REGIONALNY ZARZĄD GOSPODARKI WODNEJ W WARSZAWIE

Zbiorczy Harmonogram zarybień obwodów rybackich użytkowanych przez GRRP – Narew nr 5, Pisa nr 1, Pisa nr 2 od 01.03.2005 r do 28.02.2006r

1. Termin zarybień od 12.04. do 30. 04.2005

Miejsce zarybień - rzeka Narew od ujścia Biebrzy do ujścia Szkwy oraz starorzecza i dopływy: Gać, Narwica i Ruź
Materiał zarybieniowy:
-szczupak (Esox lucius):
wylęg pływający w ilości 800 000 szt.
wylęg żerujący w ilości 700 000 szt

Miejsce zarybień - rzeka Pisa na odcinku od mostu kolejowego w mieście Pisz do ujścia do rzeki Narew w Nowogrodzie łącznie ze starorzeczami na tym odcinku.
Materiał zarybieniowy:
-szczupak (Esox lucius) :
wylęg pływający w ilości 700 000 szt.

2. Termin zarybień od 15. 04. do 10.05. 2005

Miejsce zarybień - rzeka Narew na odcinku od ujście Biebrzy do ujścia Szkwy oraz dopływy: Gać, Narwica, Ruź
Materiał zarybieniowy:
-miętus (Lota lota):
narybek wiosenny w ilości 65 000 szt.

Miejsce zarybień - rzeka Pisa na odcinku od mostu kolejowego w mieście Pisz do ujścia do rzeki Narew oraz starorzecza i dopływy: Pisza Woda, Szparka, Bogumiłka, Barłoga, Wincenta, Skroda na odcinkach do dwóch kilometrów od ich ujścia do rzeki Pisa.
Materiał zarybieniowy:
-miętus (Lota lota):
narybek wiosenny w ilości 90 000 szt.

3. Termin zarybień od 20.04. do 12.05. 2005 oraz od 15.11.2005 do 28.02.2006

Miejsce zarybień - rzeka Łojewek na odcinku od źródeł do mostu we wsi Kownaty, rzeka Penzka Struga od źródeł do mostu we wsi Penza, rzeka Cetna od jej źródeł do wsi Chludnie
Materiał zarybieniowy:
-pstrąg potokowy (Salmo trutta m. fario) :
wylęg podchowany w ilości 220 000szt
narybek wiosenny w wieku 10 w ilości 35 000 szt.

Miejsce zarybień - rzeka Skroda od źródeł do ujścia rzeki Dzierzbi, rzeka Dzierzbia na odcinku od źródeł do ujścia, rzeka Mogilna na odcinku od źródeł do ujścia, rzeka Wincenta od źródeł do ujścia, rzeka Pisza Woda od źródeł do ujścia, rzeka Bogumiłka od źródeł do ujścia, rzeka Szparka od źródeł do ujścia, rzeka Barłoga od źródeł do ujścia.
Materiał zarybieniowy:
-pstrąg potokowy (Salmo trutta m. fario) :
wylęg podchowany w ilości 400 000 szt.
narybek wiosenny w wieku 10 w ilości 32 000 szt.

4. Termin zarybień od 20.05 do 18.06 2005

Miejsce zarybień - rzeka Narew wraz ze starorzeczami na odcinku od ujścia rzeki Biebrzy do ujścia rzeki Szkwy oraz dopływy: Gać, Krzywa Noga, Ruź, Łojewek na odcinkach do dwóch kilometrów od ich ujścia do rzeki Narew
Materiał zarybieniowy:
-jaź (Leuciscus idus):
narybek letni w ilości 130 000 szt.

Miejsce zarybień - rzeka Pisa na odcinku od mostu kolejowego w mieście Pisz do ujścia do rzeki Narwi, starorzecza na tym odcinku oraz dopływy Wincenta i Skroda na odcinku do dwóch kilometrów przed ich ujściem do rzeki Pisy.
Materiał zarybieniowy:
-jaź (Leuciscus idus):
narybek letni w ilości 180 000 szt.

5. Termin zarybień od 25. 05. do 28. 06. 2005

Miejsce zarybień – rzeka Narew wraz ze starorzeczami na odcinku od ujścia rzeki Biebrzy do ujścia rzeki Szkwy oraz dopływy: Gać, Krzywa Noga, Ruź, Łojewek na odcinku do dwóch kilometrów od ich ujścia do rzeki Narew
Materiał zarybieniowy:
-boleń (Aspius aspius):
narybek letni w ilości 112 000 szt.

