Rano rozłożyłem wędkę spławikową i zacząłem łowić. Brały leszcze, krąpie i płotki, mniejsze rybki wrzucałem do wiadra, które stało 1,5 metra za mną, miały posłużyć jako żywce. W pewnym momencie słyszę głośne chlapanie we wiadrze, myślę sobie: "co te żywce tak szleją?", odwracam się i widzę:

Nie wiem co to za zwierzę, ojciec mówi, że to może fretka. To coś wyjadło mi wszystkie żywce z wiadra, potem wracało jeszcze kilka razy sprawdzić czy nie ma następnych :-)

Wrzuciłem jeszcze kilka rybek, żeby nakarmić zwierzaka, ale przysunąłem wiadro bliżej siebie, miałem je dosłownie za plecami i:

Nie zrobiło to na delikwencie żadnego wrażenia, dalej wskakiwał do wiadra i domagał się więcej ryb...

Od tamtej pory prawie zawsze, gdy przyjeżdżam w tamto miejsce spotykam tego kolesia, czasem jest taki natarczywy, że dobiera się do siatki, ale wtedy stawiam wiadro, wrzucam do niego rybki, zwierzak "zasiada" do posiłku i odczepia się od siatki...

Kiedyś rzuciłem mu półkilowego leszczyka, ciągnął go kilkanaście metrów do swojej kryjówki, miał z tym dużo problemów, był niezły ubaw.

Tomal


Komentarze:

old_rysiu

Probowałes karmic ją z reki?

Tomal

Probowalem, ale bala sie podejsc. Widzialem tez jak wykradla ptakom pisklaka z gniazda, zauwazylem to jak ptaki zaczely latac nad trzcina, gdzie byla fretka i strasznie cwierkaly. Ona podeszla do mnie na okolo 3 metry, pokazala pisklaka w pysku i uciekla.

Esox

Hi hi - ale jaja. Skąd ja to znam? :) Ten zwierzak to oczywiście norka amerykańska - taki wynalazek, co uciekł kiedyś z hodowli, rozprzestrzenił się w całej Europie i Azji wypierając rodzimą norkę europejską (tej w Polsce już najprawdopodobniej nie ma). Mówi się, że teraz norki amerykańskiej jest w Europie i Azji więcej niż tam, skąd pochodzi. Te zwierzaki są utrapieniem dla ptaków. Ornitolodzy posądzają je o wytępienie w ostatnich latach olbrzymiej ilości łysek i innego ptactwa wodnego. Jako ciekawostkę podam, że młode norki łatwo się oswajają i pozwalają brać na ręce - ale nikomu to dobrze nie służy. Im - bo raz po raz komuś spodoba się futro i nam, bo jak każdy dziki zwierz moga przenosić różne choroby, od posocznicy począwszy na wściekliźnie skończywszy. Dlatego lepiej jest przyglądać im się z oddali, tym bardziej, że to śliczne i bardzo ciekawskie stworzonka. Będzie o nich wkrótce więcej w artykule w WCWI, jeśli chcecie. Esox

Tomal

Boje sie wlasnie, ze ta norka podejdzie do kogos za blisko i dostanie po lbie:-(

Sazan

Kcemy, kcemy! Bele z rysunkamy pewnej damy... :-) Sazan

karpiarz

Fajny ten zwierzak i widac apetyt mu dopisuje. Karpiarz

Arek

ja nie znam tego zwierzaka ale nad moja wodą mamy sswojoną wydre :-) . czasami nawed je z reki ale nie zawsze ostatnio przyprowadzila swoje mlode które rozdarły nam siatki :-) i podobno nie tylko nam . to był ostatni raz kiedy je widzieliśmy bo ktos je niestety sprzatną po prostu zniszczył ich nie weim jak to nazwac gniazdo . Niestety wydra sie juz wiecej nie pokazała :-( Niestety nie wiemy kto to zrobił . Mamy nadzieje że goscia wypatzrymy moze w tedy skonczy sie przesladowaniw wydr nad sanem .

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy

Komentarze   

Mam prośbe nie róbmy takichrzeczy ponieważ jeśli doprowadzimy do zadomowienia tej zwierzyny(zdjęcie niezbyt wyrażne nie potrafie okreśić gatunku)ponieważ bea straty dla Pzł gdy zwierzyna zacznie wchodzić do domów albo na ogródki.Pozdro