Hotele nie były przepełnione, a i kwater indywidualnych, które były przygotowane do „najazdu” również sporo było wolnych.

Zarząd Okręgu PZW w Słupsku, zorganizował festyn wędkarski, zbudował wioskę wędkarską, gdzie można było uraczyć się gorącą herbatką, tudzież innymi napojami rozgrzewającymi.

Tradycyjnie odbył się również konkurs złowionych okazów. Przygotowano atrakcyjne nagrody.

Rzeka w tym roku okazała się bogata i obdarzyła wielu wędkarzy trociami i łososiami. Na odcinku miejskim, w czasie mojej obecności złowiono 13 szt., a największa miała 6,3 kg. Nie wszyscy jednak, chcieli się pochwalić wynikami. Na zdjęciu troć o wadze 4,7 kg, w drodze do rejestracji.

Przy rzece ustawiono tablice informacyjne, dotyczące fauny i tarliska.

Każda róża ma kolce, tak wyglądają brzegi rzeki po każdym otwarciu sezonu. I prawdziwe, i przykre.

Za to, w górę rzeki od Słupska, jest nieskazitelnie czysto, pięknie i cicho. Wobler na zdjęciu jest tylko po to, aby podkreślić wędkarski charakter zdjęcia.

Pozdrawiam koleżanki i kolegów i zapraszam na rzeki Pomorza.

Janek Chalecki
02 stycznia 2008

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy

Komentarze   

Jakoś nigdy nie potrafiłem zrozumieć tego natłoku.. ramie w ramię.. I te leżące pokotem ryby.. Jakoś tak dziwnie, aczkolwiek skoro taki jest wieloletni zwyczaj, to należy go uszanować...