Miejsce zarybień -rzeka Pisa na odcinku od mostu kolejowego w Piszu do ujścia do rzeki Narew wraz z dopływami: Skroda, Wincenta na odcinku do dwóch kilometrów przed ich ujściem do rzeki Pisy.
Materiał zarybieniowy:
-boleń (Aspius aspius):
narybek letni w ilości 95 000 szt.

6. Termin zarybień od 12.06. do 18.07. 2005

Miejsce zarybień – rzeka Narew wraz ze starorzeczami na odcinku od ujścia rzeki Biebrzy do ujścia rzeki Szkwy oraz dopływy: Gać, Krzywa Noga, Ruź, Łojewek na odcinku do dwóch kilometrów od ich ujścia do rzeki Narew
Materiał zarybieniowy:
-brzana (Barbus barbus):
narybek letni w ilości 62 000 szt.
- kleń (Leuciscus cephalus):
narybek letni w ilości 33 000 szt.
-sandacz (Stizostedion lucioperca):
narybek letni w ilości 200 000 szt.

Miejsce zarybień -rzeka Pisa wraz ze starorzeczami na odcinku od mostu kolejowego w Piszu do ujścia do rzeki Narew wraz z dopływami: Skroda, Wincenta na odcinku do dwóch kilometrów przed ich ujściem do rzeki Pisy
Materiał zarybieniowy:
-brzana (Barbus barbus):
narybek letni w ilości 37 000 szt.
- kleń (Leuciscus cephalus):
narybek letni w ilości 60 000 szt.
-sandacz (Stizostedion lucioperca):
narybek letni w ilości 20 000 szt.

7. Termin zarybień – od 20.06 do 10. 08.2005

Miejsce zarybień – rzeka Narew na odcinku od ujścia rzeki Biebrzy do ujścia rzeki Szkwa oraz dopływy: Gać, Łojewek, Ruź na odcinku do dwóch kilometrów od ich ujścia do rzeki Narew
Materiał zarybieniowy:
-certa (Vimba vimba):
narybek letni w ilości 20 000 szt.

Miejsce zarybień -rzeka Pisa na odcinku od mostu kolejowego w Piszu do ujścia do rzeki Narew wraz z dopływami: Skroda, Wincenta na odcinku do dwóch kilometrów przed ich ujściem do rzeki Pisy
Materiał zarybieniowy:
-certa (Vimba vimba):
narybek letni w ilości 45 000 szt.

8. Termin zarybień – od 20.09 do 10. 11.2005

Miejsce zarybień – rzeka Narew na odcinku od ujścia rzeki Biebrzy do ujścia rzeki Szkwa oraz dopływy: Gać, Łojewek, Ruź na odcinku do dwóch kilometrów od ich ujścia do rzeki Narew
Materiał zarybieniowy:
- sum (Silurus glanis):
narybek jesienny w ilości 6 000 szt.

9. Termin zarybień – od 25.09 do 15. 11.2005

Miejsca zarybień – starorzecza rzeki Narew na odcinku od ujścia rzeki Biebrzy do ujścia rzeki Szkwa
Materiał zarybieniowy:
- sum (Silurus glanis):
kroczek w ilości 1200 kg
-lin (Tinca tinca):
kroczek w ilości 1200 kg

Miejsce zarybień -rzeka Pisa wraz ze starorzeczami na odcinku od mostu kolejowego w Piszu do ujścia do rzeki Narew.
Materiał zarybieniowy:
- sum (Silurus glanis):
kroczek w ilości 200 kg
-lin (Tinca tinca):
kroczek w ilości 250 kg
-jaź (Leuciscus idus):
kroczek w ilości 200 kg

10. Termin zarybień – od 01.10 do 30. 11.2005

Miejsce zarybień - rzeka Łojewek na odcinku od mostu we wsi Bożejewo do mostu we wsi Bronowo, rzeka Cetna na odcinku od wsi Śmiarowo do wsi Włodki
Materiał zarybieniowy:
- lipień (Thymallus thymallus):
narybek jesienny w ilości 20 000 szt.

