Podanie..

Ze zgrozą patrząc na się
i wiek swój posunięty
spróbuję, czy nie da się
ubłagać jakichś świętych
przez sekretariat boski,
by wzgląd miał Pan łaskawy,
- w ramach specjalnej troski
na moje ziemskie sprawy.

W podaniu swym umieszczę
najpokorniejszą prośbę,
by Śmierć minęła jeszcze
mnie, czyniąc swoją kośbę.

I tamże wprost wywiodę,
że taka prolongata,
to dla mnie - być nad wodą,
a Panu - żadna strata.

Bo w wodzie dotąd pływa
moja największa, wymarzona
i ze mnie się naigrywa,
że jej nigdy nie pokonam.

Więc spraw, o dobry Panie,
bym szybko stąd nie wybył
i złowił przed skonaniem
największą w życiu rybę.


Na brzegu chmurki.

Siedząc na brzegu chmurki
i nogą machając w rytm rocka
patrzę na świat ten z górki,
i z przymrużeniem oka.

Bo, jak z optymizmem mniemam,
pozbawiony ciała i kości
kłopotów w tym stanie nie ma,
poza jednym: stanem nieważkości.

Lecz praktykę mając (niewielką),
nie spadnę, jak w knajpie ze stołka,
zwłaszcza, gdy pod skrzydełko
się schowam ślicznego aniołka.

Więc wolny od lęków i stresów
bujam się błogo w obłokach
i po tej zmianie adresu
nareszcie mam święty spokój.

Błogość – uczucie niemęskie,
lecz dobrze mi tutaj, jak w bajce...
choć może...czasem zatęsknię
za wędką... i za Dunajcem.

Rybował
Hiljot

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy

Komentarze   

Ja chcę na chmurkę!!! Ryby i tak nie biorą.... Tylko Stefan zmysla....
Gdybym miał możliwość decydowania twoje podanie rozpatrzyłbym pozytywnie :grin
Obydwie są bomba! Czekamy na więcej drogi Hiljocie! Pozdrawiam.
A kto u licha sknocił mi układ wersów w pierwszej rybowance, gdzie w jednym rządku umieszczono dwa wersy?!!! To trzeba rozdzielić!! Ej Admini, admini! Słońce Was przypaliło? Czy deszcz wypłukał?! HJ
Hiljot do nieba się śpieszy,
Jak brzana do podbieraka,
Dlatego wiemy że drapnie,
Wielkiego suma łajdaka.
Albo też klenia jak noga,
Bez mała gdzieś metrowego,
Lub głowacicę na medal,
I wtedy Piotr wezwie Jego.
Hiljot zaś głową pokręci,
O nie! Kefasie kochany,
Jeszcze poezja mnie kręci,
Nie wszystko mam przeczytane.
Cytat:
Hiljot do nieba się śpieszy,
Jak brzana do podbieraka,
Dlatego wiemy że drapnie,
Wielkiego suma łajdaka.
Albo też klenia jak noga,
Bez mała gdzieś metrowego,
Lub głowacicę na medal,
I wtedy Piotr wezwie Jego.
Hiljot zaś głową pokręci,
O nie! Kefasie kochany,
Jeszcze poezja mnie kręci,
Nie wszystko mam przeczytane.

Cif, Hiljot w swoich fraszkach bez mała Kochanowskiego doganiacie, proszę o więcej przyznając Wam Nobla WCWI-owego fraszkowego :) :grin :) :grin :) :P
Nigdzie mi nie pilno. Dobrze mi tu, gdzie jestem, zwłaszcza gdy się dobrze bawię na WCWI. Ale lubię sobie pokpić na życiowe tematy. Nomen omen. Nie darmo moje imię w tłumaczeniu z łaciny znaczy \"wesoły\" :) ;) Zdrówka HJ
Hilary, skąd takie myśli o końcu żywota? Czy to wpływ zbliżającej się jesieni, czy może to, że pstrągi będą miały 4 miesiące wolnego, czy może wódka była za ciepła? :grin
Picolo !O jakim końcu mówisz?! Ja ze stówy nie spuszczam! A że piszę takie bajdurki, to tak na wszelki wypadek. Może komu posłużą za wzór \"podania\", lub promocji \"punktu widokowego\". :grin hj
Palce lizać. Rybowanki z górnej półki. Podziwiam i pozdrawiam.
Gdzie teraz ćwiczysz musztrę (nóżka, nóżka wyżej...)? I co Wam grają? Marsza Radetzky\'ego? Pozdrówka! HJ
Rewelacja. Masz tego więcej? Jeśli tak, to czekam na jeszcze. Pozdrawiam. :grin
:) Drogi Hilary, czyżbyś nie wiedział (mimo twych latek), że Pan dla Ciebie przygotował najpiękniejsze stanowisko do połowów? Kiedy przyjdzie czas, zabierz tylko sprzęt ... :)a resztę zostaw na głowie Pana... Ale rybowanki - paluszki lizać :)