Tak Bóg świat stworzył, że niestety,
są i faceci, i kobiety.
W dodatku (czemu, dobry Boże?!)
jeden bez drugiej żyć nie może.
Para za parą – jak popadło,
w myśl boskich planów - tworzą stadło.

On zapatrzony, rozmarzony,
rad by poszukał takiej żony:
krągła w bioderkach – ale w miarę
wąziutka w talii, niczym osa,
biust, co przyciąga mile oko,
blondynka o długaśnych włosach.

Usta - bez silikonu - boskie,
stworzone do... frymuśnych rzeczy.
(byleby tylko nie gadała,
bo zaraz cały świat zaskrzeczy!!!).
Oczy - jak jezior toń głębokie,
(byleby tylko nie patrzyły,
gdzie znika facet, gdy wychodzi
i byle za nim nie goniły).

Talenta musi mieć rozliczne:
sprzątać, gotować, piwo nosić,
włączać na mecze telewizor
i nigdy o nic nie poprosić.
Czcić w domu swego Apollina,
pana i władcę wśród pieleszy.
Biada, gdy zupa jest za słona,
lub gdy z kapciami się nie spieszy.

Ubierać wcale się nie musi
(ot, zaoszczędzi się na kasie,
a przy tym - nie trza już rozbierać,
w zasięgu ręki wszystko ma się).
No, może który z Was mi powie,
że to marzenie go nie kusi?

Cicha, potulna no i śliczna...
Marzenie syna i... mamusi.
(no bo jakżeby jaka krowa
mogła go zabrać jak nie... synowa?!)
Lecz dobry Bóg w swej rozrzutności
i nieskończonej swej dobroci
machnął się i do babskiej czaszki
mózg wetknął, no i tym napsocił.

I zaraz ona białogłowa,
Przez Boga tak obdarowana,
świat obejrzała no i w trwodze
padła przed Panem na kolana:
Po jakie licho, Stwórco rzeczy,
zdjąłeś nam wszystkim bielmo z oczu?
Tak było fajnie, kiedy człowiek
żył tylko dobrem, zła nie poczuł.
Mężczyzna był nam panem, wzorem,
był żywicielem i ochroną,
Dawcą nasienia - ojcem dzieci,
Najcudowniejszą życia stroną.
A teraz co się z nami stało?
Jak nam w tym wszystkim żyć przypadło?
Po jakie licho, Panie Boże
zrobiłeś różnopłciowe stadło?

Popatrz na tego kanapowca,
co niegdyś lwem był na salonach:
łeb wyleniały od amorów,
kochanka, albo cudza żona...
Nie przejdzie obok niej spokojnie,
bo byle obca - już go kusi.
W dodatku - wsparcie ma niechybne
w osobie zacnej swej mamusi
(a swoją droga - jak się dzieje,
że mając syna, tak głupieje?).

Przed sobą dźwiga mięsień piwny,
rozbudowany bardzo śmiało.
Nie kuchnia żony go rozdęła.
To piwsko go ukształtowało.
Władca pilota i fotela,
mistrz zwiewek z domu i uników.
A niech no przyjdzie nam niedziela:
wędki zabiera i po krzyku!
A miał być taki super-hiper!
Szeroki w barach, wąski w pupie,
Silny, odważny i seksowny...
A tu go w krzyżu co dzień łupie.
Miał w drzwiach przepuszczać, dawać kwiaty,
wiersz spłodzić miał dla swej kobiety,
Podsuwać krzesło i uwodzić.
(uwodzi - lecz nie nas, niestety!).

Posłuchał Stwórca tych narzekań,
zdumiał go ciężki los kobiety
i rzekł ze wstydem: „To prototyp!
Od wad nie wolny jest, niestety.
Dlatego dostał on niewiastę.
To wersja udoskonalona.
Bez niej szans nie ma przetrwać ludzkość.
I po to jest mężowi żona.
Ona pomyśli i uładzi,
pchnie rzeczy na właściwe tory.
Wykaże takt i dyplomację
(czasami trochę też pokory).
Urodzi dzieci, dom omiecie
i jakoś będzie na tym świecie“.

Stwórca podrapał się po brodzie:
faktycznie, wyszła trochę kicha.
Diabeł w tym pewnie maczał palce
i dolał czegoś do kielicha.
Na boskie jedno słowo: Stań się!
Świat powstał z prochu i nicości.
Teraz zaś Stwórca postanowił
coś stworzyć w darze dla ludzkości.
I z dłoni sypnął pełną garścią
na ludzi co jak mrówki pędzą
słowo skrzydlate, co przez lata
do siebie teraz ludzie ględzą.

Stwórca uśmiechnął się łagodnie
i klapnął sobie na obłoku
żeby podziwiać, jak się ludzie
męczą ze sobą rok po roku.
Najdłuższy serial w dziejach świata:
tak będzie, jako zawsze było
że w jeden wątek dwie płcie splata
magiczne słowo. Słowo Miłość.
I choćby nie wiem co kto gadał,
że mąż niedobry, podła żona -
jest równowaga na tym świecie
i mądrze cała rzecz zrobiona.

