- Na co Pan łowi - pyta drugiego ten biedak co mu nie biorą.

- A na tabletki na syfa - odpowiada tamten.

No to leci ten biedak do apteki i już od drzwi woła zdyszany:

- Pani magister, czy są tabletki na syfa?

- A co, złapał Pan ? - pyta ekspedientka.

- Jeszcze nie, ale właśnie mam zamiar - odpowiada wędkarz.

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy