tłumaczenia polskiego: były zuchwalec

W pełni zgadzam się z tą opinia, tym bardziej, że technologie i świat zasuwa do przodu.
Szkoda tylko, że od początku kolejność tabeli wydawała się oczywista. Nic to, takie są realia naszego polskiego podwórka.
Na marginesie: kilka wędek z tej tabeli ma w rzeczywistości inne przelotki. Znaczy, znów przedstawia się nam nieprawdziwe informacje - czyżby reklama ???
Dziękuję i nie proszę o jeszcze
Wojciech Żbikowski
Najbardziej zaskoczyla mnie niska ocena St. Croix. Na temat Batsona trudno się wypowiedzieć bo był testowany tylko jeden model. W Ugli stick dziwi niska ocena przelotek bo o ile mi wiadomo uzywają Fuji Alconite podobnie jak Avid. Ogólnie ucieszyła punktacja dla dwóch posiadanych wedek z pośród listy, które mimo dolnych stanów cenowych wypadły punktowo (56 i 65) zupełnie poprawnie. Dołożyłbym jeszcze jedną kolumnę mianowicie cena za 1 zdobyty punkt, co autor na to? Mogłoby to pokazać dosyć ciekawy trend wartości do ceny.
Ten odcinek rozwiał nieztety wcześniejsze wrażenie obiektywizmu...

To znaczy obiektywny Autor jest, ale w sposób bardzo subiektywny...
Ciekawe, bardzo ciekawe.
Szkoda, ze tabela taka krotka, ale rozumiem. Wszystkiego sie nie da zamiescic. Nie mniej wynikaja z niej interesujace wnioski.
St.Croix i Hardy na dnie. No, no... myslalem, ze to przyzwoita srednia polka...:-(
CD niestety nie znam. Nie robia krotkich traveli, a tylko takimi ostatnio lowie.
na to, że Autor pisał wyraźnie, że testuje wędziska fabrycznie zbrojone i wykonane, a nie oparte na dopasowaniu do indywidualnych wymagań wędkarza. Poza tym zapowiedział w ostatnim zdaniu przed tabelą, że to punktacja oparta na Jego możliwościach i wrażeniach - więc subiektywna. Ważne są również uwagi, które umieścił pod tabelą, takie krótkie podsumowania płynące z ofert testowanych producentów.
że napisał \"subiektywnie\". Tylko czar prysł...
Podejrzliwemu Markowi. Mogę Cię zapewnić, że JMK nie ma żadnych koneksji z żadna firmą, a tym bardziej z Dragonem, ale zapytany dlaczego? (tu Wasze pytania)odpowiedział, że poziom wyrobów tej firmy poprawił się wyraźnie odkąd rad, konsultacji i tp. odnośnie konstrukcji i innych parametrów udziela współpracujący z Dragonem p. Sierputowski, były red. nacz. \"WŚ\". Ale nie wszystkie jego wymagania jest w stanie spełnić tajwański producent, stąd nierówna forma produktu. HJ
że nie uwierzę. Wiarygodne (dla mnie!) źródła twierdzą coś innego...
Każdy w coś wierzy, albo nie wierzy.
jak najbardziej naturalne :-)

NIezależnie od mojej opinii o odcinku 6 pozwól, że podziękuję JMK za części wcześniejsze, które - mimo pewnych \"przygotowań\" do tabelki - wniosły wiele nowego na sposób patrzenia na poruszane w nich kwestie...
Cytat:
że nie uwierzę. Wiarygodne (dla mnie!) źródła twierdzą coś innego...

to dosyc poważny zarzut .... jakies konkrety bo tajemnica spowiedzi ani nic w tym guscie chyba cię Marku nie obowiązuje ??;-) rozumiem że sugerujesz iż Pan JMK taki cakiem nie zależny od Dragona nie jest ??;-)
jest mile widziana, przynajmniej JMK będzie miał co komentować, kto wie, może więcej się wtedy wyjaśni? A co do źródeł wiarygodnych, to faktycznie, jak napisał Hiljot - kwestia wiary. Mój zaprzyźniony detalista z branży też spodziewał się czegoś innego, ale jest związany umową z firmami - tu w tabeli niskoocenionymi, a szczerze mówiąc jest mu obojętne co jest najlepsze, bo ważniejszy jest obrót, więc ma na składzie to co sprzedaje się najlepiej i z czego ma największe korzyści.
Cytat:
jakies konkrety bo tajemnica spowiedzi ani nic w tym guscie chyba cię Marku nie obowiązuje ??;-) rozumiem że sugerujesz iż Pan JMK taki cakiem nie zależny od Dragona nie jest ??;-)


Napisałem, że źródła te sa DLA MNIE wiarygodne...

I to musi wystarczyć..
Cytat:
Napisałem, że źródła te sa DLA MNIE wiarygodne...

I to musi wystarczyć..

szkoda podważyleś obiektywizm testu ....
Obiektywizm sam wykluczył JMK pisząc to wprost. Ja podważyłem co innego.
Spójrz spokojnie na tabelkę i zwróć uwage na proporcje.
Dopasowanie do cech wedkarza - 25%. Wszystko z pozoru wygląda naturalnie i logicznie. Parametr rzeczywiscie bardzo istotny.
Ja jednak w tym miejscu zadam pytanie: do którego wedkarza? każdego, idealnego, hipotetycznego? No, do którego? Przecież każdy jest właśnie inny...

dopasowanie do łowiska 20% Oczywiście!!!! Tylko pytanie takie samo... którego łowiska?. Staw/jezioro/rzeczka/rzeka/morze? Brzeg zarośnięty, czy łatwodostępny....

Tym sposobem mamy 45% punktacji testu z naszego punktu widzenia nieistotnej.


A pozostaje jeszcze wartość użytkowa 15% tez można zastanowić się co tu sie kryje?

Proponuje skonstruować samodzielnie tabelke pomijającą te dyskusyjne (dla mnie) paramtery...

Dlatego też tabelka nie ma jakiegokolwiek sensu dla Nas. Dla autora oczywiscie ma, gdyż to on pewnie był tym wędkarzem, do którego mialo pasować i on wybierał te łowiska...
Dla Nas żadnego pożytku...
(M)u, to moze niech kazdy stworzy taka swoja tabelkę (wg. kryteriów JMK), a potem je porównamy... Oczywiście w zakresie sprzetu, który kazdy zna lub ma wyrobiona o nim opinie - jak np. o Jaxonie:)
To Autor wyjaśnił w opisach (poprzednie części)
Cytuję:
Kod: Wartość użytkowa wędziska - do 15 punktów. Pojęcie to stanowi relację między wagą wędziska, jego długością i praktycznym zakresem stosowanych przynęt (czytaj: obciążeń) i stąd wynikająca automatycznie ocena takich terminów, jak ugięcie wędziska, szybkość jego akcji i praca w różnych fazach wędkarskich działań.

Jak dla mnie jasne.
Może i tak... Wydaje mi się jednak, ze skwantyfikowanie tylu czynników, któr wrzucił Autor w tę definicję jest cokolwiek trudne i budzi moje watpliwości. Jadnek probelm \"użytkowości\" pozostawiłem osobno gdyz po dodaniu do 45%, ktore jest całkowicie subiektywne byłoby juz procentów 60. A to bez popitki mało komu przejdzie... :-). Ponadto jednak jakoś to parametr, który ma cechy obiektywizmu i jest w jakiś sposób mierzalny......
Tabelki jako takie są w dużej mierze obarczone subiektywizmem i musimy sie z tym godzić i ufać lub nie Autorom zestawień.
Ta akurat budzi wyjątkowo moje wątpliwości...

Mikado, Konger, Robinson, Dragon pow 50% (a nawet HM 80 Pow 80) dystansujące St.C, Daiwę, Shimano????

St.CROIX Avid [290/2 | 3.5-18] gorszy od DRAGON HM80 [290/2 | 3.5-18]

Podkreślam to tylko moje przemyślenia z analizy tekstu i paru rozmów na boku...
kwantyfikacji jest relatywnie prosta, trudne (i tu się z Markiem zgadzam) jest dobranie odpowiednich relacji. Tu raczej normy branżowe nie istnieją i właściwe dobranie długości do wagi wędki i do wagi przynęt - stosunek tych czynników może faktycznie nastręczac trudnosci, choc JMK metodykę w opisach znacznie nam przyblizyl.
I właśnie ze względu na ów subiektywizm konfrontacja takich tabelek byłaby ciekawe.
Cytat:
Dopasowanie do cech wedkarza - 25%. Wszystko z pozoru wygląda naturalnie i logicznie. Parametr rzeczywiscie bardzo istotny.
Ja jednak w tym miejscu zadam pytanie: do którego wedkarza? każdego, idealnego, hipotetycznego? No, do którego? Przecież każdy jest właśnie inny...

dopasowanie do łowiska 20% Oczywiście!!!! Tylko pytanie takie samo... którego łowiska?. Staw/jezioro/rzeczka/rzeka/morze? Brzeg zarośnięty, czy łatwodostępny....