Miejsce zarybień – rzeka Skroda od ujścia rzeki Dzierzbi do mostu we wsi Rutka Skroda oraz rzeka Wincenta od wsi Wykowo do wsi Wincenta, rzeki: Szparka, Pisza Woda, Bogumiłka i Barłoga na odcinkach do dwóch kilometrów od ich ujścia do rzeki Pisa.
Materiał zarybieniowy:
- lipień (Thymallus thymallus):
narybek jesienny w ilości 11 000 szt.

Miejsce zarybień – rzeka Pisa na odcinku: od ujścia rzeki Pisza Woda do ujścia rzeki Wincenta oraz dopływy rzeki Pisy: rzeka Skroda i rzeka Wincenta na odcinku do dwóch kilometrów przed ich ujściem do rzeki Pisa
Materiał zarybieniowy:
-głowacica (Huho huho):
dwulatki w ilości 4000 szt.

Powyższy harmonogram podaje przybliżone terminy zarybień. Szczegółowe informacje przekażemy na dwa tygodnie przed każdą planowaną akcją zarybieniową.

Zestawienie nakładów rzeczowych na zarybienia w terminie od 01.03.2005 do 28.02.2006:

lp Gatunek ryb Asortyment materiału zarybieniowego Ilość materiału
1 Pstrąg potokowy wylęg 620 000 szt.
2 Lipień narybek jesienny 31 000 szt.
3 Brzana narybk letni 99 000 szt.
4 boleń narybk letni 207 000 szt.
5 Certa narybk letni 65 000 szt.
6 Jaź narybk letni 310 000 szt.
7 Jaź kroczek 200 kg.
8 Kleń narybk letni 93 000 szt.
9 Mietus narybek wiosenny 155 000 szt.
10 Głowacica dwulatki 4 000 szt.
11 Szczupak wyleg pływajacy 1 100 000 szt.
12 Szczupak wylęg żerujący 1 100 000 szt.
13 Sum narybek jesienny 6 000 szt.
14 Sum kroczek 1 400 kg.
15 Lin kroczek 1 450 kg.
16 Sandacz narybk letni 220 000 szt.

Przedstawił - Sacha


Wybrane komentarze z poprzednich wersji portalu:

stefan:
Taaaak... i jeszcze 2armia komandosow z ostra bronia, zeby to potem upilnowac. Wyglada moze imponujaca - nie znam sie na potrzebnych ilosciach. Mam tylko obawy, by nie zostalo to tylko na papierze.
Argrabi:
Powyższy harmonogram podaje przybliżone terminy zarybień. Szczegółowe informacje przekażemy na dwa tygodnie przed każdą planowaną akcją zarybieniową.
Oświadczamy, że wszystkie nasze działania są jawne i ogłaszane w mediach i informatorach dostępnych w sklepach wędkarskich. Np. akcje zarybieniowe są ogłaszane z wyprzedzeniem, aby każdy wędkarz mógł po krótkim przeszkoleniu w nich uczestniczyć

Miejmy nadzieję, ze słowa dotrzymają. Na razie nie mamy powodów nie wierzyć...
JKowalski:
Można przeliczyć małe ryby (narybek) na potencjalnie (podkreślam - potencjalnie) dostępne po kilku latach duże (wymiarowe).

Za FF ostatnio głos w sprawie Rudawy w Krakowie:

"Ceny licencji beda wywazone, ale prosze mieć na uwadze,że zarybiając 1000 szt wylęgu
pstraga potokowego przeżywa 0,3% czyli 3 szt do wymiaru >30 cm.
1000 szt wylęgu po 7 groszy to koszt 70 zl + dojazd nad rzekę i wpuszczenie do wody na obszarze 500 m2.
Z tego wynika że wyhodowaniie 1 pstraga (nie wspominając o lipieniu) kosztuje ponad 21 zl.
(na podstawie wlasnych doswiadczeń oraz raportu p. Augustynka - ichtiologa PZW - Nowy Sącz)
Jeżeli komus licencja będzie wydawala się droga, to niech dodatkowo ma świadomość że KTWS jest organizacją non provit.
Pozdrawiam,
Wodom Cześć "

Nie interesowałem sie dogłębnie rybami "nizinnymi" ale na PW widziałem informację o tym, że z 300 000 ziaren ikry lina do dojrzałości płciowej dorasta 3 sztuki.