PS. Nic o swoich wynikach nie wspomniałeś..
Byłem tam w zeszłym roku. :)
Miło powspominać :)
Wszystko fajnie - moze się czepiam - ale nie miał Pan pod ręki choćby małej \"małpki\" Zdjecia były by o niebo lepsze niż z telefonu komórkowego :grin
Janek, czy powyżej Słupska trocie wchodzą bez przeszkód, czy maja jakieś \"schody\" na drodze? Dla mnie niepojęte, że wszyscy tłoczą się w mieście, gdy obok pustki. Pzdr :)
Piotruś na pierwszej fotce widać most, a powyżej niego jest jaz i przepławka. Przepławka jest monitorowana i na zamontowanej kamerze można śledzić ryby. Tą przepławką trocie wchodzą do Słupii powyżej Słupska.
Nalejlama, w ramach protestu (moze głupie) nie łowię troci i łososia, wcześniej niż w drugiej połowie lutego lub jeszcze później, wtedy jest wędkarstwo w pełni...myslę.
Jachul, nie mam lepszego aparatu niestety i jeszcze jakis czas miał nie będę...mogę?, ale przeciez dobrze widac :grin
Pitfisch, jest przepływanka, trocie idą w górę, jest tam jej mniej...oczywiście, a niżej więcej i tam najlepiej się ją \"tłucze\". poza tym jest dokładnie tak jak mówi Cezator
Widzę że Heniek ładną trotkę wyhaczył :)))
A czemu wisi baner że jest to najlepsze łowisko troci i łososia w Europie?
ciiicho, bo nie wie, że Go w Polsce pokazałem...jeszcze :grin
A za baner PZW nie bede sie tłumaczył :upset
Panie Janie te wyniki to obraz nędzy i rozpaczy ,ten baner reklamujący Słupie jako najlepsze łowisko w Europie to grube nadużycie .Wędkuje na Słupi od 1990roku w ciągu ostatnich ośmiu lat tylko jeden sezon był w miare udany.Ja pamiętam lata gdzie od Kwakowa do Charnowa na rozpoczęcie padało 300-400szt więc prosze sie nie dziwić że Pana tekst osobiście traktuje jako reklame mającą zachecić do wedkowania na prawie bezrybnej Słupi.
Hmmmmm Najlepsze łowisko troci i łososi w Europie.......:/
Hmmmmm Najlepsze łowisko troci i łososi w Europie.......:/
Hmmm..., tyle darcia gardła o te..., jak im tam... C&R, czy jak, a tu taki pokot na oficjalnej imprezie PZW? I leżą bynajmniej nie jazgarze, czy ukleje (przez które kilka lat temu Litwińców - Estrada i Kliwolita tak publicznie linczowano na stronce...). Zastanawiające..... :roll
Witam.Jeśli chodzi o baner,to działacze-generały Europę widzą tylko w granicach Układu Warszawskiego..A jeśli chodzi o pokot-to przecież nie będą zakąszac szprotem w pomidorach.. ;)
Rzeczka napewno jest bardziej urokliwa jak wypłynie z miasta. Mi osobiście średnio się uśmiecha młócka wody ramię w ramię z innymi wędkarzami ale rozumiem że to miejscowy zwyczaj. Szkoda że zawody nie są przeprowadzane na żywych rybach.
Janku fajnie że napisałeś :)
Rapa - właśnie, że na żywych (uprzednio!) 8)
Zgadzam się całkowicie ze wszystkimi, to jest krótka relacyjka z miejskiego odcinka, ok 1 km, od rana do godz 11, aby pokazać ten - :roll - \"festyn\"
I Panie Krzysztofie_admirale, proszę mnie nie posądzać o reklame i utożsamiać z banerami i festynem, jestem z poza tej strefy, mimo że mam tam wielu kolegów. Łowię tu od blisko 40 lat i to co pokazałem, jest dla mnie raczej przykre, a \"moja\" Słupia jest piękną i rybną rzeką. Odcinek tzw trociowy to tylko 20 km, a gdzie reszta? a gdzie inne ryby? Dla mnie zlot 1 stycznia to zabawa dla tych co lubią \"łatwą\" rybę (nie chciałem nikogo urazić). Ja na tym odcinku łowię po okresie \"amoku\" i zapewniam, że mam wiele spotkań i z trocią i z łososiem. Owszem, zapraszam tu innych, ale myslę o prawdziwych wędkarzach (w moim rozumieniu, przecież nie mam monopolu na rację). Pozdrawiam.
aaaaa!! i dodam jeszcze, że może dawniejsze łowienie 300 - 400 szt \"na tatara\", spowodowało zmniejszenie do kilkudziesięciu dziennie obecnie, i też \"na tatara\"...niestety.
Na Tatara?No to zmiksowac,dodac przyprawy(wędki,osęki,chude kelty itp.),poporcjowac,na wierzch żółtko i szczypiorek i... tatar jak ta lala :grin :P
Panie Janie napisał Pan rzeka darzyła bogato i tu różnimy sie bardzo mocno, co do tatarka to prosze prześledzić ilośc wpuszczanego narybku od początku lat 90 i wniosek jest jeden im więcej wpuszczamy tym mniej łowimy .Presja wędkarska nie jest przyczyną słabych wyników na Słupi myśle że składa sie na to pare różnych przyczyn przede wszystkim kłusownictwo które na tej rzece i Parsęcie jest istną plagą,po drugie brak zimy który powoduje że ryby po tarle szybko spływaja i sa łatwym celem dla kłusoli . Pzw Słupsk mocno sie reklamował ze w góre rzeki poszło 15 tys ryb ja sobie zadaje pytanie gdzie one sa .Na innym forum prezes atakowany przez wędkarzy za tak marne wyniki nie potrafi logicznie wytłumaczyć tej kolejnej porażki na Słupi.Dam przykład z własnego podwórka rzeka Reda pilnowana przez grupe zapaleńców obdarzyła rybą wedkarzy w równym stopniu jak nie lepszym niż na Słupi .Przez ostatnie 18 lat zaczynałem sezon a w Bydlinie lub we Włynkowie w tym roku sobie odpusciłem tylko sercu żal ze ta piękna rzeka została przez ostatnie lata tak zaniedbana Pozdrawiam Krzysztof
Krzysztof, dla złagodzenia obyczajów i \"zdrowotnosci\" mów mi Janek. Dziadek jezdem, to i wypada mi zaproponować...co?
Dziękuje za miłą propozycje i oczywiscie skorzystam Janku i dodatkowo jeżeli masz ochote wymienic sie ze mną poglądami prywatnie to podaje swój nr tel 607-152-894 Krzysztof Plewka
Janku, dla mnie relacja super i gdyby nie spostrzegawczość innych nie zwrócił bym uwagi, że to fotki z komórki. Całkiem nieźle i reportaż super, bo przynajmniej wiem i widzę jak to się odbywa. Nie tłumacz się za innych bo zaraz zaczną sie czepiać, że jesteś winny złapania i uśmiercenia tych ryb.
Ja widzę pozytywy, że PZW w Słupsku coś zorganizowało, że sie komuś chciało ale u nas i dobre inicjatywy też są złe. Czy najlepsze łowisko? Dla tego co złowił jakąś sensowna rybę na pewno a jak zdobył puchar też będzie super łowisko. A ryb będzie coraz mniej, bo sprzętu coraz więcej, coraz lepszy, ludziska mobilni a i czasu mają jakby więcej. Na kłusowników to już powiesiliśmy wszystkie żale, ale ciężko zwrócić uwagę najbliższemu koledze, żeby nie zabierał wszystkich złowionych ryb.
Pozdrawiam i nie patrz na nic tylko przy najbliższej okazji strzelaj fotki i pisz. pozdrawiam Tadek też dziadek.
Nawiążę do tego, o czym Krzysztof wspomniał: NAJLEPSZE ŁOWISKO TROCI I ŁOSOSI W EUROPIE...

Szkoda, że piękna tradycja z roku na rok leci na pysk. Zamiast kilkuset ryb łowionych na rozpoczęcie sezonu, teraz pada kilka, może kilkanaście. No cóż, ale ZO Słupsk jest pełen samouwielbienia...
Polecam lutowy nr WŚ. Tam jest i o trociach (w tym Słupia) i, dla równowagi, relacja z Kanady. Aż żałuję, że przeczytałem to o Kandyjskich łowiskach...