Kolejna rewelacja?

Mała amerykańska firma wędkarska z Connecticut wyprodukowała nowy rodzaj przynęty sztucznej, która w sposób bardzo realistyczny naśladuje rybę. Testujący przynętę wędkarze, którzy startują w wędkarskich turniejach, podkreślają niesamowitą skuteczność KickTail. Według ich opinii, KickTail naśladuje rybkę tak dobrze, że czegoś podobnego jeszcze nie widzieli, jednocześnie twierdząc, że używanie tej przynęty może być zabronione na turniejach, gdzie nie wolno używać żywców.

Ośmiu wędkarzy sprawdzało przez cztery godziny skuteczność KickTaila. Czterech z nich łowiło na KickTaila, a druga połowa na swoje ulubione przynęty i ich kombinacje z żywymi rybkami. Ci, którzy używali KT, złowili 41 ryb. Tylko 14 ryb złowili drudzy. Przy pomocy KT złowiono również większe ryby.

Jak twierdzi firma, tajemnica KT polega na unikatowej technologii, która pozwala pięciosegmentowej przynęcie wyginać się pod wodą, naśladując pływającą rybę. KT różni się od innych przynęt tym, że jego pierwszy segment jest nieruchomy, a porusza się jedynie tułów i ogon. Im lepiej przynęta naśladuje prawdziwą rybę, tym bardziej jest skuteczniejsza. KT jest może przynętą i świetną, i łowną, ale czy niepodobną do produkowanych we Francji rybek firmy Vitala?

Strona firmowa chyba juz nie dziala (www.ngesports.com), ale zostala fotka z archiwum na mojej stronie:

No i doczekaliśmy się

W Internecie pojawiła się witryna organizacji People for the Ethical Treatmenet of Animals PETA, która zajmuje się ograniczeniem przemocy na zwierzętach. Co prawda, piesków i kotków na wędkę nie łapiemy, ale na stronie znajdziemy wiele informacji, które dotyczą naszej pasji i mają przekonać wędkarzy o tym, żeby zaprzestali swojego hobby ze względu na ból, jaki zadają rybom.

Odwiedzających stonę wita (+ -) następujący opis: "wyobraź sobie, że sięgasz po jabłko na drzewie i w pewnym momencie twoja dłoń zostaje przebita hakiem, który ciągnie cię do góry i, czując ciężar swojego ciała, tracisz oddech. To jest to, co czują ryby, kiedy są na haczyku". Adres do "miłośników wędkarstwa" w Internecie: www.nofishing.net. Szkoda, że nie po naszemu.

Teraz coś dla zachowania równowagi...

Stówka za porcję

444-funtowy tuńczyk błękitny został sprzedany anonimowemu nabywcy za cenę 173 600 dol., czyli 391 dol. za funt. Ryba serwowana na surowo jako sushi albo sahimi sprzedawana jest w cenie 100 dol. za porcję w japońskich restauracjach.

Wyszperał
kris

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy

Komentarze   

Do reklam, szczególnie amerykańskich, podchodzę z wielką ostrożnością. Przynęty nie widziałem, więc trudno orzekać. W każdym razie pomysł wydaje się niezły.
Ale skoro stronka wygasła, skoro wabik nie został dostrzeżony przez wędkarską prasę, to chyba był niewypał.
Zresztą gdyby zaprezentowane w reklamce porównanie wyników było powtarzalne, to pewnie już cały świat by oszalał. A jakoś tak nie szaleje...:) Tak jak nie szaleje na punkcie przynęt latających czy błyskających i paru innych gadżetów rodem zza oceanu.