Pozdrawiam serdecznie

Jerzy Kowalski
slawek:
Kwoty zarybien sa znaczace, ale wody jest duzo i nie wiem czy na taka zlewnie to wystarcza.
Domyslam sie , ze PZW deklarowalo znacznie mniejsze zarybienia.
Problem z punktu widzenia wedkarza polega na tym, ze wiekszosc zarybien to maly narybek. Na rybe (niewielka lowna) trzeba bedzie czekac minimum 3 lata. Promil z tego przezywa, wiec niewiele sie w wodzie na szybko zmieni.
No, ale zarybienia wieksza ryba sa kosztowne i trudno o taka rybe w Polsce jak na razie.
Moze sie myle, ale mozliwe , ze odczuwalna poprawa bedzie wynikac raczej z likwidacji odlowow gospodarczych i ograniczenia klusownictwa, ewentualnie mniejszej dostepnosci lowiska dla miesiarzy- wedkarzy (koszt licencji).
Slyszalem, ze wraz ze wzrostem ilosci prywatnych dzierzawcow i zainteresowaniem wieksza podchowana ryba np. pstragiem juz w przyszlym roku osrodki zarybieniowe beda mialy duzo wiecej do zaoferowania. Na razie na rynku dominowaly zamowienia PZW i oni preferowali raczej maly narybek plus karpiki.
Program zagospodarowania Narwi i Pisy wyglada dobrze. Efekty beda widoczne kiedys. Szkoda, ze dzierzawca nie dysponuje wieksza kasa, zeby poprawic sytuacje juz w tym roku. Z drugiej strony to jest problem wszystkich lowisk. Rachunek ekonomiczny pokazuje, ze rzecz jest raczej dla hobbystow, a nie dla zyskow. Przynajmniej w najblizszych latach. W miare wzrostu gospodarczego mozna oczywiscie liczyc na to, ze liczba klientow wymagajacych bedzie rosnac, wtedy tez pewnie podaza za tym dzierzawcy.
Mysle, ze mozna w te rzeki wrzucic kilkanascie razy wiecej narybku i nadal bedzie malo. Istotne jest odtworzenie jak najszybciej podstawowych populacji tarlowych. Wtedy mozliwosci tych lowisk beda sie w znacznym stopniu same odtwarzaly.
JKowalski:
Sławku,

Zarybienia dużymi rybami są tańsze jeżeli mierzy się efekty, a nie nakłady. Nie są kosztowne. Przynajmniej nie w porówananiu z zarybianiem narybkiem. To zarybianie jest dopiero kosztowne, tylko nikt nie liczy efektów, a same nakłady. Dyskutowałem na ten temat nieraz, pewne przeliczenia są też w artykule "Co się nam należy".

Inną sprawą są oczywiście koszty śordowiskowe takich zabiegów ale i z tym można sobie poradzić wprowadzjac niepłodne osobniki.

Odtwarzanie naturalnych populacji to duże wyzwanie, a ich utrzymanie jest bardzo kosztowne. Zwłaszcza w warunkach równoległej, intensywnej eksploatacji.

Zajęcie jest dla hobbystów i to na dłużej. Za to żeby wynik finansowy się bodaj bilansował bezwynikowo wędkarze muszą liczyć się ze sporymi kosztami licencj. Myślę, ze zapowiedzi dzierżawców zostaną szybko zweryfikowane przez rzeczywistość.
Ale jak się chce mieć obsługę to to kosztuje...

Pozdrawiam serdecznie

Jurek Kowalski
Argrabi:
Częściową odpowiedź dał już Jerzy... Ale fajnie by było, gdyby ludzie, którzy się na tym znają - wziąwszy pod uwagę informacje już opublikowane (np. operat) mogliby odpowiedzieć na to pytanie... Bo w tej chwili wypowiadamy się, czy 100 kg pszenicy do obsiania hektara pola wystarczy, czy nie - nie odróżniawszy pszenicy od jęczmienia...
JKowalski:
To w ogóle nie jest ważne.
Ważnym jest osiagany efekt, a ten widać po wynikach rejestrowania połowów i badań populacji (stad) ryb. Jak jest presja wędkarska, jaki średni połów, jakie średnie osobniki łowione, jakie okazy itp.itd. oraz jakie zasoby zapewniające trwałość gospodarowania.