Marek chyba nie czytałeś uważnie całej serii, bodajże w pierwszym odcinku JMK pisał że dopasowanie do indywidualnych cech każdego wędkarza, i dopasowanie do konkretnego łowiska na które się jeździ, stąd zastrzeżenie że są to oceny subiektywne ponieważ dopasowane do konkretnego wędkarza czyli JMK który testy te przeprowadzał. Stąd też będą rozbieżności na pewno co do oceny konkretnego sprzętu przez konkretnych wędkarzy jak również co też JMK zaznaczał występują znaczne rozbieżności nawet w danym modelu danej firmy i serii. Najpierw trzeba uważnie przeczytać wszystkie zastrzeżenia zapamiętać i potem na spokojnie bez zacietrzewienia się wypowiadać, ja OSOBIŚCIE twoje komentarze, które czytałem uważnie odbieram jako napisane w zacietrzewieniu na zasadzie \"bo tak\" a nie inaczej.
Osobiście używam HM-a z którego jestem niezmiernie zadowolony kij wytrzymywał takie obciążenia o jakie nigdy bym go nie podejrzewał. Używałem też innego dragona zander pro modelu już nie pamiętam brązowy blank miał, rewelacyjny kij był dopóki nie dostał drzwiami. Niestety tego nie wytrzymał. Używam również innych dragonów bardzo sobie je chwalę, nie wiem może fartem trafiły mi się te lepsze egzemplarze, ale przed zakupem kazdego po kilka godzin spędzałem w sklepie nad doborem i wyborem, nadmienię mam również kije Mikado, mam Jaxony, mam Shimano, i jeszcze kilka innych firm, jedyne zniszczenia jakim ulegały zawsze były spowodowane moim błędem, czyli drzwi, nadepnięcie czy tym podobne. Nigdy mi się nie trafiło aby kij uległ złamaniu podczas wędkowania, nawet jak końcówkę szczytówki w feederkach poskrócełem to też przez mój błąd, owiniętej żyłki na szczytówce w trakcie wyrzutu żaden kijek nie wytrzyma, zwłaszcza gdy zarzucasz 100g.
Jasno napisałem, że te parametry dotycza JMK i dlatego w tabelce wartość ich dla Nas jest żadna... Nawet nie znamy \"gabarytów\" i preferencji Testującego...


Jestem zacietrzewiony bo czuję się manipulowany. Owszem autor zastrzegał, ale w sposób mało przekonywujący by na koniec wytoczyć działa, którymi odstrzelił całą krajową i część zagranicznej konkurencji by należne i chwalebne miejsce zajęły produkty, które miały te miejsca zająć...
Czytelnik łatwo zapomni o tych zastrzeżeniach. apamięta jednak, że na topie jest CD i Dragon. Jako, ze na CD lu HM-a niekoniecznie starczy kasy to siegnie po Dragona... tańszego... np. TD lub jeszcze innego... Wszak Dragon dobre wędki robi. Tuż za CD...

To się nazywa manipulacja...


Też mam HM jeno 62+, Mam i Mikada i Robinsony. Mam również St.C., czy Lamiglasy... Mam i \"rękodzieła\" made by Banachowski...
Zaręczam Ci, że kij jerkowy wytrzyma :-)
Kod: Też mam HM jeno 62+, Mam i Mikada i Robinsony. Mam również St.C., czy Lamiglasy... Mam i \"rękodzieła\" made by Banachowski...
Zaręczam Ci, że kij jerkowy wytrzyma :-)

Jerkowy na pewno :-). Sam posiadam jeden taki kijaszek, który opisany jest do 150g tylko nawet przy 150 nie bardzo chce sie ugiąć :grin :grin
patrzeć na odlatujący wobler. Plecionka nie wytrzyma :-)
Zadnego komentarza nt. Lamiglasa?? :eek
Pan Kochański ocenił bardzo nisko wędzisko Kongera EQus Salto,które bardzo chwali za jakość materiału pan Kawalec.Dodając ciekawe jak oceniał Pan Kochański materiał i skąd na tym forum taka duża ranga tego Pana.Czy ten Pan też zbroi wędziska czy to tylko zwykły pismak faforyzujący tak jak Pan Siepurtowski Dragona
Pan Kochański,tak jak Siepurtowskiod wielu lat tylko piszą o ,,kosmicznym sprzęcie,, i cenach.To najłatwiej,czytaja amerykańskie publikacje,parę rzeczy zmienią i artykuł gotowy.Przecież ci panowie brzydzli by się wziąć do ręki niżej Lamiglasa.To gogusie
Myślę, że \"puzio\" i \"epcrew\" powinni przeczytać komentarz \"Jaja\" przy którymś z odcinków. Od niego dowiedzą się więcej o \"gogusiu\" czyli o autorze opracowania. Ale może \"epcrew\" lepiej zna autora i stąd jego taki apodyktyczny osąd. Jednak podejrzewam, że po prostu brak mu tego, co moja matka nazywała kindersztubą.
zgadzam się z Markiem, że parametr \"dostosowanie do łowiska\" jest w tym zestawieniu bezwartościowy. Jeżeli pójdę z Wiślanym 3 metrowcem na pstrągowy siurek to automatycznie w tej rubryce zero. Zawsze znajdzie sie jakies łowisko do którego kij będzie dobrze dostosowany a jak nie no to jest do niczego chyba.
Cytat:
Pan Kochański,tak jak Siepurtowskiod wielu lat tylko piszą o ,,kosmicznym sprzęcie,, i cenach.To najłatwiej,czytaja amerykańskie publikacje,parę rzeczy zmienią i artykuł gotowy.Przecież ci panowie brzydzli by się wziąć do ręki niżej Lamiglasa.To gogusie

A Ty kim jesteś, kolego? Na liście użytkowników jest napisane, że masz na nazwisko Szczupak. I to właściwie wszystko.
W wielu komentarzach wychodzi natura zakompeksionego Polaczka. Ktoś ma lepiej to mu luuu w morde. Zamiast merytorycznych uwag rozpoczynają się wycieczki osobiste w kierunku autora. Autor podał na tacy kryteria jakimi bedzie sie kierował wartościując sprzęt, po czym według nich dokonał subiektywnej jego oceny. Można się z nią zgadzać lub nie. Ja nie ze wszystkim się zgadzam, a o większości nic nie mogę powiedzieć bo na oczy nie widziałem. Wędka, która pasuje autorowi bo ma akcję paraboliczną dla innego będzie śmieciem bo uznaje wyłącznie szczytową. Który z nich ma racje? Obydwaj. I tu się zawiera kryterium \"dopasowanie do wędkarza\". Bzdury piszą Ci, którzy twierdzą, że autor kierował się wyłącznie ceną sprzętu. Spójzcie na punktacje i staje się jasne, że np. St.Croix wypada gorzej niz np Mikado mimo, ze jest o 500 zł droższy. Żenująca też wydaje się argumentacja że autor pisze o jakichś kosmicznie drogich, nieosiągalnych dla przeciętnego bla,bala,bla. Że kupowanie takiego sprzetu to wyrzucanie pieniędzy w błoto, bufonada, gogusiostwo... Życzę aby się Wam w życiu materialnie poprawiło i kiedyś musieli to słowa odszczekać. Nie mam żadnej wędki wartej powyżej 400 zł, ale bardzo bym chciał bo miałem okazje kilka w ręku potrzymać i kilkoma połowić. Negacja sprzętu, którego ktoś nie używał jest, że tak powiem inteligetna inaczej. To samo pisałem ludziom, którzy piali z zachwytu nad topowymi modelami krytykując z zasady tani sprzęt, którego nie widzieli na oczy. Więcej obiektywizmu w stosunku do subiektywnej oceny polecam.
To ja opowiem historię - kiedy niemal 10 lat temu prowadziłem Świat Spinningu (a wcześniej, kiedy byłem red. prowadzącym WW) namawiano mnie, by prowadzić \"obiektywne\" testy sprzętu wędkarskiego. Kategorycznie odmawiałem. Z dwóch przyczyn - iżby gazety i autorów nie narażać na pomówienia i legendy, u kogo to siedzą w kieszeni jakiegoś gównozjada z branży wędkarskiej.

Ale to był powód bardziej ideologiczny i ładnie brzmiący, ale mniej istotny. Drugi, ten najważniejszy to fakt, że chyba jeszcze nia ma w Polsce gazety, którą byłoby stać na przeprowadzenie obiektywnego testu. Od lat powtarzam wszystkim, którzy co jakiś czas piszą, że WCWI powinno się utrzymywać z reklam, bannerków i takich tam, że polska branża wędkarska to biznes na krawędzi bankructwa, a jeśli już komuś coś wychodzi na ogłupianiu klientów masówką robi pieniądze, to tym głośniej krzyczy, że do interesu dokłada.

Do testów mających aspirację obiektywizmu potrzebna jast masa sprzętu. I masa testerów. I metodologia, jaką jednak podrzucił nam Marek Kochański. Niewielu znam dystrybutorów i producentów, którzy chcieliby się narażać na obiektywne opinie (tym razem bez cudzysłowiu), a na dodatek tracić pieniądze fundując testerom wędki, kołowrotki, przynęty i co tam jeszcze... Lepiej dać coś topowego jednemu i drugiemu redaktorowi, lepiej założyć firmowy team, bo poczucie wdzięczności czy wręcz zależności więcej przyniesie korzyści reklamowych, aniżeli wrzucenie wędziska na pożarcie ludziom parającycm się szukaniem dziury w całym...