A jeśli ma ktoś inne zdanie
i nie uznaje moich racji
niech uda się do Pana Boga
w sprawie złożenia apelacji.
A wojna płci w literaturze
była, jest, będzie i być musi
no bo czym by artyści żyli?
(chyba, że ślepi albo głusi).

Ewa Ćwikła *Stynka*

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy

Komentarze   

Brawo! Bravissimo! Chapeau bas! Chłopy, na kolana!
Ale tak na prawdę myslałem,że atak pójdzie mocniejszy, po bandzie i spodziewając sie go, już z kolana zdjąłem odpowiedź, napisaną na wyczucie. Szkoda, że pójdzie do kosza.
REWELACYJNIE!!! Wielkie dzieki, przeczytaliśmy /mężczyźni/ i ubawiliśmy się \"setnie\". Dosłownie i w przenośni. Pozdrawiam
Widzę że temat jest aktualny a portal zmienia swe oblicze - bach - stary kotlet: http://serwisy.gazeta.pl/cafe/1,57004,1229406.html
:) fajnie, fajnie
Rewelacja!!
A ja dorzucę dziegciu krztynę
Bo potok słów jest nawet z sensem
Lecz jak bym słyszał swą dziewczynę
co w złości rzuci wałkiem lub mięsem

Zbyt duży rozmach, czcze gadanie
przywary ma niejeden dziś chłop
Nieskazitelne są tylko nasze panie.
z ich niezadowolenia powstał Sexshop

Można by gadać, wyrzucać żale
można by wszystkie pokazać rany
Można też ścierpieć,nie mówić wcale
można też mieć nas za barany

Jedno jest pewne między nami,
za dużo dymu za dużo złości
nie da się przeżyć jak zakochani
Mimo największej pierwszej miłości.

Mimo, że nawet rację swą mamy
Na upór nie ma żadnej dziś rady
tylko się w nocy znów dogadamy
Zbyt krótkie życie jest na tyrady

I chociaż mam dziś inne zdanie
I żonie nie przyznaję racji
do kogo mam mieć jakieś żale
Nie mam gdzie złożyć REKLAMACJI



Jest męska racja w Twej tyradzie,
zwłaszcza zaś w strofie o sexshopie:
gumowa lala to ideał,
co nie odezwie sie przy chłopie.

Milcząca, chętna i ponętna,
nie miewa nigdy bólu głowy,
nie kłóci się i nie pamięta,
ciągle z nią miesiąc masz miodowy.

A kiedy już się w końcu znudzi,
kiedy z przesytu masz już kaca,
powietrze spuść,by się nie trudzić.
wszak pompkę masz do materaca.

A gdy zatęsknisz na swą lalą
lub gdy na seks ci przyjdzie klimat,
to ją wyciągniesz gdzieś z pawlacza
i w dziesięć sekund ją ...nadymasz.

I reklamacje możesz złożyć
do producenta lub sprzedawcy.
wyjdziesz najwyżej na ..natręta,
nikt się w tym grzechu nie dopatrzy.

Kwiatów nie trzeba jej kupować,
ni słodkich madrygałów prawić.
Ona ci pensji nie zabiera,
jest tylko po to, by Cię bawić.

Lecz gdy narzekasz na swą żonę,
istotę żywą, z krwi i kości
pomyśl, czy ta powolna lala
będzie podporą Twej starości.

Kto Ci naparzy na noc ziółek?
kto kleik z kaszki ugotuje ?
Więc popatrz w oczy swej bogdanki,
i nie truj, że Ci ona truje! :)
Łojejuśku! :eek Ale się porobiło! :grin :grin :grin
:grin :grin :grin To chyba :grin najlepszy :grin wiersz :grin satyryczny :grin :grin :grin jaki kiedykolwiek :grin czytałem :grin :grin :grin aż mnie :grin brzuch :grin rozbolał :grin !!!
Prześwietne :grin :grin
A ja tu głosu nie zabiorę
nie będę nic pisał i...kwita.
No...chcę miec kolację wieczorem,
a czasem tu zona też czyta.
:grin :grin :grin :grin :grin
Odpowiem na to mój Ty aniele
Że prócz laluni takiej tej z gumy
dla pań jest wynalazków też wiele
kawałek chłopa, to powód do dumy

Gdy nie stać panią na swój rozporek
wybredna jakaś, wszystko wiedząca
Kupuje sobie coś jak motorek
Może używać, bawić się bez końca,

Na co jej w domu, jakaś chudzina
Oczy biegają za gladiatorem
Pewnie nieznośna jest jego rodzina
Lepiej pobawić się wibratorem

Chłop to prototyp, niedoskonały
piwo żłop,nicpoń i pies niewierny
Gnije w fotelu prawie dzień cały
A wynik pracy jest jego mizerny.

Tak się nam panie rozochociły
Być feministką jest nawet modnie
Tak się napięły, aż zwyciężyły
zabrawszy chłopu, ostatnio spodnie.

Idziesz ulicą na wsi czy wmieście
Patrzysz w około wyżej od stopy
Zamiast podziwiać cuda niewieście
Co dzień zobaczysz same babochłopy.