To czym i w jaki sposób oraz w jakiej ilości się "zasieje" nie ma żadnego znaczenia. Jest tylko miarą nakładów. Nie mówi nic konktretnego o efektach. Tych można się najwyżej domyślać i to z dużym prawdopodobieństwem popełnienia błędu. Przy zarybieniu narybkiem nierzadkim zjawiskiem są "dziury rocznikowe", co w ludzkim języku oznacza, że wszystkie nakłady poszły "w błoto".

A o zamierzeniach dotyczących efektów w naszym modelu gospodarowania nic się nie mówi. Bo wciąż trwamy w mierzonej nakładami gospodarce.

Pozdrawiam serdecznie

Jurek Kowalski
slawek:
Masz racje. Liczy sie efekt i nie wazne jaka droga osiagniety.Droga przez narybek jest dlugotrwala i ryzykowna, ale moze nie mieli innego wyjscia na razie?
Trudno jest kupic trzyletnie i starsze ryby w Polsce. Trzeba je dopiero zamowic w hodowlach. To juz sie dzieje i sytuacja bedzie sie zmieniac w przyszlosci. Mam nadzieje.
Tak czy inaczej idealem jest takie prowadzenie gospodarki, zeby nie naruszac podstawowych populacji ryb tarlowych, a zarybieniami jedynie uzupelniac straty.Najtaniej i najprosciej byloby wprowadzic na lowisku no kill. Niestety niewielu ludzi to rozumie.
To niestety tylko ideal i jest duze ryzyko, ze nasze lowiska specjalne zamienia sie w sklepy z miesem.
Patrz (mimo wysilkow) Raba Jelenskiego.

Narew i Pisa sa tamtym rejonie malo uregulowane. To niemal naturalne rzeki, posiadaja wiec spore mozliwosci srodowiskowe i pokarmowe dla rozmnazania sie i podchowu ryb.
Organizowanie lowiska pstragowego w tamtym rejonie to ciekawy pomysl.
Mam nadzieje, ze znajdzie sie dostateczna ilosc klientow z centralnej i polnocnej Polski. Na razie przez 3 lata mozna sobie pstragi jednak odpuscic. Narybku nie bedziemy lowic. Glowacica (niezaleznie od srowiskowo-biologicznego halasu) moze byc bardzo atrakcyjna ozdoba w przyszlosci.
Co by nie mowic jednak, inicjatywa jest cenna, potrzebna i bardzo obiecujaca. Oby sie udala.:-)
Chcialbym za 3-4 lata powiedziec: Bomble wieszczą, a karawana jedzie dalej.... :-)))
JKowalski:
Nie mieli i nie mają innego wyjścia bo w oparciu o deklarowane nakłady zostały rozstrzygnięte przetargi.

Masowość zarybień sprawia, że materiał genetyczny ryb w rzekach jest mocno pomieszany. To wydaje się mieć znaczenie dla populacji. Znaczenie wręcz krytyczne, bo zarybienia na równi z przegradzaniem rzek i z nadmierną eksploatacją wód zostały uznane za jeden z trzech głownych czynników zagrożenia populacji pstrągów w Europie. Te zjawiska zostały opisane w opracowaniu, na które powoływałem się w kilku moich artykułach i prezentacjach.

Łowiska, co by o tym nie mówić, są swoistymi "sklepami z mięsem" tylko że w normalnych łowiskach to mięso jest o wiele droższe niż w sklepie, a jego uzyskanie niepewne :-). Raba jest łowiskiem, w którym łowione są tęczaki, a potokowce naturalnie bytujące w tej wodzie są w ten sposób chronione pod parasolem "mięsa". Oprócz tego są wprowadzane gotowe do wyłowienia potokowce z hodowli, specjalnie oznakowane. Tio celowe zorganizowanie łowiska. Sezon na pstrągi potokowe jest stosunkowo krótki. :-))

Hodowla selekcjonuje materiał genetyczny niekoniecznie w kierunku pozytywnym dla stanu populacji. Zmniejsza róznorodność genetyczną. Krzyżowanie sie osobników hodowlanych z dzikimi nie jest zjawiskiem pożądanym.

Szansą tego łowiska jest rozród naturalny, który może stanowić o wielkości podstawowych zasobów tych wód. Oby.