Na w miarę obiektywne testy można sobie pozwolić jedynie w najbogatszych, masowych branżach. Mimo, że wydajemy się sobie ważni i liczni, to tak naprawdę jesteśmy niszą. Widać to po dużych telewizjach, które do tej pory nie potrafią się zdecydować na produkcję czy nawet emisję programu dla nas - przyczyna jest prosta, program więdkarski jest programem misyjnym, nie przynoszącym zysku, a przed tym każdy księgowy anteny broni się jak może.

Marek napisał dla nas cykl o wędkach. O swoich własnych wędkach. Nie przypominam sobie, aby kiedykolwiek dostał jakąś wędkę od kogokolwiek. Wiem nawet, że woli przepłacić, aby mieć prawo do bycia subiektywnie obiektywnym. Marek więc podzielił się z nami swoją wiedzą i doświadczeniem zdobywanymi za własne, cięzko zarobione i ciężko wydane pieniądze. Choć kolekcjonuje katalogi, to nigdy - jak wielu autorów - nie pisze tekstów na ich podstawie, a przynajmniej nie wtedy, kiedy dotyczą one wartości użytkowej sprzętu. On pisze o tym, co kupił i co potem przetestował, niekiedy bardzo intensywnie.

Wiele odwagi potrzeba, aby coś takiego opublikować, wiedząc, że można się narazić na oskarżenia wprost i mnóstwo zakamuflowanych wredności, aluzyjek...

Serdeczna prośba do wszystkich - nie wierzmy z założenia w obiektywizm żadnych testów w niszowych i ubogich branżach. Ale bądźmy na tyle obiektywni, by umioeć czytać to, co zostało o sprzęcie napisane przez jego posiadaczy. Szczególnie wówczas, jeśli ten sprzęt jest dla kogoś życiową pasją, wartą wyrzeczeń i trwającego wiele dziesięcioleci zdobywania wiedzy.

Te subiektywne Markowe testy, tak naprawdę są testowaniem naszego obiektywizmu, tolerancji, wolności oraz wzajemnego szacunku.

Jacek Jóźwiak
Przeczytałem z zainteresowaniem cały cykl Pana Marka.
Choć sam nie jestem znawcą sprzetu to mam kilka skromnych uwag.
1. dane przedstawone w tabelce są z założenia subiektywne, a decydują o tym niektóre pozycje...ale też moim zdaniem tak należy tą tabelkę czytać, jako subiektywna ocenę autora pewnych wędek poaprtą jego dużą praktyką. No właśnie i tu nasuwa się jeszcze jedno pytanie. Czy autor poswięcił tyle samo czasu na łapanie kongerem co CD? czy testował te wędki w tych samych warunkach itd.?
2. nie jest moim zamiarem sprzeczanie się czy dragon jest lepszy od St. Croix a CD od Lamiglasa. Mogę jedynie sie spytać jak to możliwe, że firmy z tak krótką historią jak CD czy Dragon moga produkowac wędki tak dobre.....wyatrczy kupic maszyny i postawić fabrykę aby budowac samochody lepsze niż przysłwiowy Mercedes?
3.Podnoszono tu, że autor jest posiadaczem olbrzymiej ilości wędek. Można go zatem nazwać kolekcjonerem ale czy znawcą?
4. ktoś sie pytał o zestawienie wędek muchowych....myślę, że wędki takich firm jak Winston, Orvis, Sage, T&T ....pozostają jednak poza zasiegiem CD. Na amerykańskich forach o CD raczj cicho-na tych które ja odwiedzam.....zastrzgam jednak że na CD nie łapałem....więc kategorycznych ocen nie będę pisał...

I jescze jedno....gdzieś w tym wyścigu nowoczesności zpominamy chyba o najważniejszym...o tym że posługiwanie się wędką ma dawać wędkarzowi przyjemność...zbudować dobrą wędke może nie jest trudno ale wędkę z duszą już tak....
piekne klasowe wykończenie, i akcja której nie da się opisać tak prosto jak w super nowościach...
chyba dlatego wędki Wisntona WT, czy IM6, Scota G, czy wreszcie klasowych \"szklaków\" maja tylu nabywców choc kosztują bardzo dużo..bo łapanie nimi to prawdziwa przyjemność poczowszy od rzutów a na holu skończywszy a nie pute ciecie powietrza \"węglową pałką\". Mam i ja HM 62 super fast - wędka to niezła ale ...bez duszy jak to mawiają, ot zwykła pałka...

pozd Krys
Przeczytałem cały cykl. Hilary zachęca do zgłaszania merytorycznych uwag, więc zgłaszam i zadaję pytania, które zrodziły się po lekturze tekstu.
1. Waga wędziska. Autor postawił tu poprzeczkę bardzo wysoko. Na przykład: wędka do 2,3 metra długości, cw do 20 gramów; taka wędka ma ważyć nie więcej niż 100 gramów! Jak dla mnie jest to już kawał porządnej wędki (zważywszy, że amerykańskie kije mają spory zapas, jeśli chodzi o ciężar wyrzutowy). Ile jest wędek wśród najlepszych nawet wyrobów, które spełniałyby te kryteria? Stąd moje pierwsze pytanie: czy to nie pomyłka, czy wędka rzeczywiście ma być tak lekka? I pytanie drugie: dlaczego w tabeli nie podano masy wędek (skoro dla samego Autora jest to kryterium kluczowe)?
2. Wyważenie dynamiczne. Brak definicji tej cechy wędki. Autor jej nie podaje, z kontekstu można wywnioskować, że jest to cecha bardzo zbliżona, może wręcz identyczna, z pracą wędziska. Poproszę o definicję wyważenia dynamicznego wędziska.
3. Ugięcie. W poprzednim podejściu do sprawy wędzisk (rok 2003) Autor ujął ten temat odmiennie. Wyróżnił ugięcia: pełne, paraboliczne, semiparaboliczne i progresywne. Teraz wychodzi na to, że wszystkie ugięcia są paraboliczne (tylko parabola może pojawić się w ewentualnie dalej od dolnika). Ugięcie pełne w ogóle znikło z tekstu. Proszę o wyjaśnienie tego zagadnienia.
4. Akcja. Moim zdaniem szybkość akcji to szybkość powrotu wychylonej szczytówki do stanu wyjściowego. Autor pisze, że to szybkość osiągania zaplanowanego ugięcia (a więc, mówiąc po laicku: nie „prostowania” się wędki, lecz „uginania” się). Proszę o wyjaśnienie mojej wątpliwości.
5. Materiały, moduły grafitu. Wielu wędkarzy twierdzi, że kupowanie wędek z grafitu o module wyższym niż grafit IM 6 jest niecelowe. Wędki wysokomodułowe są bowiem bardzo podatne na urazy mechaniczne. Jakie jest zdanie JMK w tej sprawie?

Niestety muszę powtórzyć kilka krytycznych uwag, które wygłosiłem po pierwszym odcinku. Styl wypowiedzi jest bardzo niejasny. A oto szczegółowe uwagi:
1. Język. Zdania są zbyt długie, czytelnik zapomina, co było na początku (przykład pierwszy z brzegu: pierwsze zdanie części czwartej).
2. Powtórzenia. Nie chcę liczyć, ile dokładnie było uwag dotyczących pseudoekspertów w tym tekście. Zupełnie niepotrzebnie. Ja zrozumiałem już za drugim razem ;-), że jest źle w Polsce pod tym względem. Tymczasem uwagi na temat „fachowców” i firm pojawiają się niemal przy każdym omawianym zagadnieniu. Artykuł zyskał przez to bardzo na objętości, lecz nie na wartości poznawczej.
3. Błędy literowe, itp. Omawiając akcję, typ Ex-fast został przemianowany na Ex. W tabeli dwukrotnie występuje litera „J” zamiast „I” (Talon ITM, G.Loomis IMX) oraz błędnie podano nazwę Shimano Beast Master. Także w tabeli kolory nie odpowiadają firmom (co jest wbrew założeniom jej twórców).
4. Logika wypowiedzi, sposób przedstawienia zagadnień.
a) Niestety nader często Autor zaczyna zagadnienia od środka. Często nie podaje syntetycznej definicji omawianej cechy wędziska, lecz trzeba jej się domyślać z kontekstu (przykłady: wyważenie dynamiczne, praca wędziska, ugięcie).
b) Niektóre nagłówki wprowadzają w błąd. Po co wśród podstawowych cech wędki pojawiła się „ideografia”?
c) Tekst ma złe proporcje. Tak ważne pojęcie jak „akcja” zajmuje jedynie sześć linijek, podczas gdy pokrowcom na wędki poświęcono znacznie więcej.
Podsumowując uwagi krytyczne, muszę (niestety) stwierdzić, że tekst jest bardzo mało komunikatywny. Sam się zastanawiam, ile bym z niego zrozumiał czytając go jako „tabula rasa”, nie znając innych publikacji poświęconych wędkom. A przecież Autor zamierzał stworzyć tekst edukacyjny, po przeczytaniu którego wędkarz będzie mógł świadomie wybrać sprzęt dla siebie!

Jak wyeliminować te wady stylistyczne? Ja bym zrobił tak: każde ważne zagadnienie (np. akcja) powinno zaczynać się od syntetycznej i wyraźnej (a nie kontekstowej) definicji. Następnie należy wyjaśnić, jak rozpoznać określony typ akcji. Następnie wyjaśnić, co daje określony typ akcji (np. celne, dalekie rzuty; dobre zacięcie, ale kiepskie trzymanie ryby; preferencje dla przynęt); ewentualnie należy napisać, że akcja nie ma nic wspólnego z typami przynęt, do których nadaje się wędka. Na koniec dopiero wyjaśnić skąd się wzięły nieporozumienia w sprawie akcji (owe nieszczęsne ideogramy).

Na koniec jeszcze jedna uwaga. Mój pierwszy krytyczny komentarz został źle przyjęty, Doskonale to rozumiem: jestem osobą spoza stałego grona dyskutantów WCWI, ponadto wielu z nas pokładało ogromne nadzieje w tym tekście. Spodziewaliśmy się (jak w przypadku pierwszego podejścia do tematu) niewybrednych komentarzy. Tak więc rozumiem krytykę mojej krytyki ;-). Proszę mi wierzyć, że moje zastrzeżenia zgłosiłem w dobrej wierze, mi też bardzo zależało na tym tekście. Napisałem wtedy wprost, o co mi chodzi, nie zostało to jednak właściwie zrozumiane. Więc teraz napiszę nie wprost, lecz metaforycznie. Teksty pana J.M. Kochańskiego to dla WCWI diament. Diament, który wymaga oszlifowania, aby stał się brylantem. Nie miejcie do mnie pretensji, iż napisałem, że to diament, a nie brylant.
Pozdrowienia dla Autora i Redaktorów,
Paweł Kamela
w tabeli uwzględniłem (uwaga nr 3), bo to mój błąd edycyjny. Artykuł do publikacji przepisywany był z rękopisu, a ja nie sprawdzałem nazw u producentów. Kolory w tabeli dotyczą rankingu, a nie producentów, czyli żółty oznacza pierwsze 10 wędek, niebieski następne 10 itd. Uważam, że tu błędu nie ma.
Co do pozostałych sądzę, że Autor odniesie się w zbiorczym komentarzu.
W kontekście krytyki Twoich komentarzy... Jak najbardziej są one pożądane, taką nadzieję miał Autor i Zespół redagujący. Pojawienie się krytycznych uwag do Twoich komentarzy wynika z faktu używania przez Ciebie wypowiedzi kategorycznych w tonie. Skoro - co sam zauważyłeś - nie należysz do grona stałych dyskutantów, częściej mógłbyś posługiwać się zwrotami \"Wydaje mi się..., a może by...., Sugerowałbym...\", zamiast uwag o dyrektywnym zabarwieniu. Pomogło by to nawiązać bliższy kontakt z owym wąskim gronem, a jak sądzę, także pozwoliło na bardziej przyjacielski odbiór.
Poprawię się!
Ups... Wydaje mi się, że sądzę, iż się poprawię. Ale to oczywiście subiektywna ocena i mogę się wypowiadać wyłącznie we własnym imieniu.
zdecydowanych deklaracji nie oczekujemy :) Ale miło, że takie padają. To wąskie grono nazywane jest tu TWA i szeroka dyskusja na temat poziomu akceptowalności, czy z drugiej strony szczelności grona były tu szeroko dyskutowane. Nie zmienia to faktu, że w każdej grupie, nawet na imprezie towarzyskiej, na którą trafia się po raz pierwszy, cięzko przełamuje się tzw. pierwsze lody. Ty Pawle nie dałeś poznać się przed wpisaniem pierwszego komentarza z żadnej strony, więc nie dziw się, że spotkałeś się z niechęcią także (a może głównie) z mojej strony. Przedostatni Twój komentarz dowodzi, że intuicyjnie wiesz o co chodziło w \"poprzednich odsłonach\". Nikt z nas nie jest wyrocznią, nikt nie jest nieomylny, a te kilkadziesiąt osób wchodziących do portalu praktycznie zna się nie tylko z pisania, ale też z widzenia. Takie \"fanaberie\" spotkasz nie tylko tutaj, ale w każdej społeczności internetowej. Sądzę, że dalsza współpraca będzie rozwijać się znacznie lepiej, a na pewno pomoże temu wypełnienie wizytówki, napisanie krótkiego wędkarskiego CV w formie artykułu, w dziale Moje wedkowanie itd.
Witamy w WCWI.
Uwagi Pawła uważam za bardzo cenne i myślę,że autor je nie tylko przemyśli, ale i odpowie na nie. Kiedy podczas niedawnego spotkania z nim dyskutowaliśmy na ten temat i podnosiłem zastrzeżenia, co do formy, autor odparł, że z konieczności używał, może niezbyt udanych skrótów myślowych, gdyż inaczej tekst byłby ze dwa razy dłuższy i może... nudniejszy dla znawców. A odnośniki do expertów, to po prostu fobia na praktyki reklamowszczyków. HJ
Robercie,
1. Dziękuję za ciepłe słowa. Bardzo mi zależy, żeby uzyskać rzetelną wiedzę o wędkach i stąd mój udział w dyskusji. Szkoda, że mój pierwszy głos w dyskusji był niefortunny (niezależnie od tego, czy został źle napisany czy źle zrozumiany ;-)). Mam nadzieję, że teraz wszystko jasne. Co do wypełniania wizytówek, to – moim zdaniem – więcej się o człowieku można dowiedzieć po jego codziennym udziale w życiu portalu. Pozwól, że pozostanę przy swoim poglądzie.
2. Oczywiście masz rację w sprawie kolorów tabelki. Pośpiech spowodował, że niezbyt dokładnie przeczytałem legendę do niej. Przepraszam.

