Na melodię "Gdzie strumyk płynie z wolna"

Gdzie strumyk płynie z wolna,
bieg rzeki, jezior toń,
tam wędkarz tkwi z nadzieją,
na blanku ściska dłoń.
Tam wedkarz tkwi z nadzieją,
na blanku ściska dłoń.

Wtem spławik się zanurza,
zacięcie - sprawny ruch,
i rybka - choć nieduża,
pokaże jasny brzuch.
I rybka - choć nieduża,
pokaże jasny brzuch.

A nam adrenalina
jak gromem wali w łeb.
Jak rybki nie wyciągniesz,
to jesteś bracie, kiep!
Jak rybki nie wyciągniesz,
to jesteś bracie, kiep!

Na melodię "Wszystkie rybki...

Wszystkie rybki są w jeziorze,
ciuralla, ciuralla la!
Wędkarz złapać ich nie może,
ciuralla, ciuralla la!
Czyś to młody jest, czy stary,
ciuralla, ciuralla la!
Nie płać PZW ofiary,
ciuralla, ciuralla la!

Kolego mój złoty,
coś płacił z ochoty,
raz pomyśl nad kasą:
co robią z tą masą?

Wszystkie rybki...

Pytamy się zatem
tych z Twardej mądrych łbów:
gdzie kasa cała jest,
gdy taki kiepski łów?
Gdzie jest rybacka straż?
Zarybień też mało!
Gdzie dla młodzieży grosz?
Wiedzieć by się zdało!

Wszystkie rybki śpią, niestety!
ciuralla, ciuralla la!
Zarząd kasę zjadł na diety
ciuralla, ciuralla la!
A wędkarze zwartą masą
ciuralla, ciuralla la!
Już się nie chcą dzielić kasą.
ciuralla, ciuralla la!

Pytamy się w Łodzi,
Pytamy w Poznaniu,
czy drgnie w tym roku coś
w mądrym zarybianiu?
Pytamy z Kaszub,
Pytamy na Śląsku,
Czy wreszcie na lepsze
coś zmieni się w Związku?

Wszystkie rybki są w jeziorze
ciuralla, ciuralla la!
Wędkarz złapać ich nie może.
ciuralla, ciuralla la!
A działacze siedzą w kupie
ciuralla, ciuralla la!
Doją nas jak krowy głupie
ciuralla, ciuralla la!

Ewa Ćwikła *Stynka*

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy

Komentarze   

Ewuniu! Czy zaśpiewamy to kiedyś w większym towarzystwie, przy ognisku ze szklanką piwa w ręku? Ale z moim zakonczeniem:
A działacze siedzą w kupie
mają nas wędkarzy w dupie
ciuralla, ciuralla la!
Mam nadzieję! A ponieważ wybieram się wreszcie na najbliższe łodzkie spotkanie wcwi, mam nadzieję, że zawyjemy radosnie razem przy wsparciu jakiegoś browarka
Hil, to samo pomyślałem, nim przeczytałem Twoje zakończenie :grin
Ewunia, mam niezłą wyobraźnię i natychmiast wyobraziłem sobie jak zabrzmią te pieśniczki śpiewane \"letko splontanym jendzykiem\" :grin :grin :grin
muszę spróbować w realu :)
Ja odpowiem Ci Ewuniu,
że w około kupa drani.
ZUSU płacę osiem stów
Jak coś zaboli, zdrowaśkę zmów
Pada filar drugi, trzeci.
Długi spłacą wnuków dzieci.
Dla świętego więc spokoju.
Zarobione w wielkim znoju.
Niosę grosze do skarbnika.
Żeby wstydu nie spotykać.
A nasz kraj tak już to ma.
Że przejedzą i budżet USA.