Życzę też powodzenia tym śmiałkom, chociaż zdaję sobie sprawę z tego na co się porywają. :-))

Chociaż szkoda, że sami tak nie potrafimy. Może jeszcze nie potrafimy. Ale wszystko przed nami. :-))

Serdecznie pozdrawiam

Jerzy Kowalski
slawek:
Doswiadczenia z lowisk pstragowych mozna tylko czesciowo przeniesc na wody nizinne. Mysle, ze tu jest wieksza szansa na zachowanie roznorodnosci genetycznej i bardziej naturalnej populacja. Oczywiscie to tylko szansa.
Nie chcialem obrazic lowiska na Rabie nazwa "sklep z miesem". Doskonale rozumiem, ze takie (niemal wylacznie, skoro Jelenski ocenia , ze 99% wedkarzy chce zabierac rybe)sa wymagania i realia rynku. Raczej podziwiam jego heroiczna walke o wychowanie stada naturalnych potokowcow. Rzeczka jest mala i przy duzej presji ryby nie maja w niej szans. W Narwi maja chyba wieksze szanse.
Trzymam kciuki za lowisko no kill na Sanie. Moze to bedzie ziarno na polskim wedkarskim "rynku".
Mam nadzieje, ze doczekamy dni kiedy dobrze zarzadzanych wod bedzie coraz wiecej. Potrzebujemy rozpaczliwie takich inicjatyw i oby jak najwiecej z nich zakonczylo sie sukcesem.
Co to znaczy "sami nie potrafimy"?
Kto to my Jurku?
PZW?
Patrze na siebie:-)
Jako hobbysta chetnie podjalbym sie takich akcji. Praca zawodowa powoduje, ze nie mam na to czasu.
Z przyjemnoscia natomiast wespre delikatnie grupe, ktora bedzie miala ciekawe plany.:-))
mk:
Mylisz sie Slawku ze jest latwiej zachowac roznorodnosc genetyczna na wodach nizinnych. Wlasnie wyniki naszych badan nad populacja certy w Polsce pokazuja ze jest dosc prawdopodobne ze niegdysiejsze zarybienia juz namieszaly - na szczescie w jednym tylko miejscu. Certa jest jedna z nielicznych ryb o znaczeniu potencjalnie gospodarczym, ktora nie zarybiono wod w Kraju. Pisze potencjalnie, gdzy obecnie polawiana jest sporadycznie, a niegdys, w Wisle, stanowila blisko polowe tonazu polawianych ryb przez rybakow. Jedynie w latach 60-tych zarybienia byly prowadzone na Redze, w okolicach Zatoki Pomorskiej i Zalewu Szczecinskiego. I wlasnie certy z Regi dramatycznie odstaja "genetycznie" od reszty Kraju - widzimy odwrocone proporcje haplotypow (typow genetycznych). Oczywiscie moze to byc naturalne, ale wykluczyc wplywu niegdysiejszych zarybien, przynajmniej na razie, nie mozna. Dalej, certa jest to ryba wedrowna. Wedrowne ryby, w zaleznosci od gatunku, jeden bardziej, drugi mniej, maja to do siebie ze jak napotykaja splywajac do morza, przeszkode w postaci duzego zbiornika zaporowego, w duzym uproszczeniu, mysla ze sa juz w morzu. Znane sa nawet lokalne, jeziorowe populacej lososi - chocby w duzych jeziorach jak Onega. W przypadku gornej Narwii i Pisy mamy do czynienia az z dwoma, duzymi zaporami po drodze. Jezeli w systemie Narwii ostaly sie jakie kolwiek certy, najprawdopodobniej sa to osobniki rezydentalne, nie wedrujace do morza a tylko w obrebie rzeki, do czego zapewne zmusil je czlowiek. Podobnie jak dosc liczne, male certy w Sanie. Bez wzgledu na pochodzenie materialu ktorym bedzie zarybiany ten odcinek Narwii, ja osobiscie, do czasu istnienia tych zbiornikow, takiego sensu nie widze - i to bez wzgledu jakie nowoczesne przeplawki czy nawet obejscia powstana na Debe i Wloclawku - bo to pomaga wchodzacym tarlakom a nie schodzacemu narybkowi. Po za oczywiscie uatrakcyjnieniem oferty dla RZGW. Wiecj swiatla na wedrowki certy mam nadzieje rzuca obecnie juz rozpoczete badania, prowadzone przez IRS. Czy faktycznie zbiorniki zaporowe az tak przeszkadzaja cercie - zobaczymy. Dalej, obawiam sie ze material zarybieniowy certy dla Narwii nie bedzie pochodzil od tarlakow z Narwii a z Wisly. Dopuki nie przerowadzone zostana intensywne odlowy kontrolne, rzetlnie powtorzone wielokrtotnie, przynajmniej przez 2 sezony, w okolicach potencjalnych tarlisk w systemi Narwii, do czsu az sie definitywnie nie stwierdzii ze faktycznie cert tam nie ma, a jezeli sie je znajdzie to nalezy okreslic jakie one wlasciwe sa genetycznie. I dopiero wtedy mozna podjac konkretna decyzje. A operat ktory zobaczylem szalenie mnie martwi - zaczyna sie to o czym takze i ja ostrzegalem - slepe mieszanie w genach. Bardzo martwi. Ale mam nadzieje ze przy odrobinie dobrej woli da sie to jeszcze odkrecic - juz rozmawialem z Sacha aby przekazal moje watpliwosci Panu Godule. Pal licho ta glowacice, najwyzej ja klusole opedzluja z wedkarzami na spolke. Ale w przypadku certy - pocieszam sie na razie ze wypuszczany ma byc narybek letni, i w nie duzej ilosci, w zasadzie symbolicznej...
JKowalski:
Ja tez mam nadzieje, że naturalne populacje będa mogły rozkwitać pod dobra ręką. Oby.