Hilary,
1. Forma artykułów o wędziskach. Wydaje mi się, że artykuł bez skrótów myślowych nie musi być koniecznie dłuższy. Zważ, proszę, ile jest w artykule powtórzeń i odbiegania od tematu. Ileż miejsca możnaby zaoszczędzić rezygnując z nich ... Dalej piszesz, że artykuł bez skrótów myślowych byłby nudniejszy dla znawców. W komentarzu do jednej z pierwszych części napisałeś, że ten artykuł nie jest dla znawców, tylko dla osób, które chcą uzyskać podstawową wiedzę o sprzęcie. I może to jest przyczyna trudności z lekturą tego tekstu: wahanie co do jego adresata. A przecież jest to kardynalna kwestia, która decyduje o stylu, języku wypowiedzi, o zakładanej wiedzy czytelników.
2. Jest jeszcze jedna rzecz, o którą chciałbym spytać Autora. W poprzednim cyklu pisał o mocy wędziska jako o jednym z podstawowych parametrów. Teraz o tym nie wspomniał. Dlaczego?
3. Dziesięciodniowy termin, który wyznaczyłeś na zgłaszanie uwag, jest bardzo krótki (biorąc pod uwagę, że trwają wakacje). Może warto poczekać dłużej? Pośpiech nie sprzyja dobrej jakości dyskusji. Przykładem jest choćby moje pytanie o moc wędziska, które powinienem był zadać już za pierwszym razem.

Pozdrowienia,
Paweł Kamela
do końca tygodnia z wysyłaniem komentarzy, choć już były w kopercie :) Jednak pytanie o \"moc wędziska \" uważam za ważne. Może faktycznie ktoś jeszcze napisze interesujący komentarz. Dłużej nie ma sensu, bo czas życia artykułu w Internecie jest tak długi, jak okres ekspozycji na pierwszej stronie. 6. część zaraz z niej spadnie i przejdzie jak większość z prawie 5 tys. artykułów w zapomnienie.
...w sprawie wysyłki komentarzy do autora decydujesz Ty. I może dobrze, że przeciągasz sprawę do końca tygodnia, ale nie wydaje mi się, aby jeszcze ktoś podjął temat. Zresztą zawsze mogę do JMK zadzwonić i dopowiedzieć, jeśli będzie coś ciekawego. HJ
\"Toż to szok!\" - jak mówi klasyk w \"Nie ma mocnych\" :). Mój śmiech dotyczy oceny St.Croix Avida i nie ma na celu kwestionowania jej, bo nie mam tego kija - po prostu myślałem, że to jakieś cudo.
Moją pasją jest szczupak.Rozważałem kupno któregoś z Avidów lub Dragona HM 62 Pike i wybrałem ten drugi, bo nie byłem dość cierpliwy by długo porównywać, szukać. Jestem zachwycony tą wędką, więc cieszę się, że HM-y mają u Pana tak wysokie notowania. (Powiedziałby mi Pan coś o moim modelu?).
Powiem słówko o Dragonach Team, bo mam ich kilka: 2.7m do 25g, 2.4m do 42g, castingowy 1.98m do 70 g i dwie karpiówki Silver Edition Carp 3.9m 3. 1/4lb.
Uważam, że to kije, na które powinni uskładać ci, którzy planują kupno wędek po np. 200/300 zł - nie jeść, ale dołożyć i kupić :). Nie będę polecał ich właścicielom - czy ja wiem? - Canadianów, Talonów, HM-ów, ale czterysta złotych naprawdę warto wydać. Za tę cenę: rewelacja. Pozdrawiam