Jest kilka łowisk, na razie to PZW jest jedynym ze znanych mi gospodarzy, który "wychodzi na swoje" na łowisku na Sanie. Może to za przyczyną wyjątkowości samego łowiska i dobrego wyboru wody do jego zorganizowania.

Masz rację, że takich inicjatyw potrzebujemy ale przede wszystkim potrzebujemy powszechności racjonalnych działań gospdoarczych na wodach. Nie "akcji".

A kto to "my" to chyba nietrudno się domyślić z tekstów, które pisuję tu i ówdzie. My wędkarze. Z których większośc jest w bylejaki sposób pozornie zrzeszona w PZW. I nie chce brać wzoru z wspaniałych przykładów działań Kolegów.

Pozdrawiam serdecznie

Jurek Kowalski
slawek:
Pisalem o wiekszej szansie naturalna populacje w sporej i naturalnej rzece nizinnej niz w malej rzece gorskiej. I tylko jako szanse to rozumiem.
Wychodzac z zalozenia korzystania wylacznie z populacji lokalnej, trzeba niestety wprowadzac no kill. Hodowla wylaczna z lokalnego materialu w praktyce jest na razie piesnia przyszlosci mimo pozytywnych przykladow.
Lowisko na Sanie jedyne wychodzi na swoje i dobrze. Pytanie tylko dlaczego?
Jako jedyne jest no kill i ma przy tym zdecydowanie najdrozsza licencje:-)
JKowalski:
To pokazuje jakie są realne koszty prowadzenia łowiska na przyzwoitym poziomie. I z tym trzeba się pogodzić, a nie liczyć na całoroczny nielimitowany dostęp do łowienia za 100 złotych.

A w celu zapewnienia istnienia populacji lokalnej nie trzeba wprowadzać "no kill". Ale niezbędne jest ograniczenie eksploatacji do poziomu odtwarzania zasobów. A to niełatwe. Trzeba wtedy mieć kontrolę nad liczbą wędkarzy i nad ich połowami. Produktywnośc wody nizinnej może to ułatwić chociaż nie dla wszystkich gatunków.

Pozdrawiam serdecznie

Jurek Kowalski
Piotrekm:
Jeśli chodzi o przedstawione tutaj kwoty zarybieniowe- piszę o pstrągu są one olbrzymie. Ryby zarówno w Łojewku jak i w Skrodzie już pływają, są to rzeki zarybiane od dawna. Co do zarybień materiałem dużym-selektami i tarlakami to jest w przypadku takich rzek kompletne nieporozumienie- Łojewek to nie San. Ja licencję wykupiłem i twierdzę, że jeśli będzie wpuszczona tam tylko połowa z zadeklarowanych tam ryb to i tak będzie to dużo.

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy